Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aswytjhjn

wstyd mi isć jutro do pracy

Polecane posty

Gość aswytjhjn
wstyd co mi po żalu nie to nie jak nie chciał to mógł tylko mnie nie nakręcać a tak było parę sytuacji dwuznacznej ja sobie reszte dodałam i ,,,,, wyszło a najlepsze ze ja bym tego nie z tą kawa nie proponowała jak bym wiedziała ze mi tak odpisze ze tak poważnie tak chciałam być miła zrobić kawe pogadać ot a on pewnie juz długo szukał odpowiedniego momentu do aluzji dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj spokój z tym wstydem. Chłopak i tak kulturalnie Ci odpowiedział. Lepsze to niż miałby Cię wykorzystać i zostawić. A tak jest git, mosty nie spalone. Jutro wypnij biust, oddychaj głęboko i normalnie się zachowuj jakby nigdy nic. pokażesz mu tym, że jesteś dojrzałą kobietą. A WIELKI PLUS dla Ciebie, że się odważyłaś :) Nie ważne, że porażka. Tylko jedna z wielu w życiu, normalka. W końcu i do Ciebie los się uśmiechnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monisssssssiiiiiiiiiiaaaaa
przeżywasz jak nienormalna jakaś- po pierwsze sobiezapamiętaj raz na zawsze - flirtuj do woli ale nigdy nie proponuj randki facetowi pierwsza, niby takie czasy bla bla bla ale ja nigdy pierwsza nic nie proponuję, ale flirtuję jak szalona :) to facet ma wyjśc z inicjatywa- jak nie wychodzi to znaczy że ma nas gdzieś. A co do tej kawy - jakbym już wyskoczyla z czyms takim (to się of course nigdy nie zdarzy) ale jakbym to po takim tekscie że to byłaby zługna słodycz - napisałabym (powiedziala bo już w sumie nei wiem czy ty go za pomoca sms zapraszałaś czy oko w oko) więc napisałabym coś w stylu "stary spokojnie to tylko koleżeńska kawa ;) - nie wkręcaj sobie za dużo" i już - z kolegami chodzę na obiady i kawy i to nic nie znaczy - jak tylko zauwazyłas że się wykręca trzeba byó zaraz to obrócić w kawę czysto koleżeńską jako że go lubisz jak fajnego kumpla z pracy i nic więcej. A ty jakies szopki zaczęłas odstawiać, jakies płacze, przygryzione wargi, zamglone oczy - ehh ...no cóż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aswytjhjn
kurcze włanie nie barzo się odważyłam bo siedzimy gadamy pracujemy a on widze ciastka wycąga kubek to pytam o tą kawę czy chce a on tak mi zaczyna odpowiadać ze ledwo się ogarnęłam co i jak i po 3 min jakby nigdy nic on do mnie pytania zadania o projekcie jak mi było głupio słowo wypowiedzieć oczami patrzyłam na monitor a mówiłam do niego eh pozniej jeszcze coś mu tam powiedziałam ale i on nagle zmienił do mnie stosunek naprawdę byłam tak na 99% przekonana ze on chce zasze taki pomocny miły uczynny pierwszy się odzywał uśmiechał patrzył w oczy to czego jeszcze mogłam chcieć kurcze nie rozumiem gościa po co dawał nadzieje jeszcze jeden dzień temu był milusi a dziś na takie nic on tak mocno odpowiedział moze mogłam mu odpowiedzieć ze to tylko kawa ale tak mnie zaskoczył jejciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aswytjhjn
własnie tak chciałam zrobić powiedzieć ze to tylko kawa ale ja go nie zapraszałm chciałammu przynieść na biurko nprmalnie jak koledze a on wyskoczył eh ja naprwde ciezki szok łzy nie widział jedynie zła byłam , ale on też był zły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżizas jaki palant. Ale cóż czasem sytuacja po prostu sama wymyka się spod kontroli. W każdym bądź razie jutro zachowuj się normalnie, zero gadki o tej głupiej sytuacji. Pokaż, że to Cię nie dotknęło. Teraz najważniejsza jest atmosfera w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez konserwantów
