Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość netto1200

niemowlak w lozku z rodzicami

Polecane posty

Gość netto1200

witam mam miesieczna corke ktora niechce spac u siebie w lozeczku;/co ja klade gdy zasnie to momentalnie otwiera oczy a jak ja klade do nas do lozka to spi jak susel..polozna mowi ze to normalne ze dziecko chce czuc rfodzicow i ze mamy ja brac do lozka ale boje sie ze sie przyzwyczaji i co potem?jak to bylo u was??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patrz jaki tu wysyp na kafe i na wszystkich forach jest "Ratunku moj 2-3 latek nie chce spac u siebie w lozku, jak go odzwyczaic spania z nami"!!To jest doipiero horror co takie wieksze dziecko wam bedzie odstawiac Im szybciej nie bedziesz brac dziecka do lozka tym i ty i dziecko lepiej na tym wyjdzie.Co to za moda spania we 3??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co to znaczy nie chce? Ma spać i tyle. Krzywda jej się nie stanie, jak trochę podrze się w nocy. Przecież dziecko wymusza, a nie cierpi. Jesteś zwyczajnie beznadziejną matką i za 2 lata będziesz błagać o poradę, bo dzieciak będzie nadal spał z wami. A mąż pójdzie do kochanki, bo gdzie tu czułość z żoną? Przy dziecku? Obrzydliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odgrzewane kotlety
Ostatnio kupiłam znajomej taką poduszkę-owcę z biciem serca. Kładziesz ją w łóżeczku dziecka i śpi myśląc że mama jest blisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niebieska maliwna
moim zdaniem 1 miesięcznego dziecka jeszcze nie przyzwyczaisz, ale 4 miesięczniaka już tak..... podobno do 3 meisiąca lepiej zapewnić dziecku bliskość, czy to dotyczy noszenia, bujania, natychmiastowej reakcji na płacz, bo tego dziecko nei robi specjalnie, nei kaprysi, nie szantażuje, po prostu jest troszkę przerażone nowymi warunkami życia poza brzuchem mamy....no ale potem gdy mózg już jest coraz dojrzalszy, trzeba uważać na przyzwyczajenia..nie przegap tego momentu! Ja też mam meisięczne dziecko, ale nie biorę jej do łóżka bo nawet tego nie chce...i śpi ładnie sama póki co. Nie mogłabym spać z małą, bo bałabym się że ją uduszę :) Moim zdaniem w inny sposób można dać poczucie bliskości dziecku, a lepiej się wyspać samemu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naturalna nie eko
a ja śpię z dzieckiem bo tak jest nam wygodniej nie musiałam i nie muszę wstawać w nocy. Wyjmuję pierś, dziecko je a ja śpię dalej. Nam to pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naturalna nie eko
oczywiście to dziecko śpi z nami a nie ja z nim w łóżeczku ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też śpię z córeczką
już półtora roku... mamy duże łóżko i mała śpi z nami prawie od początku. Zdecydowały względy zdrowotne... pierwsze dziecko odkładałam do łóżeczka po karmieniu i spało od początku u siebie a drugiej nie dałam rady... mam problemy z kręgosłupem i nie miałam siły jej w nocy nosić. Od tego się zaczęło. Później było nam wygodnie a teraz ... jakoś tak zostało. Lubię mieć ją blisko i ona lubi spać z nami. W łóżeczku tylko drzemki dzienne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie spał z nami. Czasami jak w nocy budził się na karmienie to go brałam i zostawał. Teraz budzi się o 5 i braliśmy go do wczoraj, bo spadł z łózka... Proponuję ci od malego uczyć, że śpi sam w łozeczku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uwazam ze dziecko nie powinno spac z rodzicem. Raz ze to nie wygodne/ nie bezpieczne, dwa ze przyzwyczaisz tylko dziecko ( albo juz przyzwyczailas i dlatego nie chce spac sama) i bedziesz miec wiekszy problem. Znam tyle matek i kazda od razu jak przyniosla dziecko do domu, to wsadzala je na noc do jego lozeczka. I nie ma że boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uwazam ze zlym wychowywaniem jest poza tym uczenie dziecka ze się śpi z rodzicami. Co to za wychowywanie :O ........ Moja chrześnica ma 4 lata i w nocy przyłazi do rodziców bo tak nauczyli. A jej matka narzeka że sie nei wysypia przez to bo sie budzi codziennie jak ona przychodzi. oczywiscie kazda matka wychowuje lub "hoduje" dziecko sama. Zycze powodzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jsdsdfsfd
Ja mam 1,5 miesięcznego smyka. śpi w łóżeczku, na razie to właściwie po to żeby mi i i mężowi to weszło w krew, bo jak od początku nie załapiemy że mały śpi w łóżeczku, to później raczej by się nie zechciało...w nocy karmię go na leżąco w naszym łóżku, a jak zaśnie to przenoszą go do łóżeczka, mały sobie spokojnie śpi, a i ja dużo lepiej, jak jest w łóżeczku, bo tak to mam płytki sen, żeby go przypadkiem nie przygnieść...nie jest to jakimś problemem, że go w nocy przenoszę, sama myślałam, że nie będzie mi się chciało, no ale mój też się właściwie tylko raz budzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój 2 tygodniowy synek jak obudzi się nad ranem ( 5 czy 6.00 chociaż zdarzało mu się wczesniej) wędruje do nas do łózka i już do rana śpi ( bo ja dając mu cyca sama usypiam) i nie obchodzi mnie kompletnie kto i co ma na ten temat do powiedzenia:D Starszego syna też brałam właśnie w podobny sposób i nigdy nie miałam problemu z odzwyczajeniem. Po prostu jak zaczął przesypiać całe noce to go nikt nie wyciągał z łóżeczka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Panna masakra masz dzieci? Bo jak nie to nie wiem po co się udzielasz, teoria swoją drogą a praktyka jak już będziesz matką to inna sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość thrthe
Nasza córeczka spała z nami od swojego urodzenia przez kilka miesięcy. Potrzebowała tego i jej sen był mocny, zdrowy i długi. Potem bez trudu udało się ją przestawić na łóżeczko, bo nadal łóżko stało tuż koło nas. Jestem pewna że nasza córka (obecnie 3 lata) między innymi dzięki temu że jej nie separowaliśmy od siebie jest bardzo pewnym siebie i pogodnym dzieckiem a noce przesypia całe od niemowlęctwa. A to spanie z niemowlakiem było pomysłem mojego męża. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnmbjm
mój synek ma rok i praktycznie od początku śpi z nami w łóżku bo w swoim łóżeczku co chwila się budzi a jak jest w naszym łóżku to śpi całą noc. . nie przeszkadza nam to, łóżko mamy na prawdę wielkie więc czemu mały nie miał by z nami spać skoro tak lubi. kiedyś sam uzna że chce spać we własnym łóżku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brednie dziecko jak najbardzie
moze spać z mama w łózku. poczytajcie sobie ksiazke /madrzy rodzice/ tam jest cudownie wyjasnione jak spanie dziecka z mama wplywa na rozwój emocjonalny dziecka oczywiscie pozytywnie. mówie tu o niemowlaczku bo oczywiscie starsze dziecko trzeba oswajac zeby samo spało. moze jest to trudniejsze ale bliskosc i kontakt dziecka z mama na poczaktu jego zycia jest najwazniejszy. moja córa ma pół roczku i spi ze mna od poczatku. zasypia bawiac sie moimi palcami, w nocy dotyka mnie rączkami - taki kontakt jest bezcenny i nie macie pojecia jak wpływa pozytywnie na dziecko. dodam że ze wszystkich ssaków na ziemi w momencie narodzin to człowiek jest najmniej rozwinięty i potrzebuje bliskosci w kazdej minucie swojego istnienia. autorko - spytam tak - to co ze sie przyzwyczai do spania z tobą? skoro cie potrzebuje to czemu na siłe chcesz pozbawiac malutkiej twego ciepła? jak bedzie starsza to ja odzywczaisz ale teraz maluszek cie potrzebuje non stop bo tylko przy tobie czuje sie bezpieczny. podejdz do tego z miłoscią a nie obawami ludzi starej daty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeiiiiiiiiiiiiiiiiieeeiiiie
Moje dziecko bylo od poczatku odkladane do lozeczka i nie mialo lekow separacyjnych. Wspolczuje mezom-zero intymnosci w lozku, bo w srodku spi dzicko-zamiast zony i kobiety facet ma mamke z wywalonym, ociekajacym mlekiem cycem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bgvnvnnn
tak, bierzcie do łóżka, niech czuje się bezpieczny. A czy wy nie wiecie szanowne mamusie, że to jest niebezpieczne? Matka może dziecko przygnieść! I ja niestety znam taki przypadek, gdzie dziecko się udusiło z braku powietrza... mamuśka w psychiatryku wylądowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co za pitolenie,dziecko jest dzieckiem..ile bedzie z rodzicami spac..30lat? Musi czuc bliskosc matki,ja spie z 2latkiem i 4miesieczniakiem jak meza nie ma i zadnego problemu z budzeniem nocnym nigdy nie mialam. Jesli juz tak bardzo z dzieckiem nie chcesz spac-to kladz kolo niego swoj ciuch,szlafrok czy cos takiego..jak czuje matke spi spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5845986464
albo majtki. Połóż obok niego majtki!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja swojetez brałam nad ranem podobnie jak Ważka i też nie było ze starsza problemu z odzwyczajeniem a z mlodą też nie bo juz nieraz jej nie biorę bo w nocy nie je. Nie wyspana bo 4olatka w nocy przyjdzie?? No prosze Cie! Moja też nieraz przydrypta i wszyscy w 3 sie przytulimy i śpimy:) Hmm może róbcie żeby dziecko wogóle nie spało bo to niebezpieczne. Najpierw samo w pokoju w łóżeczku nie bo się może udusić, z rodzicami nie bo matka udusi i co jeszcze? Jasne, nie przeczę na pewno sa takie przypadki ale tak samo jak wypadki samochodowe czy lotnicze i co mamy nie jeździć? No ale chodząc tez coś sie może stać. Co ma byc to będzie! Jeżeli nie boisz sie i jest Ci wygodniej tak to spij z dzieckiem i mężem. Jeżeli mąż też nie ma nic przeciw temu. A spróbuj z tą poduszką lub połóż jakąś swoją bluzke noszoną obok dziecka żeby czuło zapach i przy odkładaniu potrzymaj chwile za rekę pogłaszcz po buzi. Nachyl sie i przytulaj i powoli się oddalaj. Może coś zadziała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oo ludzie ,teraz bedziecie wciskac mity o lękach separacyjncyh bo ktos nie brał dzieci do swojego łoza.Bzdety wyssane z palca U zadnych moich jakichkolwiek lekow nie zaaobserwowalam,bo nawet nie domagaly sie spania w naszym lozku. Doprawdy nie przypominam sobie jakis placzow czy histeri z powodu tego ze u siebie spały :o Zestresowane w zyciu nie były, bo od malenkiego rosly z tym przekonaniem ,ze spi sie we wlasnych lozeczkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do debilnej pomaranczy;majtki tez moga byc o ile tydzien nie nosisz..bo dziecko zagazujesz.. ja spalam z jednym dzieckiem jak karmilam piersia,jak przestalam nie bylo problemu z zasypianiem w swoim lozku z drugim tez spie,po co wstawac-karmic-odkladac...mozna polozyc obok siebie i kazdy jest wyspany...a i maluch lepiej czuje sie przy mamie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *Czartoryska*
