Gość uladana Napisano Wrzesień 28, 2012 Normalnie jakaś hipochondria chyba się we mnie odzywa, o ile można to tak nazwać. Postanowiłam trochę ulepszyć swój wizerunek i zacząć nosić szkła kontaktowe. Mam je dopiero od kilku dni, ale na razie żyję w ciągłym stresie i wkręcam sobie różne czarne scenariusze. A to się boję cały czas, że dostanę wrzodziejącego zapalenia, a to się martwię że przykleją się do oka i nie będę wiedziała co zrobić. Zakładanie i zdejmowanie też jeszcze bez rewelacji na razie, więc co rano się wkurzam jak mi nie wychodzi, a wieczorem się martwię, że nie będę umiała tym razem zdjąć, że gdzieś się zawinie, coś się stanie itd ;D Ja wiem, że to wszystko jest chore, bo nosi się je super, dobrze się czuję bez okularów na nosie i powodzenie od razu wzrosło, no ale chyba muszę się przyzwyczaić, że nic złego się nie dzieje ;p;p Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach