Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JanekZKatowic

Czy ona się nami bawi?

Polecane posty

Gość JanekZKatowic

Witajcie. Kilka miesięcy temu rozstałem się z dziewczyną po dobrych kilku latach. Na początku roku, spotkałem się z koleżanką, której też nie układało się w 7 letnim związku. Postanowiła, że musi to zakończyć. Nasze spotkania nasiliły się i myślę, że poczuliśmy do siebie uczucie. Zerwała z facetem, a właściwie to chyba on z nią. Ustaliliśmy, że przez jakiś czas nie będziemy publicznie pokazywać się jako para (pracujemy w jednym środowisku). Od połowy stycznia jeszcze spotyka się z byłym, w sprawach definitywnego zakończenia związku, podzielenia się wspólnymi rzeczami itd. Przyznam się, że wkur... mnie to, że cały czas jest to jakby nie rozwiązane. Facet nie wie, że się ona ze mną spotyka i planujemy wspólne życie. Myśli, że ona nadal jest sama i pisze do niej i dzwoni, że chce do niej wrócić. Nie mam pojęcia co o tym myśleć. Dałem jej czas do określenia się dzisiaj do godziny 12, tak albo tak. Jak nie skończy definitywnie znajomości z byłym to ja nie chcę tego dalej ciągnąć, bo zbyt dużo to mnie kosztuje stresu. Co o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JanekZKatowic
I czekałem do Świąt na zakończenie... I co? wróciła do byłego...ech...masakra jakaś w moim życiu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sb768
Stary, nie łam się! zakochasz się na wiosnę! teraz skup się na sobie. rozerwij się, zadbaj o siebie.... a wiosną atak!!!... śląsk rządzi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JanekZKatowic
coco jambo i do przodu:) Najgorsze jest to, że cały czas do mnie pisze, że kocha, że chce być ze mną i to mnie rozwala..., a jest z tamtym i z każdym smsem przychodzą nieustające myśli o niej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh. Robiłeś za koło ratunkowe, w razie czego, gdyby jej się nie udało z tamtym. Inaczej przecież od razu by od niego odeszła. Trudno. Olej ją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JanekZKatowic
Na własne życzenie się w to wpakowałem. Rozstałem się rok temu z dziewczyną po 8 latach. Zostałem nagle sam i postanowiłem, że z nią będę, problem polegał na tym, że ona też była w związku, który usiłowałem rozwalić... jednak zło wraca, a myślałem, że mi się tak łatwo uda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zostaw to bo sie zle skonczy dla ciebie,bedzie jeszcze wracc jak sie jej spodoba a ty sie wykonczysz psychicznie,a zwiazek to ona sobie sama rozwala a nie ty jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lolalilu
Chłopaki, nie dajcie się :) ja jestem kobietą i miałam to samo. I mężczyźni i kobiety sa moim zdaniem bardzo podobni, albo uczciwi wobec drugiej osoby albo nie. I o szczerość głownie mi chodzi. Bo rożne rzeczy mogą trafić w człowieka, ale szczerość to wybór. Prawda bywa bolesna, ale jeszcze gorsza jest manipulacja, gierki, oszukiwanie... Trzeba się podnieść i do przodu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JanekZKatowic
Tylko w jakim celu do mnie pisze ? myślałem, że da sobie spokój jak jej powiedziałem, że się z kimś spotyka, że się obrazi, a efekt powstał odwrotny. Trochę się tego spodziewałem ale to dlatego, że zaangażowalem się. Byłem totalnie inny niż w poprzednim związku. Najgorsze jest to, że wykonuje zawód jeden z najbardziej stresogennych (nie jestem trepem ani policjantem) i w pracy jestem naprawdę mocny, a z kobietami dupa wołowa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janku -masz tak, jak piszesz- ambaras na wlasne zyczenie. Czlowiek madry nie pakuje sie w niepewne , zagmatwane sytuacje . Wkracza sie w czyste i klarowne sytuacje , majac rowniez uregulowane zycie. Wtedy mozna spodziewac sie spokojnego i satysfakcjonujacego zycia . Coz -nauka duzo boli , ale na szczescie duzo uczy. Zycze powodzenia i nie sresuj sie tak bardzo praca , bo w wieku 40 + wyladujesz z zawalem ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JanekZKatowic
Nie chodziło mi o to, że się w pracy stresuje tylko o to, że męczy mnie ta sytuacja i zaczyna przypominać brazylijski serial. Ale tak jak napisałaś - mam to na swoje życzenie i jestem tego w pełni świadomy. Dałem d**y bo przez ten czas jak uganiałem się za tą dziewczyną kilka perełek przeleciało koło mnie..., które mogłe, że tak brzydko powiem zagospodarować:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o pracy wspomnialam dodatkowo :-D .To wazny aspekt i wielka czesc zycia . A okazje do zakochania znajda sie jeszcze nie raz.Teraz zakochaj sie z glowa i byc moze bedzie to milosc na reszte zycia .Jeszcze raz powodzenia Janku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×