Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmartwiona bardzo

zafascynowany mąż

Polecane posty

Gość zmartwiona bardzo

Wydaje mi się że mój mąz jest zafascynowany inna kobietą... Od 3 lat mój małżonek pracuje w Belgii, od jakiegoś czasu mieszka w domu , w którym mieszkają też młode dziewczyny. I po jakimś czasie stał sie nie do zniesienia, ma wieczne pretensje , że nie wyglądam tak , albo tak, że powiedziałam coś nie tak , że się w danym momencie wygłupiłam , że ie potrafie się zachować, że wypiję za duzo i jestem zazdrosna bez powodu... Cały czas mnie krytykuje... a ja ............... no cóż wychowuje jego dzieci(mamy 3 córeczki) jestem zahukana , mam dosyć on mnie po prostu olewa.. tam w Belgi są kobiety bez problemów... a tu??? Jak sam mówi ... Ty tylko problemy masz........ .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
Czekam na jakakolwiek poradę... powiedzcie co aj mam robić???? Jak postapic teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
* ja miało być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
Czy mam olac jego postepowanie, czy starać się jeszcze bardziej? Ale jak? NIe wiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
Chyba nikt mi dzisiaj nie pomoże..... szkoda, mam dośc takiego życia.... czuję się jak zdeptana , stara ściera.... nikomu już nie potrzebna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Powiedz mu
Ze skoro nagle tak bardzo mu przeszkadza twoje zachowanie, wyglad itp. to niech spierdala tam gdzie mu lepiej, tylko niech pamieta ze rozwod jest nieodwracalny a alimenty na trojke dzieci pozostawia go jedynie w smierdzacych gaciach. Aha i niech sobie uswiadomi ze te mlode dziewczyny nie leca na niego tylko poprostu sa mile dla starszego pana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość harajukugirl
wez sie w garsc! najgorzej to poddac sie! gdzie w Tobie sila? masz 3 dzieci, to piekne! i meza dupka do kompletu! jak mozesz twierdzic, ze czujesz sie nikomu niepotrzebna? znasz swoja wartosc to dlaczego ja zanizasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość harajukugirl
jesli masz dosc takiego zycia to czas je zmienic! kazdy przez to przechodzi lub przechodzil...wiem, ze ciezko, ale dlaczego maz notorycznie Cie krytykuje? bo mu w "D" poprzewracalo sie. chwilowe fascynacje mijaja. rowniez te kulturowe. Tobie zycze wiary w siebie i przebojowosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Powiedz mu
Aha zeby nie bylo Faceci pracujacy za granica predzej czy puzniej glupieje bo widza tam inny styl zycia, praca zabawa, brak zmartwien. Mieszkam w irlandii i widzialam mnustwo dziadow kolo 40-stki startujacych do mlodych dziewczyn- studentek bo te poprostu byly uprzejme nie wyjebac tkiemu tetrykowi odrazu z liscia jak sie zaczol glupio szczezyc. Oni mysla ze to jest znak sygnal ze sie lal zakochala od pierwszego wejzenia... ehhh szkoda gadac A potem przyjezdza taki jegomosc do domu i porownuje spracowana, zabiegana zone z trojka dzieciakow na glowie z mlodka bez zmartwien i garsciami czasu do dyspozycji... Faceci to lysiejace malpy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xpertia
To sie czesto facetom zdarza. Sama przeszlam podobny horror przez rok fascynacji meza inna majac male dzieci do wychowania. Postawilam ultimatum i sie opamietal. Nie wiem co mozesz zrobic, ale raczej niewiele jesli nie jestescie razem na codzien. Chyba realistycznie rozwaz swoje opcje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
To mu właśnie powiedziałam.. ale on smieje mi się w twarz.. niby jak przyjedzie do pl to przez 2 dni jest ok.. kochający tatus i mąz. Ale trzeciego dnia zaczynaja sie awantury, kłótnie .. a bo dziewczynki zle powiedziały , albo nie tak sie zachowują, ja oczywiście wszystko robie zle... mam dość... nie tak miało być, nie wiem jak ta polska będzie wyglądała za kilka lat.... niedługo całe rodziny wyjadą, bo tu nie ma życia No a co do mojego męża to ŻADNE argumenty nie trafiają....... On pracuje , jemu sie relaks należy w kolegami, koleżankami w pubie.... a ja jestem ta wieśniara , która pracy nie ma , żeruje na nim i jeszcze ośmiela się mieć pretensje..... sorki że tu Wam zatruwam , ale nie mogę sobie już sama dać rady z tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xpertia
No to beznadzieja, du***ek jeden. Masz jakiesz kwalifikacje lub zawod aby w przyszlosci pracowac? W jakim wieku sa dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
Moja siła niestety gdzies wsiąkła... razem z macierzyństwem i brakiem czasu dla siebie. Wszystkiego próbowałam , nawet powiedziałam że chcę rozwodu.. nie chcę być dłużej poniżana ... to powiedział jak chcesz to papiery składaj... a na drugi dzień ... jak to on kocha mnie i dziewczynki.... i usilnie gra kochającego męża i tatusia.Na tę chwilę kiedy jest w pl . Bo juz tydzień puzniej , w Belgi , znowu z kolesiami na piwku siedzi... wiadomo że nie na jednym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie nie do pomyslenia jest w ogole sytuacja w ktorej mój mąż mieszka gdzieś w jakims domu z kobietami za granicą. Co to za model rodziny? Taki nowoczesny , pieniązki pieniążki pieniążki. Jak jak bym miala chlopa wyslac gdzies zeby sobie mieszkal i pracowal w innym kraju to bym w ogole slubu nie brala bo po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
dziewczynki mają 2,4 i 5 lat... wiem że szybko , ale każde dziecko było przez nas zaplanowane, ja jesten jedynaczką , on ma 3 braci .Chciałam mieć tę swoją rodzinę, on też... Wszystko było dobrze do czasu jego wyjazdu za granicę.... Nawet na początku było w miarę, ale odkąd mieszka z tymi laskami , stał się nie do zniesienia wykształcenie mam średnie , ale żadnej pracy się nie boję pracowałam w markecie , sprzątałam hotel, nawet jako krawcowa .... , może i załapałabym pracę w markecie znowu , ale nie mam z kim dziewczynek zostawić/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
No , jak braliśmy slub to UE dopiero się otwierała... też nie myślałam wtedy że tak może być... ale , przyszły dzieci... trzeba im dać jeść, uibrać itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulalalal
Ciężka sprawa...jak długo Twój mąż zamierza pracować jeszcze za granicą? może być tak, że albo prowadzi podwójne życie, albo ja wróci na stałe do PL, to znowu zblizycie się do siebie...zapytaj go jakie ma plany. Jesli chce nadal pracowac w Belgii to zapytaj czy jest możliwośc abyście się przenieśli tm na stałe, a jeśli zamierza wrócic na stałe do Polski, to niech poda konkretny termin i poczekaj co bedzie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trudna sprawa, ale tak jest ja sie wybiera pracę za granica i rodzina sie rozstaje. Jestem 13 lat po ślubie i też nie mam finansowej sielanki, pojawiało sie kilka ofert od znajomych i rodziny żeby wyjechać za granicę i dorobić. Bardzo długo o tym rozmawialiśmy i mąż powiedział ,że nie wyobraża sobie żebysmy dla pieniędzy mieli się rozstawać. Powiem Wam ,że moja cioteczna siostra ma męża który pracuje w UK, początkowo miało być kilka miesięcy potem rok.Potem ona miała do niego z synem jechać ale nie wypaliło. Po kilku latach on przyjechał do Polski i nawet podjął tu pracę. Trwało to 5 miesięcy i zabrał się z powrotem do UK.Są 14 lat po ślubie z czego już 9 on za granicą. Powiedzcie mi jakim są małżeństwem? Śmiać mi się chce jak ona mówi że wspaniałym. No a jakim mają być jak nie są razem. Prawda jest taka ,że nie potrafią już ze sobą żyć bo stali się dla siebie oby. On już nie wróci bo tam ma swoje życie w którym dla niej miejsca nie ma. A ona tu ma swoje i jak on wraca to jej rytm zostaje zaburzony. Autorko jak chcesz ratować związek to wymuś na mężu aby pracował na miejscu, a jak nie to każ mu spier..... jak już ktoś napisał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajednaa21121
Mysle ,że prawdopodobne ,że on Cie zdradza w tej Belgii... Niestety... Jak Cie tak ciagle krytykuje to niech sobie idziecw cholere , facet ma Cie akceptowac ,a nie ciagle poniżać , co to w ogóle ma być... Lepiej pierwsza od niego odejdz zanim on to zrobi bo będziesz sie wtedy czuła jeszcze gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajednaa21121
