Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jesienny liść żółty

I nie gadajcie, ŻE PRACY jest w bród! mój przykład

Polecane posty

Gość powiało kulturą
pamietam jak ja pytalam o te kursy w UP nic ie bylo moglam isc prywatnie ale mnie nie bylo stac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
Ale zrozumcie! Chyba każdy z Was chciałby mieć pracę stałą a nie na miesiac czy dwa nad morzem...do emerytury nie będę siedziała nad morzem, to chyba logiczne, dlatego od razu szukałam coś w okolicy do 100 km od miejsca zamieszkania z myślą o przepracowaniu dłuższego okresu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
albo ulotki. W pobliżu miejsca zamieszkania 5zł/h i tylko 4-5h dziennie czyli 20-25 zł dziennie, gdzie ja na bilet muszę wydać 20 zł więc wyszłabym na zero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A w moim blisko 100tys.mieście
Oczywiście że jest to robota dla studenta, przecież nie twierdzę że będę to robiła całe życie :D Mówię tylko że praca JEST, trzeba tylko chcieć. Chyba lepiej zarobić choćby 100zł dziennie (np. jako hostessa) niż się użalać nad sobą siedząc przed komputerem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hotelarzy jest bez liku
W moim mieście[25 tyś mieszkańców] jest technikum hotelarskie, corocznie wypuszcza ok 30-40 absolwentów. W promieniu 50 km takich techników jest jeszcze 5. Hoteli i pensjonatów jest sporo, niestety z końcem września prawie wszystko pozamykane - koniec sezonu! Zostaje tylko stały personel jakieś 3-4 osoby, sprzątają pomieszczenia, konserwują, czasami podejmują jakąś grupkę ludzi, organizują bale karnawałowe, studniówki, wesela. Jak zachodzi potrzeba na umowę - zlecenie zatrudniają kilka osób na kilka dni. I tak do maja... Niestety, nawet w sezonie przyjmują mało ludzi do pracy, nie ma zbyt dużo turystów. Właściwie to tylko gospodarstwa agroturystyczne nie mają kłopotów z napływem gości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiało kulturą
a staże tylko wysylaja ale to juz jest kpina bo pracujesz prawie za darmo, jeszcze jak nie masz rodziny to mozesz dorobic na cukierki na takim stazu ale z dzieckiem , rachunkami , wyzywieniem to smierc a nie zycie nie da sie przezyc z takiej pensji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fererooo
to nie do ciebie było skierowane, tylko do autorki ktora uwaza ze ma odpowiednie wykształcenie by moc wybrzydzac w ofertach pracy gdy w rzeczywistosci jest na poziomie zerowym na rynku pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
Zdrowy_Facet - dzięki, chociaż ktoś kto okaże odrobinę zrozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moja teściowa ma biuro rachunkowe, dostała 4 stażystki i 3 z nich zatrudniła więc jakiś sens te staże mają. Sensu to są pozbawione wszelkie szkolenia typu: jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej. To tylko nabijanie kabzy szkolącym bo miejsc pracy nie przybędzie tylko zamiast Kowalskiego pracę dostanie Nowak bo przeszkolony a ilość bezrobotnych bez zmian. Co za tępa dzida to wymyśliła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
fererooo - Ty chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem! Czy ja wybrzydzam w ofertach pracy? A może te zawody co panie z UP mi zaoferowały Twoim zdaniem były odpowiednie dla mnie (ślusarz, mechanik, lakiernik) bez komentarza... Pisałam wyżej, ze najpierw wysyłałam cv na ogłoszenia w necie : hotele, kawiarnie...DO ROBIENIA KANAPEK, SOLARIUM, .... tak, tak mam baaardzo wysokie wymagania, z gównianym wykształceniem jak to ktoś określił i bez mgr przed nazwiskiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiało kulturą
