Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Przyszłam_ponarzekać

Pierwszy egzamin - prawko

Polecane posty

Mam pierwszy egzamin we wtorek. No i wiadomo boję się;/ Nie potrafię "płynnie" jeżdzić... czasami sama widzę że wyglądam jakbym się z tym samochodem szarpała. Z parkowaniem jest średnio, raz wyjdzie raz nie... a jak jestem zestresowana to już w ogóle robię głupoty i działam impulsywnie. Instruktor mnie pytał ostatnio czemu tak się stresuję, w końcu to jazdy a nie egzamin i mam się uczyć. Tylko że dla mnie to jednak jest taki trochę egzamin:P Jak coś mi nie wychodzi to od razu się wkurzam, bo czuję się jak niedojda:/ Dajcie jakies rady, jak się nie denerwować, jakich błędów unikać... na czym wy oblewaliście, albo wasi znajomi. Warto brac jakieś tabletki na uspokojenie? Nie otumani mnie to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ka ta li na
absolutnie nie bierz żadnych tabletek Mnie instruktor nauczył bardzo cennej rzeczy - na egzaminie, nawet jak popełnisz jakis błąd to sie nie poddawaj - póki siedzisz za kierownića, póty jeszcze masz szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ka ta li na
zdałam za pierwszym razem, ale miałam taka sytuacje na egzaminie, że byłam pewna, że juz jest po wszytskim a jednak sie udało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość omggg
dziewczyno sama mówisz raz zaparkować się uda, a raz nie. Powiedzmy, że zdasz fartem bo się akurat udało zaparkować, a potem co? zarysujesz komuś auto? zablokujesz parking czy co? Bo się nie uda . Będziesz niemotą i zawalidrogą. Życzę ci byś nie zdała jutro egzaminu i wzięła się porządnie za naukę. I na egzamin szła ze świadomością, że w końcu potrafisz jeździć. Bo w tej sytuacji to aż strach się bać co będzie jeśli zdasz jednak:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
haha... no nie jest to do tego stopnia żebym komuś zarysowała samochód:P Jednak trochę tych godzin mam wyjeżdżonych... Ale nie parkuję ładnie czyściutko, "równiutko"... zdarza mi się stanąć tak że jestem za blisko "sąsiada" i trzeba robić korektę... a skoro tak jest na jazdach to na egzaminie przewiduję totalną porażkę. A swoimi życzeniami i chamstwem możesz się wypchać :D Bo zapewne od początku byłeś kierowcą idealnym... kubica z urodzenia się znalazł:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Głupie tematy na kafe
Napij sie ziółek na uspokojenie albo sztachnij sie maryśką Może sex przed egzaminem ? Albo zdawaj na automatach jak prowadzenie auta srednio cię kręci. Ja np. teorie z palcem w dupie opanowałam a jazdy mnie stresowały i wiedziałam że nigdy nie polubie zawsze chciałam auto które będzie się prowadziło samo.. Zdałam,jeszcze wtedy nie było automatów,ale pierwsze auto które kupiłam to był automat bo nie lubie zbędnych rzeczy A jeżdże lepiej niż 80% populacji kierowców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehehehe3222
TO NIC-MNIE NIE STAĆ NA ORTODONTĘ A MAM KRZYWE ZĘBY....I MUSZĘ BULIĆ....POCIESZ SIĘ, ŻE JAK NIE ZDASZ TO KOSZT DODATKOWYCH JAZD I EGZ BĘDZIE MNIEJSZY NIŻ CENA WIZYTY U ORTODONTY...HAHAHAHAAH ZAJEBIŚCIE NIE???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Głupie tematy na kafe
Jeżeli manewry ci nie idą to zrób tak Weź jeszcze dodatkowe godziny Daj wolne temu co tam po twoje prawej siedzi niech idzie na piwo albo w karty pograć a ty trenuj Ja tak robiłam i potrafie zaparkowac w każdych warunkach i tak jak zechcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehehehe3222, ortodontę mam już za sobą na szczęście... a co do kosztów to coś mi się wydaje że jak się nie opanuję ze stresem to moje prawko będzie bardzo drogie...:P Głupie tematy na kafe, mnie jazdy również bardzo stresują... z tym że ja lubię i chcę prowadzić:P A raczej polubiłam i mi się zachciało, bo gdzieś do połowy kursu zarzekałam się że to nie jest dla mnie. Mam lekką "fobię samochodową" :P Kiedyś bałam się jeździć nawet jako pasażer, zawsze wybierałam miejsce z tyłu za kierowcą - najbezpieczniejsze:P A do zapisania na kurs zbierałam się kilka lat... zdecydowałam się ponad 4 lata temu i kiedy jechałam się zapisać z chłopakiem mieliśmy wypadek ;/ I wtedy się zaparłam i powiedziałąm że nigdy nie będę jeździć:P PRzełamałam się i bardzo chcę zdobyć prawko i być kierowcą ale wciąż trochę się boję i obawiam się ze jak nie zdam to się w końcu poddam i przestanie mi na tym zależeć;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×