Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie moge usiedzieć w miejscu

Jak podróżują single?

Polecane posty

Gość jedz kochana
ja byłam w Londynie powiem Wam szczerze , że nie podobało mi się do tego piekielnie drogo!! ja napewno na przyszłe wakacje Egipt....wiem wiem zaraz każdy napisze ze Egipt dla biedoty i masowo Polacy tam jezdza bo tanio....ale ja chce bo o tym marze od dziecka ...mam prawdziwego pierdolca na punkcie Egiptu i jego historii. poza tym w planach : Hiszpania , Grecja , Portugalia , Japonia , Chorwacja , Węgry i wiele innych , ale to są plany dalekie jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale Paryż też mi się marzy, byłam w Strasbourgu i chciałam w ferie pojechac jeszcze raz. Jakie tam są kosmetyki!!! i taniocha ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam tez znajomego w Grecji który mnie zaprosił, ale nie mogę wziąć wolnego w szkole przecież.. a zaproszenie akurat w tamten rejon ważne jest do polowy czerwca. :( Ale coś wymyślę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
Aguś rozumiem :-) Widze, że Ty jesteś bardzo obcykana w tych wyjazdach, sama sobie bookujesz bilety i hotele? Skad wiedziałaś jak sie poruszać w Strasburgu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma się czego obawiać
Zazdroszczę tym, którzy na takie podróże wybierają się w pojedynkę i nie brak im towarzysza. Ja tak kilka razy po kraju spróbowałem i powiedziałem sobie, że to był ostatni raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
to jedź do neigo teraz w ferie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paryz nie bedzie az taki straszny ale sa tam problemy z dogadaniem sie po angirlsku. najlepiej zorganizuj to sobie dobrze przed wyjazdem. obczaj mapki, schemat metra co i jak to nie bedziesz sie czuc taka zagubiona na miescie. pozatym od czwgo sa taxowki??? jak sie zgubisz to wsiadasz i cie odwiezie do hotelu! wiem co mowie podrozuje czesto sama. wlasnie siedze drugi tydzuen w tajlandii. mowie ci. nie ma sie czego bac, w najgorszym wypadku sie zgubisz ale przeciez to.nie bedzie tak ze cie odnajda wyglodzona w 2015 roku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W ferie lecę do Izraela i Estonii :) W Strasbourgu byłam na wyjeździe zorganizowanym, podczas którego miałam trochę czasu dla siebie, więc zdążyłam obczaić co gdzie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o sklepy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
Ja nie mam nic przeciwko życiu czy podróżowaniu w pojedynkę (ciągle podrózuję po Polsce sama i jest cudownie), ale jednak takie wyprawy zagraniczne sa ryzykowne i warto mieć kogoś u boku ;-) Aguś a skąd jesteś? Bo musiałybyśmy się chyba troszkę poznac przed takim wyjazdem, spotakć i po prostu pogadać , moze zaprzyjaźnić :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze mówiąc jeszcze nie byłam na wyjeździe gdzie bookowałam wszystko od A do Z, Londyn miał być pierwszy. Skończyło się na kalkulacjach, bo mój ... nie będę go nazywać, bo nie wiem jak, nie mógł wziąć wolnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
:-D Editta van K :-D wow podziwiam CIę :-D O Tajlandii też marzę i marzę, ale obawiam sie że przy moim nastawieniu , lęku i strachu nigdy w życiu tam nie dotrę :-( :-( Jak to sie stało,ze jesteś w Tajlandii? co zrobiłas aby tam być? Jak do tego doszło? Gdzie jesteś, w hotelu? Nie boisz się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
to mamy do siebie ok 300km ja z okolic Poznania :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
ok :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
Idę wziąc prysznic, zaraz wracam :-) \Może koleżanka z Tajlandii się odezwie :-) skąd masz tam internet? masz swój laptop czy korzystasz z meijscowego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To bylo na zasadzie ze zawsze chcislam jechac do azjii ale NIE MIALAM Z KIM. a to nie mam kasy, a to nie mam wolnego.wiec oomyslalam sobie mam dwa tygodnie eolnego w swieta - jade!!! bilet znalazlam na skuscaner. hotel zawsze bookuje na booking.com. Bylam tydzien w bangkoku teraz jestem w phuket troche sie poobijac. daje sobie rade. poznaje innych ludzi, bo mlodych tyrustow jest pelno w bangkoku. ludzie sa mili, otwarci, balowalismy cala noc nie raz. Niby ze to ryzykowne, yrzeba uwazac ale nie do przesady. jak ide sie bawic zostawiam dokumenty i karte w hotelu. jak zgubie torebke to mam tam tylko kolo 50 euro wiec nie ma dramatu. jak skonczyla mi sie kasa na jeden dzien, i czekalam na realizacje czeku to taki jeden zajebisty australijczyk jakby nigdy nic dal mi 100 euro, a przeciez znamy sie jeden dzien. popytaj znajomych, poczytaj na necie. taka wiedza zeby nie pic wody czy gdzie sie zatrzymac (bezpieczne dzielnice) daje ci pewnosc. ja tez sie troche balam jechac sama ale raz sie zyje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość August the 1st
