Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tarara

Moj brat - jego wina

Polecane posty

Gość Tarara

Mój (30-letni) brat w zeszłym roku poznał wspanialą dziewczynę, zakochał się w niej. Byla to jego pierwsza dziewczyna z którą tworzył zwiazek. Wcześniej prowadził życie lekkoducha. Jego życie (po pracy) to: kumple, alkochol, towarzystwo,chulanki i inne przyjemnosci i zero obowiązków. Kiedy sie zakochal to ja, mama i sąsiadka tłumaczyłyśmy mu ze ma fajną dziwczynę i powinien zerwac z chulaszczym trybem życia i się ustatkować bo inaczej ona go zostawi. Moj brat bał się jej utraty i zmienił się. Przestal pić, ograniczy spotkania z kumplami a nawet za namową jego dziewczyny zaczą robić liceum dla dorosłych. Namawiał ją na ślub, ale ona rozwodka (bezdzietna) nie chciała tak szybko się znw wiązać. Po kilku miesiącach zamieszkali razem. Mójbrat zmęczony przykladnym życiem powoli wracał do starego. Za każdym razem przepraszał dziewczyne i obiecywał poprawe. Ostatnim razem wrócił do domu nad ranem i pijany jak bela. Na pretensje dziwczyny to odpywkował jej i poszedł spać do innego pokoju. Rano, kiedy ten jeszcze spał, dziewczyna wyprowadziła sie od niego. Poprosilam ją o rozmowę. Powiedziała mi żze ona już wczesniej słyszala o jego hulaszczym zyciu ale myślała ze dla niej się zmienił. Teraz dopiero przekanała się że jego zawsze ciągnelo do starych przyzwyczajeń ale powstrzymywał sie. Natura ciągnie wilka do lasu. Ona ju do niego nie wróci. Mój brat jest załamany, płacze i tęskni za nią. On wie że sam sobie zawinił. Mimo to szkoda mi go i boimy się aby nie popelnił z rozpaczy jakijś głupoty.Znam przypadek gdzie 18-letni chłopak powiesił sie bo dziewczyna z nim zerwala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cóż, sam jest sobie winien, a dziewczyna niech błyskawicznie ucieka od pijaka. bardzo dobrze zrobiła, mam nadzieję, że się nie złamie i do niego nigdy nie wróci. ty zaś poucz się trochę polskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tarara
Gdzie zrobilam błąd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość +odp
Biedactwo to koniecznie musicie go pilnowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tarara
Mój brat ma niestety charakter swojego ojca, mama go zsostawiła bo był też lekkoduchem. Nie interesował sie żoną i dzieckiem, żadko bywal w domu, wolał towarzystwo kolegów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale nic na to nie poradzisz.To Twój brat powinien pójść po rozum do głowy.To,że babeczka go zostawiła to tylko wynik jego złej postawy i zachowania.Miała się męczyć z frajerem?(wybacz określenie ale taka prawda)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a takie tam
Cóż, trafił na doświadczoną babkę. A twój braciszek musiał naprawdę ostro przeginać, ze się panna wyprowadziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tarara
Nie mamy do niej żalu że odszła (mama kiedyś postąpiła tak samo), ale żal że tak się to skończyło. Pomimo że brat jest winien - szkoda mi go. Jako brat jest wspaniały, ale jako kandyat na meża - nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a takie tam
Jego życie, jego problem. Ty tu nic nie poradzisz i nic nie pomożesz. To nie problem w stylu brakuje mi 5 stów, dobra siostro pożycz, tylko to jest kwestia tego co brat ma w głowie. Jak sam nie zmądrzeje to ty nic nie zdziałasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×