Zdrowy facet te stazystki mialy taki8ego fuksa jak ja, a ta jedna co mysli? ze ma pecha, z moich znajomych ktorzy byli a stazu naprawde nikt nie dostal potem pracy,ale wierze ze są ludzie ktorym sie szczęsci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
A ta apropo HOTELI NAD MORZEM. Tak się składa, że odbyłam w takim hotelu praktykę zawodową i wiecie co? WŁAŚCICIEL wolał zatrudniac ukrainki, bo najwidoczniej pracowały o te 1 zł mniej niż Polki....taaak pracy jest pełno, to ja się urodziłam wczoraj i nie mam mgr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja bym chciała 3000 na rękę,
Kiwi - to Ty mnie nie rozumiesz. Za 5000 to ja moge duzo zrobic. Mam teraz prace, umowa zlecenie, pensja marna. Staram sie spelniac dobrze moje obowiazki, pracuje i nie opieprzam sie, ale nie motywuje mnie ona. Marze o tym by mi dal ktos jakas jakakolwiek szanse na cos lepszego - przysiegam, ze nauczylabym sie tego czego by chcial, a przynajmniej ze wszystkich sil bym probowala (wiadomo rzeczy moralne i zgodne z prawem). To nie jest tak, że nic nie robię! Jakim prawem tak mówisz? Pracuję i to ciężko, nie mam pieniędzy na szkolenia , więc uczę się sama, a wciąż brak kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2345DFGH
Z JAKIEGO MIASTA JESTES???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Evvvvvka
Oczywiscie ze staże mają sens, jako studentka byłam co roku prze 3 lata licencjatu na darmowych praktykach wakacyjnych i w 2 z 3 instytucji miałam propozycje zatrudnienia. Tylko teraz sam fakt wykształecenia nic nie znaczy, zalezy JAKIE to wyksztalcenie. To dotyczy zarówno, wyzszego jak i sredniego. Dla przykładu mój narzeczony jest po zawodówce i technikum technologii zywnosci i zarabia 5 -6 tys/msc jako technolog a ma 24 lata I niestety zgadzam sie z opinią ze autorka kiepsko wybrała zawód bo te prace może wykonywać w zasadzie kazdy i trzeba sie wyróznić. Znasz biegle angielski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
staż - moja koleżanka dostawała ponad 400 zł za staż, pracowała tak jak każdy, wiadomo. Ale dajmy na to...masz staż, musisz zakubić bilet na pociąg w wysokości 200zł, chcesz dalej się kształcić, dajmy na to studium - wydatek około 150zł czyli razem 350zł - zostaje nam 50 zł hmm...czyli jakieś 1,60 na dzień aby się wyżywić... NO SŁYCHAM, DALEJ MI CIŚNIJCIE JAKIE MAM CHORE WYMAGANIA. czy znajdzie się ktoś taki, kto przezyje za 1, 60 dziennie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vhhjjfff
Ale pieprzycie,nieudaczniki z was i tyle,ja jakis mam prace i to bez znajomosci i raczej nie jest to wynioiem szczescia tylko wychodzenja,ale jak ktos ma podejscie ze pracy nie ma to jak ma cos znalezc?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiało kulturą
bylas na stazu w czasie studiow i to ma sens ale wyobraz sobie ze masz 35 lat rodzine , stracilas prace i UP wysyla cie na staz gdzie zarabiasz 800 zl a na dodatek wiesz ze po stazu powiedza ci dowidzenia , bo tak jest bardzo czesto,taki staz juz nie ma sensu i jest zwyklym wykorzystywaniem ludzi. wielu pracodawcow czerpie korzysci z darmowej sily roboczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdgdgd
moze i jestem nieudacznkiem wisi mi to ale a mniej niz 2tys na reke to pierdole. wole raz na rok poharowac przy truskawkach czy szparagach w niemczech niz za psi grosz tyrac caly rok w polsce. na to samo wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