Podróżowanie samotnie nie jest takie trudne, ale często smutne. Byłam sama w Meksyku i w LAs Vegas. Miejsca niesamowite i chciałoby się je zobaczyć z kimś a nie samej. Wszystko zależy od nastawienia i od tego jak bardzo chcesz zrealizować swoje marzenie. Miasta europejskie są proste do realizacji i od tego musisz zacząć. Najlepiej w ogóle zacząć od wycieczki zorganizowanej a tam może poznasz też jakąś singielkę, która też nie ma z kim jeździć. Biura mają opcje 7+7 czyli tydzień zwiedzania i tydzień na plaży. To na dobry początek a później zobaczysz co wolisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierszy raz pojechalam sama na wakacje 2-3 lata temu. to byla lizbona i mialam jechac z chopakiem. tak sie zlozylo ze on mi wywinal mega kurewski numer oare dni przed wyjazdem i sie rozstalismy. ja sobie mysle - pierdzielic to- wszystko oplacone, co mam siedziec w domu - jade :) i na poczatku sie balam ale juz w taxi na lotnisko geba mi sie usmiechala - mialam orzeczucie ze bedzie fajnie i bylo zsjebiscie. bo robilam co chcialam i kiefy chcialam i nie ogladalam sie na inna isobe. rok oozniej wyjechalam sama ba fuertewenture tez na swieta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze..,,,
tam nawet w rozsypującej sie budzie na plazy jest internet. tajki sprzedajace w tych budach cale dnie siedza na tych ich portalach randkowych i wierza w opery mydlane. nie trzeba miec swojego komputera oni sa ogolnie przyjaznie nastawieni i za niewielka oplata mozesz wszedzie skorzystac z internetu. dopoki masz pieniadze to tam nie musisz miec nic. mozna spokojnie jechac bez walizki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz kochana
nie moge usiedzieć w miejscu ty z okolic Poznania a ja z samego Poznania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz kochana
miesiąc temu wróciłam z pięknej Italii a już w domu usiedzieć nie mogę i mnie nosi , pewnie przez to że obecnie nie pracuję ale na szaleńczy wyjazd nie mogę sobie pozwolić bo oszczędności się kończą.....ale coś mi się zdaje że w połowie stycznia znow bede w Italii :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz z jednej strony zwlaszcza tu w phucket - troche sie czuje samotna - bo tu ludzie nie sa tak bardzo towarzyscy. ale z drugiej strony soie do ktorej chce i robie na co mam ochote kiedy mam ochote. boje sie ze spedzenie 2 tygodni razem nawet z moja najukochansza siostra skonczyloby sie mega spieciem - bo ile mozna na raz spedzac z kims czasu??? i jej jeczenie : nie spij tyle, nie pij tyle, jestem glodna chodzmy cos zjesc 100 km od miasta... wiecie co mam na mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurde, zajebiście, tylko pozazdrościć. A mogę zapytać ile cię ta Tajlandia jak dotąd wyniosła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za bilet zaplacilam 1100 euro, bo go kupilam na ooczatku gruddnia. ale wiem ze mozna miec za okolo 600 jak sie wczesniej pomysli. za 4* hotel w centrum bangkoku zapkacilam 150 euro. w phuket za 5 dni 120. ale ja lubie zostawac w drogich hotelach (zwlaszcza kiedy sa tak udiotycznie tanie!!!!) slokojnie moglabys znalesc jakis orzyzwoitu hotel za 150 na dwa tygidnie. wszystko tu jest bajecznie tanie. minimalny budzet na dzien - 15-20 euro - sniadanie, obiad, kokacja i 3 drinki wieczirem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem wam ze mnie podroze po europie drozej wychodza. bo co z tego jak mam.bilet za 300 euro jak potem w chuj kasy place za hotele i zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze..,,,
w cenie tego biletu moglas sobie spokojnie wykupic wyjazd z dobrego biura czyli przelot i noclegi przez dwa tygodnie np. w okolicy bangkoku i na wlasna reke lecic na phuket na pare dni(przelot air asia to grosze). tam za wyjatkiem wycieczki speed boatem na phi phi itd. i parku nie ma nic ciekawego. za to masa ludzi zwlaszcza w szczycie sezonu jaki sie zbliza. mozna w biurach kupic sam bilet na czarter do bangkoku kosztuje ok 2 tysiace w grudniu. za jaki hotel na phuket placilas 120 euro ? tam pelno rosjan zwlaszcza w kata wiec jak na rezerwacje na miejscu cos dziwnie tanio.pewnie polnocna czesc blisko lotniska albo drugi koniec rawai.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna marianna
Jak ktos chce jechac do italii to zapraszam do mnie do Umbrii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×