Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dołektotalny

świadomość, że nigdy nie będzie się w związku, jest bardzo przykra

Polecane posty

Gość Muszę ....
mam to samo, dlatego nie będę wam mówić "co wy gadacie że zawsze będziecie same" zazrdoszczę normalnym ludziom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gra o tronn
Tak sobie ostatnio myślę, że być może za bardzo się spinam.Ni mogę przecież wiecznie żyć na szczękościsku i szukać i szukać. Ostatnio nawet byłam na portalach randkowych,trochę pogadałam,ze2 razy się spotkałam, ale w sumie nic z tego.Poza tym, ze zaczelo mnie to męczyć(te całe gadanie, spotkania itp). Trzeba chyba wziąć na wstrzymanie. Ale miło by było mieć kogos obok siebie. Tak czy inaczej, pocieszam się ,ze jeszcze zyję.A w sumie zawsze może być jeszcze gorzej. Tyle na dzisiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"no to może oni ci się nie podobają, czują to i nie chcą "psuć przyjaźni"." ­ jak wiesz żadna ze mnie suczka ani lachon, żeby ktoś się ze mną przyjaźnił dla jakichś "innych celów". ­ nie ma co wymyślać, po prostu niektórzy ludzie są pokrewnymi duszami i dobrze się rozumieją. aczkolwiek ja bym nigdy z przyjacielem np. nie została na noc pijąc albo coś. to zawsze może skończyć się źle. a z przyjaciółką to się mogę schlać i spać w jednym łóżku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tronn, masz racje, to jest frustrujace, takie spotykanie sie i gadanie na sile. A wracajac do tematu przyjaciol i kumpli od serca, to uwazam, ze to sie uda tylko , kiedy facet jest gejem. Jesli nie to albo ja sie zakocham albo on i bedzie problem. I ja wlasnei zmierzam w tym kierunku, ale przynajmniej mam swiadomosc ;p Ale dzisiejszy dzien byl dobry ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gra o tronnn
Witam.Tak tu ostatnio napisalam,ze chcialabym miec kogos,ale jednoczesnie przyzwyczajam sie juz do zycia w pojedynke. I wiecie co,tak sie dzieje.W zasadzie,to jest mi teraz dobrze.Robie co chce,mam prace,znajomych,ostatnio remontuje sobie przedpokoj,nawet pare pierdolek sobie kupilam do chaty. Jak tak spojzec,to chyba zaczyna byc nie najgorzej. Nie znaczy to,ze wychwalam zycie w pojedynke juz zawsze,ale na ta chwile,uklada sie niezle. I nie znaczy to,ze w przyszlosci nie chce kogos miec,ale czy ja wiem,czy teraz jest dobry moment?W zasadzie dobrze jest jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×