Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mioko

On nie chce ślubu.

Polecane posty

Gość Mioko

Cześć dziwczyny :) Jestem tu nowa ale musiałam gdzieś to co mnie dręczy wypchnąć i trafiłam tu. Jestem w związku ponad 10 lat, obydwoje po nieudanych małżeństwach, ja mam dwie córki z poprzedniego związku on syna. Razem wychowujemy moje dziewczyny, jego syn jest u nas w wekendy. genralnie od lat żyjemy, mieszkamy razem, kochamy się, jest fajnie, czasem przejdzie jakaś burza jak to w związku ale jest ok. Przepadam za nim pomimo już niezłego stażu. Po jakis 4 latach naszego związku zasugerowałam mu że chciałabym abyśmy wzieli ślub on tematu nie podjął, podjełam kilka takich rozmów przez całe 10 lat, rozmów które kończyły się niemalże jego milczeniem i z których nic nie wynikało, a ja nie chciałam być natarczywa i nie drążyłam tematu. W ostatnich 5 latach zupełnie nie wracałam do tej kwestji aź do wczoraj. Nie wytrzymałam i postawiłam sprawe na ostrzu noża - powiedziałam że juź tak nie mogę, nie jestem w stanie bo czuję się jak wentyl bezpieczeństwa i że nie chce trwać w związku w którym nie mamy w planach wspólnej przyszłości. Czas niestety ucieka - szkoda życia.. Mam obawy że skoro tyle czasu mineło a on nadal nie jest pewny to bardzo słabo nam to wróży, ;( powiedział mi że się boi, że ma blokadę po nieudanym małżeństwie, że często mysli o ślubie i czasami jest pewien że będzie dobrze a czasami że sie nie uda. Zaproponowałam rozstanie, powiedział że mnie kocha i że się boi że to będzie bardzo zła decyzja. Ale mam wrażenie że to co mówi jest takie... bez pewności. Myślę sobię że gdyby mnie bardzo kochał na słowa o rozstaniu zareagowałby mówiąc stanowcze NIE KOCHANIE a nie że boi się że to będzie zła decyzja. Dalej zasugerował że "to się jakoś ułoży" - ale na Boga układa się od 10 lat ciagle tak samo, w nicości bez planów.. Nie wiem co mam robić.. jestem zmęczona, smutna.. Doradzcie coś, może miałyscie podobną sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deliciousones
W sumie wasze doswiadczenie pokazalo juz, ze slub takze nie jest zadnym gwarantem dozywotniego szczescia i trwania razem. Wiec jakos tak szczegolnie nie dziwi mnie nastawienie tego faceta do sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na cholerę ci ślub
jak już jeden masz za sobą i swojej przysięgi małżeńskiej "i że cię nie opuszczę aż do śmierci" nie wypełniłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem. ślub to plany, a jak sobie tak żyjecie tak długo razem to to nic nie znaczy? nie żyj schematami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mioko
No tak to takie typowo meskie tłumaczenie - dlaczego on nie chce. Ja tego nie kupuję bo tu nie chodzi o to że slub ma mi dać szczęście. Moim zdaniem jeśli dwoje ludzi się naprawdę kocha to ślub jest pewnym przyżeczeniem, obietnicą, pokazaniem parnerowi że "Tak ty jesteś tą osoba z którą chcę być."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie szaalej kochana
mioko, wiesz co, przepraszam cie, ale zastanow sie, nie rozwalaj dobrego zwiazku tym slubem, ja wiem, ze to dla ciebie wazne, ale na tym etapie moze niekoniecznie jest priorytetem, ciesz sie tym co masz, naprawde. odpusc.... szkoda, ze on nie cjhce sie zenic, ale sa wazniejsze rzeczy niz marzenie dwudziestolatki o slubie. my kobiety w sercu zawsze cos z tej dwudziestki mamy ale czasem naprawde warto zwrocic uwage na inne rzeczy....nato np, ze on lojalnie jest zawsze przy tw boku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zmuszaj go do ślubu - jeśli nie macie jakiegoś powodu w stylu wzięcia wspólnego kredytu itp. po co Ci ten ślub? nie dziw mu się że nie chce, skoro ma złe doświadczenia. jeśli Wam dobrze razem to nie niszcz tego jakimiś wyrzutami że on nie chce ślubu. a może rodzina na Ciebie naciska, hę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mioko
Doceniam co mam, nie szukam dziury w całym ale.. myślę sobie że skoro facet NIE CHCE to jest tego jakaś przyczyna.Ok wcześniejszy związek - zawarty mając 20 lat - teraz jestesmy dojżali jest inaczej. A bardzo nieżyczyłabym ani mi ani jemu aby związek trwał bo jedna ze stron np. boi sie odejść - nie ma tyle odwagi itd. Ktora z kobiet chciałaby trwać w związku nie mając pewności czy jest WŁAŚNIE TĄ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda kasy na ślub i wesele
:o zresztą na takich imprezach dobrze bawią się tylko goście,a nie młodzi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... jeśli sama zagroziłaś że ślub albo rozstanie to może on sobie pomyślał, że skoro jesteś się w stanie rozstać z takiego powodu to Ty go niewystarczająco kochasz? takie rzeczy działają w obie strony. jeśli nie możesz wytrzymać to idż do psychologa - poważnie - może Ci to wiele pomóc. Moim zdaniem powinnaś się pozbyć złych myśli i zaakceptować tą sytuację. jeśli nawet on się zgodzi to ślub z przymusu to nic dobrego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz on juz wie że byś tego chciała jeśli go teraz zostawisz w spokoju to może on sam coś zaproponuje niedlugo? ale na pewno nie będzie dobrze jeśli wyjdzie to z takiej rozmowy: "chcę ślubu!" - "no niech ci będzie..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żyrafa no proszę Cię :) W życiu bym w cos takiego nie weszła. Dlatego bardziej chce pojąc DLACZEGO. Może boi się sam przed sobą przyznać, i tkwi w tym z wygody? I nie mam na myśli wesela tylko ślub ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego nie chce? To proste. Bo nie widzi takiej potrzeby. Z jego punktu widzenia ślub nie zmienia niczego i jest kompletnie zbędną w dodatku kosztowną formalnością, z której nie płyną żadne korzyści. A ty dlaczego chcesz ślubu? Potrafisz podać jakikolwiek sensowny powód, który nie da się sprowadzić do truizmów i banałów typu: - bo już to trwa tak długo; - bo tak wypada; - bo mam taki kaprys?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki jeden facet 28
kurwa żyjecie razem 10 lat jest wam dobrze ,a ty wyskakujesz z tekstami ,że on nie planuje wspólnej przyszłości...to ja pytam jaką jeszcze przyszłość wy chcecie ? piszesz tak jak by ludzie żyli po 1000 lat ...i trzeba było się związać liną ,żeby to przetrwać ...czym niby miało by się różnić wasze życie po tym ślubie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deliciousones
:D:D taki jeden facet --> usmialam sie thx :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mioko
Dzięki wielkie za takie wsparcie (z małymi wyjatkami) Mam wrażenie że sami faceci tu piszą. Co takiego złego jest w ślubie powiedzcie Wy mi? Skoro dla mężczyzn ślub nic nie znaczy to dlaczego się nie żenią? Powiedzieć wam dlaczego - bo ZNACZY. Gdyby faktycznie było im bez róźnicy - od tylko papier - chajtali by się ile wlezie. Co złego jest w chęci poslubienia kogoś, kogo jest się pewnym? Z kim jest się długo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×