Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
yula82

zostawił mnie :(

Polecane posty

Byłam z nim rok :( na początku był cudowny, chciał mnie jak najbliżej, jak najczęściej...potem jak mi zaczęło zależeć ii chciałam troszkę poważniejszego związku wszystko sie popsuło :(( jestem załamana jestem po rozwodzie mam 30 lat i dziecko, a to jest 3 facet, z którym byłam dłużej i 2, który mnie zostawia :(( Czuję się cholernie winna, czuję, że to przeze mnie to wszystko się zepsuło...zaczęlam wnikać po jakimś czasie gdzie wychodzi z kim wychodzi...po rozmowach tel dosc czesto pytałam kto tam dzwonił :( wiedział, że moje zaufanie do facetów jest dość małe...wiedział jakiego kopa dostałam od poprzedniego faceta :( teraz czuję, że czepiałam się...kocham go i chce by wrócił :( nie chciałam żeby sam chodził na imprezy, fochowałam sie gdy mowił że chce byc sam a potem okazywało sie, że wychodził do kolegi, miałam pretensje, że jak wyprawiał córce urodziny, że mnie nie zabrał, że więcej o swoich sprawach mówi kolegom niż mnie...czasem chciałam dodatkowe spotkanie między tym, ktore on ustalił :( byłam zła jak wychodząc z pokoju wylogowywał sie z kompa :( ostatnimi czasy zrywał ze mną co tydzień :( a ja potem dzwoniłam prosiłam o spotkanie i tłumaczyłam wszystko...:( nie mam tu znajomych wiedział o tym...wiedział dlaczego tak wyszło..tylko praca dom i spotkania z nim...chciałam wychodzić z nim do jego znajomych, ale jakos to kiepsko wychodziło...ciągle powtarzał daj żyć:( tym razem koniec, nie odbiera tel, nie odpisuje na esy...napisał tylko na fb że łatwiej mu samemu i już dość męczenia się razem i żebym nie rozpaczała tylko pozwoliła odejść :( ostatnio złościł się na mnie bardzo szybko, a ja starałam sie żeby do tego nie doszło, ale niestety..na ostatnim spotkaniu zażartowałam gdy opowiadał, że na stołówce dostał większą porcję za połowę ceny ja śmiałam zażartować czy uderzył w bajere z panią kucharką (gdzie ja wyobrażałam sobie panią w czepku i z łychą) potem śmiałam zapytać o jego przeszłość...wkurzył się ale został na noc...ii wiadomo..masaże itp..rano tez wstał przytulił śniadanko a potem "wkurwiłaś mnie wczoraj i mam dość" iii koniec potem es wieczorem że ma dość:( a ja proszę o spotkanie i rozmowę o szansę :( kolejny raz to samo..jestem załamana :( i czuję się winna :( znowu to samo...jestem załamana kocham go i proszę znów o powrót...nie nadaję się do związku wszyscy mnie zostawiają :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×