Ej przesadzasz troszkę;) Ja myslałam że Ty go na kawę zaprosiłaś a tu wychodzi na to że po prostu chciałaś mu w pracy kubek kawy zrobić a on nie miał ochoty. Wyluzuj troszkę, dla mnie nie masz się czego wstydzić:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wigoo31
Pożartuj sobie jutro na temat zdarzenia, to mu odbierzesz ewentualną pożywkę do kpin. Np., no, a to ci dopiero był widowiskowy kosz, haha Następnym razem będę się brać za facetów be lęku przed windami :) Będzie dobrze, nie martw się :) Głowa do góry i pierś do przudu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Daj spokoj...
Do zadnej towarzyskiej masakry nie odszlo, ani specjalna kompromitacja nie stala sie twym udzialem. Trudno mi tak do konca wyobrazic sobie jak tam faktycznie miedzy wami bylo (za malo danych) - wiec musze zalozyc ze tak jak utrzymujesz delikatnie cie splawil. Delikatnie, gosc ma w sobie wiele taktu, mysle ze nie bedzie robil glupich aluzji a wszystko rozejdzie sie po kosciach, nie ty pierwsza nie ostatnia dostalas kosza, niektorzy zostali odrzucenie w sposob daleko bardziej spektakularny i upokarzajacy a dalej zyja i maja sie doskonale (zwlaszcza mezczyzni wytrenowani w tego typu sytuacjia maja je za nic i, slusznie, wcale sie nie przejmuja) PS sama kiedys dostalam kosza od kolegi z "roku", zachowalam sie wtdy kompletnie bez klasy bo po pijaku wyznalam mu milosc na jakiejs imprezie (oczywiscie nie odwzajemnil sie tym smaym). I powiem ci ze pomimo iz bylismy takimi gowniarzami "wybranek" slowem nigdy nie wracal do tego incydentu, nie nasmiewal sie ze mnie i dzieki temu szybko moglismy rozmawiac ze saba normalnie, nie czulam zadnego wstydu przebywajac w jego towarzystwie a nawet dostrzeglam pewne plusy tego ze wszystko potoczylo sie wlasnie w taki sposob - zdobylam sie na desperacki krok i dzieki niepowodzeniu mialam juz pewnosc ze on mnie nie chce, dzieki temu uwolnilam swoje serce i zauroczenie przeszlo szybciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aswytjhjn
no chyba faktycznie palant z niego albo od dłuzszego czasu juz chial mi dac znac ze nic z tego i nagle oazja sie znalazla a najepsze ze kiedyś jak go zapytałam co ma za kawe (sa u nas smakowe) to mi przyniósł i jeszce po jakis 20 min od tego sam sobie zrobił herbate

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aswytjhjn
ja plusy tez widze bo juz nei bede się zastanawiała co dlaej ale nie rozumie po co mnie zachecal az tak sobie to wmowiłam nie wierze bo po tym zdarzeniu był inny nie pomagał nie interesował sie mna jak wczesniej był raczej zły a jak po południu napisa to sma nie wiem po co niby o pracy poxniej o zyciu ze zakrecone itp ja ze mam pecha on ze dołki są w zyciu potrzebne itp pozniej pisał ze czasem jak coś sie konczy to nowe sie zaczyna i jest fajnnie a ja mów jasne chyba ze to złudne wrazenie a on ze trzeba byc realistą i po co taka rozmowa ?!?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wigoo31
ja tam się nigdy nie bawię w dywagacje filozoficzne o życiu, to nie ma sensu. Albo coś jest klarowne i człowiek ma czyste intencje. A jak kręci to niech sp.....a. I koniec zabawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×