Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Karoluś

Okropne wyrzuty sumienia

Polecane posty

Gość Karoluś

Witajcie. Chciałabym się wygadać i poradzić co robić w takiej sytuacji, znaczy jak sobie wybaczyć. Od zawsze kocham zwierzęta, teraz się to jeszcze bardziej nasiliło - od 2,5 roku jestem wegetarianką, nie używam kosmetyków testowanych na zwierzętach. Miałam kiedyś kotkę. Co prawda miałam wtedy 10 lat... "Bawiłam się" i zdarzyło mi się ją uderzyć w tej zabawie kilka razy, właściwie to nie miałam świadomości co robię, bo tak machałam kijkiem ze sznurkiem na oślep... :( No i jeszcze jedno - to ja namówiłam rodziców na sterylizację, żeby nie musiała się męczyć zastrzykami i żeby było wygodniej. Mama mówi, że miała wtedy jakieś złe przeczucia, ale nas nie powstrzymała. A że ja chciałam, tata się zgodził... rodzice zazwyczaj robili to co chciałam, dzisiaj widzę, że to był wielki błąd. No i Suzi tej operacji nie przeżyła, przez błąd weterynarza, ale i przeze mnie, bo przecież chciałam ją na ten zabieg oddać. Bez robienia badań na serce, a wiem dzisiaj, że było to wielkim błędem. Nie zdążyłam się nawet z nią pożegnać... Umarła, jak się kąpałam. Potem ją tata zabrał i zakopał pod lasem :( I mimo że minęło 10 lat, a ja dzisiaj mam 20, studiuję, pracuję, czyli niby jestem dorosłym człowiekiem, który powinien patrzeć do przodu i mam kochanego kota, który ma już prawie 9 lat i dbam o niego jak tylko mogę, to dalej nie mogę sobie tego wszystkiego wybaczyć, a jej już nie ma..... Nawet teraz piszę to ze łzami w oczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Jestem raczej niepraktykująca religijnie, więc modlić się nie mogę, bo prawie nigdy się nie modlę, zresztą wiem, że to nic nie daje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stylish29
rozumiem ze ci smutno ale wiedz ze jej smierc to nie twoja wina. skad mialas wiedziec ze przed zabiegiem trzeba jej zrobic dodatkowe badania? to powinien powiedziec weterynarz- jej smierc to jego wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Mogłam przeczytać, zapytać innego weterynarza, cokolwiek. Mogłam uważać tak jak teraz na Sida, który w sumie jest na szczęście zdrowy jak koń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stylish29
a z kad mialas to wiedziec? to tak jak by informatyk podpowiadal mechanikowi jak powiniem reperowac samochody. to nie twoja wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Noaliyah
Sama kocham zwierzęta i nie chce dla nich źle ale jesli prawdą jest to co piszesz to niestety ale przesadzasz...byłas po pierwsze nieswiadomym skutkow mlodym czlowiekiem...to niezdrowe tak myslec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mozesz miec wyrzutow sumienia. To nie Twoja wina. Jesli nie ten zabieg, to moze cos innego by sie jej przytrafilo. Dbaj o swojego zwierzaka, a nie wracaj juz do przeszlosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Milosz, nie szkodzi. Nie czepiam się o byle co. Na razie. Nie wiem, co mogłam zrobić. Najbardziej boli to, że nic nie zrobiłam. A byłam niby, jak mówią rodzice "takim dorosłym dzieckiem". I nic kompletnie nie zrobiłam. Mimo że słyszałam różne opinie weterynarzy. Ale tej weterynarz jak głupia ufałam, a ona ją jeszcze cięła dwa razy, bo "nie wiedziała, czy jej czegoś nie zostawiła w brzuszku"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Dbam teraz, jak tylko mogę najbardziej. Wiem, że to trochę nienormalne, ale zdarza mi się budzić go jak np. nie widzę po jego ciele ruchów tułowia, bo boję się, że coś się stało i że nie oddycha. Na pocieszenie zawsze dostaję wtedy pazurami po ręce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stylish29
ja tez tak robie- mam 2 psy i tez jej budze jak nie widze ze oddychaja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Fajnie wiedzieć że nie jestem jedyna :) Więc jestem normalna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Też się tak wkurzają wtedy? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stylish29
roznie bywa- czasami sie wkurzaja i mnie gryza:) a czasami sie przeciagaja, sa takie zamroczone, niedobudzone:D. fajnie wtedy wygladaja;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Nieogarnięte zwierzaki zawsze są śmieszne :) Mój kot jak nie wie o co chodzi to robi takie wielkie oczy i patrzy się w jeden punkt jak zahipnotyzowany :) A teraz egoista położył się na samym środku łóżka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stylish29
z kad ja to znam- moj pies (maly) tez kladzie sie na srodku lozka i na dodatek nie chce sie przesunac. warczy gdy sie go do tego zmusza. drugi pies (duzy) tez ma odchyly- np gdy chce sie bawic a ja nie chce to gryzie mnie wszedzie gdzie popadnie- rece, nogi- oczywiscie nie gryzie zlosliwie ale i tak to boli. ktoregos razu jak sie scylilam to wskoczyl mi na plecy i chcial wejsc na glowe (bez skojarzen nie chciala kopulowac bo to suczka:D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Mój kot bardzo lubi gołe nogi :D Albo jeszcze lepiej (dla niego, gorzej dla mnie) rajstopy :D Wskakiwać za to lubi na różne rzeczy, tylko ma tego pecha, że waży 5 kilo i nie wytrzymują jego ciężaru :D kiedyś zerwał półkę, niedawno huśtanie na zasłonie skończyło się wyrwaniem karnisza ze ściany ;) Najlepsze było to, że później (jak karnisz już wisiał i było wszystko po staremu) to patrzył się w górę, jakby się bał, że znowu spadnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stylish29
no tak koty ostrza sobie pazury? a nie pozacviagal ci fotela, lozka? ja tym swoim tez pozwalam na za duzo np ten mniejszy czesto siedzi na stoliku.... ten wiekszy wskakuje do samochodu z brudnymi lapami itp itd. duzo by gadac. mysle ze nasze zwierzatka dobrze trafily:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karoluś
Pozaciągał :) Ale akurat nie fotele i łóżka sobie upatrzył, tylko pufy w salonie :) Dobrze trafiły :) Całe szczęście :) Wszystkie powinny dobrze trafiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×