Nie jestem z większego miasta typu Kraków, Poznań, Warszawa. Skoro zdałam egzamin zawodowy, na którym trzeba napisać jakieś pismo w j. obcym + inne rzeczy to jako tako znam ten angielski, inaczej nie zdałabym egzaminu gdyby z angielskim byłoby coś źle, wtedy nie uzyskałabym tego minimum jakim jest 75% zeby zdać...miałam 90% więc pisma w j. obcym były dobrze napisane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja bym chciała 3000 na rękę,
Wystarczy tak: ja miałam staż, dostawałam wtedy 460zł, za mieszkanie płaciłam 400, dorabiałam wtedy. Po stażu (12 mcy) zostałam zatrudniona, po 3 kolejnych szef zamknął firmę bo mu się znudziło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiało kulturą
vhhjjfff gratulacje ze ci sie wiedzie, ale nie znasz dnia ani godziny, kazdy moze stracic prace ty tez, nie wiadomo czy nastepna tez szybko znajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
Faktem jest też to, że mężczyznom łatwiej znaleźć pracę. Przecież w UP kobieta dała mi 3 kartki z zawodami męskimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
powiało kulturą - dokładnie, masz rację. Tak jak pisałam wyżej - syty głodnego nie zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anulka1981uk
tez jestem po technikum. w pl bylam baaaardzo dlugo bez pracy a szukalam jakiejkolwiek, nawet za minimum. nawet stazu mi nie dali po szkole a prosilam o to w urzedzie. robialam jakis czas na czarno i w kauflandzie na kasie. uczylam sie tylko niemieckiego. po kilku miesiacach bez pracy wyjechalam w ciemno do anglii. z kilkunastoma slowami po angielsku chodzilam po agencjach i pytalam o prace. dodam jeszcze ze bez auta i prawka. ile bylam bez pracy? 3 tygodnie!!! agencja dala mi prace w fabryce,gdzie po 3 miesiacach dostalam kontrakt. zarabiam dobrze. nikt mnie nie pytal o szkole,doswadczenie i nawet moj angielski im nie przeszkadza. pracuje tu juz poltora roku, mam lepsze stanowisko bo i angielskiego sie nauczylam. zarobki tez poszly w gore. do pl nie wracam bo i nie mam do czego tutaj pracuje,tutaj place podatki i tu zaloze rodzine tyle w temacie ode mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienny liść żółty
Dlaczego nikt mi nie odpowiedział, szczególnie z tych zawziętych i obrażających, czy byliby w stanie przeżyć za 1, 60 dziennie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiało kulturą
no niestety, ja komus sie udalo dostac dobra prace za dobre pieniądz a jeszcze mamusia pomaga to dlaczego ma zrozumiec takiego ktory sie boryka z trudnosciami? zlozyl podanie dostal etat i mysli ze tak jest zawsze, ale ktos wyzej napisal ze praca hostessy nawet za 100 zl tez moze byc? nie wiem czy to błąd czy naprawde ludzie pracują za takie pieniądze, 100 zl dziennie to 3000 miesiecznie, ja zarabiam 1500 i musze utrzymac siebie dziecko i mieszkanie . wiem ze ludzie zarabiają po pare tysiecy ale ja takich nie znam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym chciała 3000 na rękę, Kochana ja nie mówię konkretnie o Tobie :) tylko o tym że wielu ludzi takich jest że za 2 tys nie pójdą do pracy bo to za mało tylko by najlepiej chcieli zarabiać po 5tys i leżeć hujami do góry:) o to mi chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jdjfjc
No ale ogolnie to narzekanie nic ci nie da :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Morfen
a jak weszlas do tego hotelu to kogo zapytalas o prace? recepcjonistke ? Zawsze sie idzie do dzialu HR lub jelsi nie maja Hr to z manadzerem. Nie musisz sie nikomu z niczego tlumaczyc, maja Ci dac numer telefonu itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×