litka13 - no dokładnie to żaden związek tylko fikcja pewnie oboje sypiaja z kimś innym , maja może innych partnerów wiec małzenstwo takiej rozłaki nie przetrwa. Pół roku rozłaki to dlugo ,a pere lat rzadkiego widywania sie to nie zwiazek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój mąż sprowadił sobie Ciebie do roli koła ofiarnego , on wielki pan za granica ,a ty masz sie opiekować dziećmi i jeszcze on może Cie krytykować? ciekawe czy odwrotny układ by mu pasował jakbyś Ty wyjechała , zabawiała sie za granica ,a on by siedział z dziećmi w domu i był popychadłem :D To dupek , zrobił sobie z Ciebie niewolnika ,a tam zabawia sie z jakimiś laskami , w sumie wygodnie mu tak pewnie ... Ale Ty sie nie daj bo to Cie niedługo zniszczy jak coś nie zrobisz. Ja bym sie z nim rozwiodła i pozwała o alimenty :) dzieci bym wysłala do przedszkola czy wynajęła nianie z alimentów i sama poszła do pracy , zadbała o siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seksualna_niebezpeczna- święta prawda. Powinna coś dla siebie zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdedziad
wsztstkim sie tak latwo mowi a pewnie ciezej tak na prawde byc w takiej sytuacji.. straszna sprawa. ja bym np kupila na Twoim miejscu super ubrania, odstrzelila sie, wlosy fryzjer obetnij zmien wyglad, zrob makijaz. pokaz mu, ze nie jestes kura domowa popychadlem, udawaj nawet ze gdzies idziesz. nawet jakby to mialo byc na sile to teoje wyjscie to pokaz mu ze masz zainteresowania ze cos cie gdzies ciagnie, niech nie mysli ze siedzisz w domu i za nim beczysz. moze poczuje zazdrosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
swietna rodzina najmlodsze to ojca zna tylko z przypadku, skoro on od 3 lat pracuje za granica a dziecko ma 2 lata zrobil dzieci i wyjechal a ty siedz i wychowuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurdedziad
tego sie wlasnie boje.. ze za 20 lat tak mnie maz potraktuje, jak popychadlo ktore nigdy nie pracowalo bo zajelo sie dziecmi i niby na nim zerowalo. jestesmy raptrm pare miesiecy po slubie. szukam pracy bo wole za 500 zl pracowac gdzies niz zeby mi ktos wyzygal potem. mimo tego ze teraz ktos jest kochajacy i wykazuje chec aby zona zostala w domuz dziecmi moze potem nagle zmienic sie w potwora ktory nagle twierdzi ze nie chcial zeby tak bylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
wierzysz w to, ze on mieszkajac z mlodymi dziewczynami jest ci wierny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurdedziad - ale on ją poniża więc ja nawet myślę ,że z tego związku nic dobrego nie będzie. gdyby ja kochał by się tak chamsko nie zachowywał , nie traktował jak jakiegos niewolnika. Może i by to zadziałało ,że poczułby zazdrość ,ale na jak długo ? I tak sądze ,że ją zdradza bo o tym świadczy jego chamskie zachowanie ,a skoro się tak zachowuje tzn ,że nie kocha żony i nie miał by do zdrady większych skrupułów. Mówisz,że ,, łatwo nam mówić" ,no dobra wiele kobiet by pewnie w takim związku pozostało tylko zastanów się jak by ich życie wyglądało za 5 , 10 lat? lepiej ? nie sądze. Albo dalej by w tym tkwiły ,a maz odnosiłby sie do nich coraz gorzej ,albo by je w koncu zostawił dla innej i został tam na stałe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja już bym wolała ten rozwód , pozwanie męza o alimenty jak mówiłam , zatrudnienie niani , zadbanie o siebie , pojscie do pracy i znalezienie sobie innego faceta na stałe ,albo chociaż kochanka :P Kochanek będzie ją chociaż traktował dużo lepiej niż mąż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z resztą co to za układ,mieszkać z jakimiś babami. Nie mam pojęcia jak Ty się na to godzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona bardzo
Witajcie:-) On twierdzi że jeszcze 2 latka i wraca , ale rok temu mówił to samo... Wczoraj to juz sie wkurzyłam na niego jak nie wiem... przykro mi że muszę ciągle siedzieć w domu Podczas gdy on szlaja się po knajpach.Ja oszczędzam jak moge , choc wiecie że cięzko jest teraz zaoszczędzić... a i tak twierdzi że szastam kasa na prawo i lewo a on cięzko na to pracuje Ale wczoraj powiedziałam koniec Umówiłam się dziś do fryzjerki, i to tej najdroższej a co!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×