Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Przem

Kiedy Waszym facetom staje?

Polecane posty

Gość Przem

Ja mam tak i zawsze tak miałem, że całowanie, dotykanie partnerki nie powoduje u mnie wzwodu (czasami może taki tylko do połowy). Partnerka zawsze musi pomóc mi ręką (lub ustami :) ) Lekarz mówił, ze połowa facetów tak ma (jednym staje od bodźców wzrokowych, węchowych innym tylko od dotykania penisa), że nie ma się czym martwić. Ale jak czytam o jakiś gwałcicielach, co w lesie czy gdzies w innym zimnym miejscu pomimo szarpaniny mają cały czas pełen wzwód (przecież nie każą swoim ofiarom robić sobie laski), czytam na forach że komuś tam staje na sam widok partnerki jak jest rozebrana, to zaczynam mieć wątpliwości, czy u mnie wszystko ok. No ale z drugiej jednak strony na filmach porno faceci zawsze wzwód mają dopiero po lodziku, tirówki też robią loda (wiec domniemam że zaczynają od zera) - więc może rzeczywiście lekarz ma rację? A jak to jest u Waszych partnerów dziewczyny? Wyjmują i są gotowi (po jakichs nieinwazyjnych pieszczotach), czy też im pomagacie ręcznie w w osiągnięciu wzwodu? Poważne odpowiedzi Panów też mile widziane. PS: jestem 100% hetero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Różnie. Czasami wystarczy sam widok tyłka. :classic_cool: Czasami krótka wymiana zdań o tym jaką to ja mam wspaniałą cipkę, a on jakiego ma wspaniałego kutasa. :classic_cool: Przy całowaniu też często staje. Ale równie często zdarza się tak, że muszę trochę popracować. 😭 Dlatego najbardziej lubię poranki. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no mój partner ma wzwód
na sam widok i to mnie po prostu... hmmm jesteśmy po 30,a pamiętam jak po 2 latach znajomosci, kiedy spotkaliśmy sie w upalny dzień stanął mu na widok moich nagich ramion (byłam w koszulce na ramiączkach) a tak to zawsze staje mu juz w czasie dotykania i cąłowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przem
Ale zawsze są gotowi (bez dotykania penisa) przy jakimś całowaniu? nawet jak mają seks co dziennie? Trochę mnie to dziwi, bo mi przy całowaniu to może po kilku tygodniach abstynencji i to tak do połowy może stanie (tzn jest już w stanie wejsć, ale po wejściu i paru ruchach nabiera dopiero swojej mocy)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicja z krainy lasów
Mojemu nigdy nie staje, woli piwsko, kolegów, gry i inne rzeczy. To straszne - płakać mi się chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bfgbraaa
sam widok, rozmowa :D ale jestesmy obydwoje młodzi i piękni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Perw mobilna
Co do częstotliwości to najrzadziej co drugi dzień, a najczęściej 2-3 razy dziennie. 😴 A Ty autorze miewasz poranne erekcje? 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przem
Poranne erekcje miewam: gdy regularnie współzyję, to nawet często tj. co dziennie lub co drugi dzień, ale mam wrażenie że im dłuższa abstynencja, tym rzadsze poranne erekcje - tak jakby organizm obnizał poziom jakiegoś hormonu (testosteronu?) ze względu na brak współżycia. Po tygodniu abstynencji poranne erekcje są coraz rzadsze - może raz na 3 - 5 dni (choć psychicznie mam ochotę). Co do ilości "strzałów" to po pierwszym razie i po 15 min odpoczynku mogę znowu (jak partnerka mi zrobi laskę). Trzeci raz wymaga już około godzinnej przerwy (inaczej brak wzwodu pomimo usilnych starań partnerki). Tak jak pisałem: byłem z tym u urologa, ale tweirdził, że około połowa mężczyzn dostaje wzwodu tylko po "mechanicznych" bodźcach, ale jakoś mam wrażenie, że jestem w tej mniejszej połowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona23onaonaona
najczęściej mu staje jak robię kupę w łazience i nie zamknę drzwi a on dojrzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słyszałam, że brak porannych erekcji wskazuje na jakieś problemy natury fizjologicznej, więc może jednak przydałaby się konsultacja u jakiegoś innego urologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a daj spokój
Mojemu staje od tak błachych bodźców że aż się nadziwić nie mogę. Od tego jak odpowiednio chodzę, od tego co mówię, od tego jak odpowiednio na niego patrzę. Ale mam wrażenie, że tylko on tak ma :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój man ma 31 lat