No ale czego sie boisz bo nie bardzo rozumiem? Moje dziecie śpi samo ale zaraz obok naszego łoża a i tak chce do nas tylko że nam ciasno jak się właduje nam do łóżka i wczoraj tak miałam i prawie spadłam z wyrka pomijając juz że śniło mi się że mnie związali i torturują . Na jedno wychodzi Ja bym na Twoim miejscu wzieła do siebie a jak ci miejsca tak jak mi braknie, to kup dziecku łóżko i przysuń do swojego tak by było równe żeby się powierzchnia poszerzyła-teraz sa takie że z jednej strony zdejmujesz barierki a z drugiej nie i jest gitara. I tak do 4/5 roku życia dziecko będzie potrzebowało waszej bliskości i poczucia bezpieczeństwa i tak-więc po co sie tak gorączkować? -Bez sensu Weź dziecię przytul i niech ma szczęśliwe dzieciństwo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *Czartoryska*
Od małego spała sama ale teraz wygląda to tak- ja się kładę a ona podnosi głowę patrzyze swojego łóżka na mnie i mówi:-mamusiu kocham cię -ja tez cię kocham - bardzo -a ja też baardzo Za dwie minuty to samo Mamusiu kocham cię -ja ciebie też i tak co dwie minuty po 15 minutach wiem już że nie zaśnie W końncu mówi: Chce do mamusi CO MAM POWIEDZIEĆ? Nie przytulę cie bo jestem jędzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my spaliśmy z synkiem 17 miesięcy (założyliśmy wspólne spanie jeszcze jak byłam w ciąży) po czym synek sam się przeniósł na swoje dorosłe łóżeczko - uważam że spanie z maluchem jest super, pod warunkiem że nie mąż nie musi spać na kanapie (my kupiliśmy w tym celu gigantyczne łóżko, żeby wszyscy się zmieścili i mieli wygodnie) teraz sobie pracowałam nad jakimś wykładem, mąż w pracy, 2:30 i słyszę że Junior sie kręci...myślę sobie "zaraz do niego zajrzę", odwracam się a on maszeruje ma wpół przytomny, ciągnie za sobą swoja kołderkę w dinozaury, włazi na nasze łóżko i z uśmiechem mi mówi "tu śpi" - po czym padł i zasnął....rozwalił mnie kompletnie :) idę się przytulić do niego, bo wersja max wróci nie wcześniej niż o 5-6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Another sunny day
Toksyczna Ty masz chyba problem ze zrozumieniem podstawowego faktu ze ludzie sa rozni. ...Kazde dziecko ma inny temperament, wrazliwosc, charakter, prog pobudzenia... Super ze Twoje to dobrze zniosly ale nie wal rad innym, bo nie znasz innych dzieci. I nie Tobie tu oceniac kto jest dobra a kto zla matka... Kazdy robi co uwaza za najlepsze dla siebie i swojego dziecka. To chyba jasne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po wieczornej kąpieli synek śpi w łóżeczku, ale jak się przebudzi na karmienie o 3-4, to już wtedy biorę go do łóżka. Mamy wielkie łóżko, wszyscy spokojnie się mieścimy, póki co nie zauważyłam, by mały miał jakieś preferencje - w łóżeczku śpi tak samo ładnie jak i w łóżku. A śpi z nim bo uwielbiamy. Uwielbiamy małego tulić, głaskać. I będzie spał z nami tak długo jak będzie chciał. Tak, tak, zaraz będzie gro wpisów: elka, nie śpij z małym, bo go zagnieciesz swoim wielkim cielskiem. Ehe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, Dziecko do 6 miesiąca życia powinno spać w bliskości z mamą. Wpływa to pozytywnie na funkcjonowanie jego organizmu i zapewnia konieczne bezpieczeństwo emocjonalne. Dziecko do 6 miesiąca życia postrzega siebie jako część matki, dlatego tak ważne jest zapewnienie mu bliskości. Około 6 miesiąca życia dziecko zaczyna dostrzegać, że ono i mama nie stanowią jedności, jednak musi się jeszcze nauczyć, że rozstanie z matka nie oznacza jej utraty na zawsze. Pamiętaj, że przeprowadzka do osobnego łóżka musi dokonać się stopniowo: z łóżka rodziców do własnego łóżka, które można przesuwać coraz dalej od posłania rodziców, aby w końcu przenieść je do osobnego pokoju. Milena Ryzner-Żak w swoim artykule "Razem czy osobno" w dość przystępny sposób opisuje czemu spanie z rodzicami jest dla dziecka ważne oraz w jaki sposób i kiedy rozstanie w nocy będzie dla dziecka najmniej uciążliwe. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×