Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość FairyMaiden88

Błąkający się kot - pomocy!

Polecane posty

Gość FairyMaiden88

Cześć! Dziś rano koło kontenera PCK leżał sobie kot, żywy - widziałam jak mu się ciałko rusza jak oddycha. Ot kot to kot i poszłam dalej. Jak wracałam (po jakichś 3 godzinach) ten kot nadal tam siedział! Podeszłam, ktoś postawił mu pojemniczek z jedzeniem. Zawołałam "kocie żyjesz?", to podniósł łepek i zaczął miauczeć. Nie uciekał ani nic. Postałam chwilę przy nim, potem kucnęłam ale nie podszedł. Za to zaczął jeść to jedzonko. No to wróciłam do domu. I teraz tak sobie myślę, że może powinnam go zabrać na noc do domu, albo zadzwonić do schroniska? Kurde nie znam się na kotach, nie mam pojęcia co robić! Czy jest szansa że to czyjś kot poszedł sobie na spacer?! Wiem głupie ale naprawdę nie wiem nic o kotach. Mój facet mówi że widział tego kota kilka dni temu jak chodził sobie koło bloku pod oknami a jakaś babka z parteru go wołała i że pewnie to jej kot. No ale kurde, siedziałby tak 3h na dworze zamiast w domu? Nie jest za zimno na to? Jej, kurde martwię się :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też znalazłam kota
miesiąc temu zabrałam go do domu był 2 dni u mnie potem chciałam go odwieźć do azylu ale namówiłam znajomą żeby go wzięła bo ja nie mam czasu na zwierzaczki no i zgodziła się i jest u niej :) weź go do domu daj mu pojemnik z piaskiem i miseczkę jedzonka , ja kupiłam kotku suchą karmę i to jadł zabierz go i zastanowcie sie co dalej szkoda zeby tak marzł na tym dworze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro leżał cały dzień w jednym miejscu, to nie jest z nim dobrze, a raczej jest z nim bardzo źle pewnie został potrącony, pobity albo w inny spoób uszkodzony wewnętrznie jeśli chcesz mu pomóc, wsadź go do pudełka (zamykanego), zawieź do lekarza i zajmij się nim jeśli nie, nie rób nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość keep warm
najprawdopodobniej cos z nim jest i potrzebuje pomocy weterynarza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FairyMaiden88
Dzięki za odzew. Byłam przed chwilą sprawdzić co z kotem. Nadal tam siedział. Podeszłam, przykucnęłam, kotek dał się pogłaskać, przewrócił się na plecki i dał sobie wygłaskać brzuszek, zaczął mruczeć, itp. czyli widać że domowy kot. Na ręce się wziąć nie dał. Ale szedł za mną kawałek jednak nie chciał odejść od tego kontenera. Dzwoniłam do schroniska - powiedzieli mi że być może to jest czyjś kot wychodzący i skoro nie zatacza się, chodzi normalnie to mam go na razie zostawić. Jak jutro nadal będzie siedział cały dzień w tym samym miejscu to mam im dać znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
pamietaj ze ten kot moze miec wscieklizne wiec uwazaj co robisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FairyMaiden88
Wiem, że nie powinnam go głaskać, ale niestety dowiedziałam się o tym już po fakcie. Głaskałam go jedną ręką, którą później dokładnie umyłam. Co do wścieklizny, to ja bardzo ostrożnie podchodziłam do kota, bo się go bałam :D Nigdy nie miałam kota, więc nie wiedziałam jak się "to" obsługuje :D Jak przykucnęłam i wyciągnęłam rękę, to sam podszedł i zaczął się ocierać o moje nogi, a potem podkładał się pod dłoń. Jutro sprawdzę co z nim. Jedzonko ma, a śpi w kontenerze PCK (jest rozwalony i zrobiła się z niego taka buda).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FairyMaiden88
Hej! Sprawa kot się sama rozwiązała :) Dziś go nigdzie nie było, więc obeszłam okoliczne krzaki, bo być może w nich gdzieś leżał. Znalazłam go jak siedział na parapecie w oknie na parterze - więc jednak to czyjś kot :) A pomyśleć, że już chciałam go przygarnąć! A potem by było że ukradłam kota... Ehh, głupia ja :D W każdym razie cieszę się, że jest cały, zdrowy i w ciepłym domku! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje koty tez czasem wylaza
i tez na osiedlu spotykam takie wychodzace koty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hghdfghvkyhvkyu
cieszę sie że jest ktos normalny na tym świecie tak jak ty :)dzięki że sie zainteresowałas tyk kotem ja czytając to juz sie bałam że coś mu jest... cała ja....kocham koty WSZYSTKIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FairyMaiden88
No ja po prostu się strasznie zdziwiłam, że ten kot tyle godzin siedział na dworze! Zimno było, a on siedział i siedział w jednym miejscu cały zwinięty w kulkę. To normalne u kotów, że zamiast w domku to śpią w kontenerach PCK?:D Kurde chyba sobie sprawię kota! Tym bardziej, że zima idzie i na pewno jakiś kotek szuka ciepłego domku! :) Tylko muszę poczytać, bo na razie to jestem w kwestii wychowania kota zielona!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje koty tez czasem wylaza
koty sa najkochanszymi zwierzakami :) psy tez sa przekochane, ale ja jestem koto-maniaczka :) i kazdemu polecam tego zwierzaka :) a jesli chodzi o koty wychodzace to warto zeby mialy obrozke z adresem, ja musze moje w cos takiego zaopatrzyc ale troche boje sie, ze gdzies tam w krzakach sie zaczepi i cos sie kotu stanie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FairyMaiden88
Hmmm no obroża byłaby ok przynajmniej z daleka widać, że to czyjś kot. Zawsze można też kotka zaczipować! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×