jesteśmy parą 11 lat i nadal mu staje na każde życzenie jak i bez powodu - starczy widok kawałka piersi, zakręcenie pupą, przbijający przez bluzkę sutek, rozmowa o seksie jakakolwiek, pocałunek..zero problemów i strasznie mnie to dowartościowuje, tym bardziej, że jak zauważyłam, podczas oglądania filmu nie staje mu na widok cycków na ekranie. jak już się chwalę to dodam, że od kilku lat problem wczesnych wytrysków też nie istnieje, facet nie pali i nie pije wódki wcale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przem
no właśnie, mi na filmach erotycznych/porno też nie staje (może trochę się powiększa), chyba że oglądamy razem z partnerką i ona mnie złapie mojego małego przyjaciela mięczaka. Na sam widok partnerki, nagiej, seksownie ubranej, z wystającym sutkiem itd. nigdny chyba nie miałem wzwodu. A Wasi faceci mają tak ot (tzn. gdyby byli nadzy to by im się sam podnosił), czy się pocierają, drabią, dotykają i wskutek tego mają wzwód? Nie wiem jak na widok sutka partnerki z którą się jest 11 lat można dostać erekcji... Jak idziecie np. na imprezę, na wesele, i tańczycie razem to on ma cały czas wzwód, bo masz np. przezroczystą sukienke albo mu mówisz co zrobicie po powrocie? Dla mnie to coś niebywałego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój man ma 31 lat
Odpowiadam na pytanie - nic się nie dotyka, staje "na odległość" (przy dotykaniu to bym nie pisała, bo to oczywiste). Co do imprez - to nie jest tak, że stoi cały czas, tylko z tego co wiem (bo się nawet kiedyś pytałam hehe), zdarza się chwilowa erekcja ale zostaje zgaszona "rozumem" że tak powiem. Zresztą mój man nie jest typem lubiącym publiczne sekszenie, więc jakoś tam się bardziej blokuje przy ludziach, w domu czy miejscu gdzie można poczuć się intymniej wyluzowuje po prostu. I to co piszesz, że nie rozumiesz po 11 latach, też pytałam kiedyś :) odpowiedział "bo cię kocham" i lubię wierzyć że to powód i się nie doszukiwać. Zresztą, każdy jest inny i nie masz się czym przejmować, koniec końców chyba masz szczęśliwe finały...może nawet za bardzo o tym myślisz i dlatego ciężej o "impulsywne" wzwody. I jeszcze sobie odpowiedz jak tam z tym niepaleniem, niepiciem i w miarę zdrowym jedzeniem, aktywnością fizyczną itp. No nic, pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"sparaliżowany jest" więc stale mu stoi , a co...niech mam uciechę :)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc L.C.:) Ja tam nie mam nigdy problemu z erekcja.Jak jest potrzeba zawsze jestem gotow i nikt nie musi mi pomagac.:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przem
Ale co to znaczy, że "zawsze taje jak jest potrzeba" - przeciez to nie palec, że się podniesie, jak sobie pomyśłisz o tym. Jak Ci żona mówi kochanie chodź do łózka bo mam ochotę, to zanim się przykryjesz kołdrą to jusz mam wzwód? czy może musisz się trochę poprzytulać, poobcierać, podotykać małym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przem
Do: mój man ma 31 lat dzięki za szczegółową odpowiedź, ja mam 29 lat wiec wiek podobny. Nie palę, piję tylko okazjonalnie. Ze sportem trochę gorzej, ale nie mam nadwagi. Powiedz mi jeszcze, czy niezależnie od intensywności zbliżeń zawsze mężowi staje "na odległość"? Czy może jak się seksicie często to mu "pomagasz" mechanicznie w osiągnięciu wzwodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 178CM
JESTEM TAKA SUKA ZE ZAWSZE MU STAJE NIEMA BATA NAWET GDY TEGO NIECHCE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój man ma 31 lat
Przem, to jest tak, że jak któreś z nas ma ochotę na seks, to staje właśnie "ot tak" - niezależnie kto inicjuje. Czasem ma erekcję tak jak pisałam na bodźce typu sutek stwardniał i to zobaczył, ale to nie znaczy że zawsze erekcja musi się skończyć seksem przecież. I kurczę, zadzwoniłam się zapytać o ten temat jeszcze (tzn opowiedzieć ten wątek) i powiedział, że go nakręca myśl, że zaraz może być fajny seks i stąd mu staje, a nie że sam ten wspominany sutek - konsekwencje co dalej z tym sutkiem :) Ty tak nie masz, że myślisz na widok partnerki co z nią zrobisz i wyobraźnia stawia? I nie jesteśmy małżeństwem, więc "z obowiązku" tu nie wchodzi w grę :) A lekarz to chyba dobrze ujął - pewnie bardziej dotykowcem niż wzrokowcem jesteś. A jak coś, to może spróbuj jeszcze ten patent z wyobraźnią co pisałam wyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przem
Do: mój man ma 31 lat no mi niestety na samą myśl że będzie seks to niestety raczej nie staje - mam tylko takie coś, że jak się z partnerką w ubraniu przytulamy i zanosi się na to że ma być seks, to jeśli się o nią obcieram, to wtedy robi się większy, ale mam wrażenie że to tylko dlatego, że jest mu tam ciasno w majtkach i w spodniach, bo gdy leżymy w łózku i ma luźno to już tak nie staje ochoczo i partnerka musi go podotykać, albo sam jakoś nim ją ugniatam, choć w większości przypadków (chyba już się do tego przyzwyczaiła) sama sięga do małego ręką i go dotyka i wtedy się robi duży. Co do tego "raczej nie staje na myśl o seksie" - jak się regularnie kochamy (powiedzmy co dziennie, lub co drugi dzień, i nagle jest przerwa (ale nie za długa) np 4 dni, to wtedy czasami staje sam z siebie jak się całujemy w łóżku w piżamach. Ale znowu jak to całowanie trwa za długo (te nieszczęsnce 10 min gry wstepnej) to wtedy mu się nudzi i znowu po paru minutach opada - więc albo wykorzystuję sytuację choć wiem, że partnerka jeszcze nie jest do końca gotowa, albo po tych 10 minutach partnerka bieże sprawę "w swoje ręce". A Wy jak się całujecie powiedzmy pół godziny to cały czas ma wzwód? - No bo jakby do tego doliczyć długisex, to można chyba dostać zakrzepów (gdiześ czytałem że wzwód trwający dłużej niż 2 godziny jest niebezpieczny).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój man ma 31 lat
pół godziny samego całowania to nie uskuteczniamy, szału chyba byśmy oboje dostali :) a całowanie już "w trakcie" skrzepami nie grozi :) jak tak piszesz "10 min gry wstępnej i się nudzi" to trochę odebrałam, że czujesz mus tak i tak musi wyglądać wstępniak i to się też może przekładać na erekcję, tak myślę; może raz na jakiś czas by się Wam przydał "szybki numerek" z zaskoczenia, więcej szału w łóżku, innowacje i wtedy byś się jarał samym tym że się "seksik szykuje" bo by bywał różnorodny i powtarzalność rzadsza, no może się mylę, nie wiem i jeszcze purytańsko nieco dodam, że uczucia pewnie też mają znaczenie większe niż się zakłada - jak się kocha to się ma ochotę i nie patrzy na wszystko dokoła co rozprasza no to pomędrkowałam sobie, kończę pracę więc spadam z forum i życzę udanego pożycia :) i ciesz się, że nie masz problemu "wcale nie staje" :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Ja tam nie mam nigdy problemu z erekcja.Jak jest potrzeba zawsze jestem gotow i nikt nie musi mi pomagac" Mam Cię zastrzelić czy wystawić "to coś" ? :) Łazisz za mną mężu Ty ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ważne że potem
staje kiedy trzeba ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hmmmmmmmmmmm
Przem ciekaw jestem jak tam teraz u Ciebie. Opisze może swoją sytuację, jeśli możesz podziel się informacjami. Może dojdziemy razem do jakiegoś wniosku. U mnie było tak. Kiedyś długi związek. Ponad 5 lat. Sex rzadko. Partnerka nie miała zbyt dużego temperamentu, szczerze to może 2 razy w miesiącu. Jakoś dawałem sobie z tym rady. Zawsze było tak że jak tylko wyczuwałem szansę na sex stawał bez problemu i stał i stał ile trzeba było. Kiedyś nawet pamiętam stałem obok niej, robiłem coś w pokoju. Ona powiedziała choć do łóżka... wyczułem po co i sam teraz nie mogę uwierzyć że stanął do pełnego wzwodu w ok 5sek. Teraz zmiana partnerki, na początku tragedia... nie stawał w ogóle lub bardzo rzadko. Chodziłem po seksuologach... twierdzili że stres. Może mieli rację bo po jakimś czasie było lepiej. Czasem sam stawał, czasem partnerka trochę pomagała ręką i było ok, ale wydaje mi się że to nie to co kiedyś. Nie wiem od czego, czy to przyzwyczajenie do poprzedniej? Dodam że nowa była atrakcyjna. Nie wiem, nie było tak wielkiej miłości czy co? Teraz jestem sam, z perspektywy czasu jak tak na to spojże to teraz wiem że nie lubię gry wstępnej, nie wiem może za dużo myśle. Gdy akcja dzieje się szybko zazwyczaj się udaje. Gdy długo raz mam wzwód, za chwilę nie i tak w kółko, jak przesadzę z czasem mogę zapomnieć o seksie, flak i już. Oczywiście widok i słowa już na mnie słabo działają, dotyk i stymulacja członka ręką owszem. Nie wiem czego to jest wina. Poranne wzwody raz mam raz nie. Raz pełne raz nie. Szkoda gadać. Czasem nawet boje się z kimś związać jak pomyślę co trzeba będzie znów przeżywać za stresy. Dodam że masturbuje się dość często. Parę razy w tygodniu ale nie zauważyłem żeby odstawienie robiło jakaś różnicę. Nie wiem od czego to zależy, te wzwody poranne itp. Piszą że ma na to wpływ także dieta, ale jaka? Co jeść żeby było ok? Proszę o wypowiedź panów i panie jak to u nich jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×