Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beata samotna

Mąż z kumplami, ja sama w domu...

Polecane posty

Gość beata samotna

Może nie tak całkiem sama, bo synek śpi za ścianą.. Mąż wyszedł jakieś 3 godziny temu, bez słowa. Przed chwilą napisałam by wrócił, zapytał: "po co?" I już mi się odechciało pisać po co. Czuję, że nasza rodzina się sypie, mąż coraz więcej czasu spędza poza domem, z kumplami, z kimkolwiek, byle nie w domu z nami. Mam wrażenie, że przed nami ucieka, unika nas... Chciałabym to jakoś poskładać do kupy, ale jak, sama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Takiego sobie wybrałaś faceta
to się nie użalaj teraz nad sobą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fefvds
kolejna cipa marudzi wybrałaś buraka a teraz marudzisz, że jest burakiem :P Przestań pieprzyć, że wcześniej był taki super a nagle po urodzeniu dziecka się zmienił!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 6586784
Marne prowo lepiej ucz się dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
sawaas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
świetnie cię rozumiem też siedzę sama w domu (dzieci śpią) dziś mąż akurat w pracy ale ile było takich wieczorów że on z kumplami a ja w domu to szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a porządny mężczyzna żyje
w samotności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niech kazdy spi tak
Zmieniaja sie, zwykle na gorsze:o zostaw go z dzieckiem jutro i wroc poznym wieczorem po piwkowaniu z kolezankami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
wiesz kumple mają na pewno czas i chęć wypić piwo. kiedyś słyszałam o takiej teorii że ojcowie też mogą mieć szok poporodowy, tzn., że nie potrafią odnaleźć się w roli ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
I długo to już trwa? Ja bym wolała się do tego nie przyzwyczajać. Bo co to za rodzina? Już prawie w ogóle czasu ze sobą nie spędzamy. A jak już go ubłagam, by spędził ze mną wieczór to siedzimy w milczeniu. On wtedy zachowuje się jakby siedział ze mną za karę, ja wtedy myślę, że jemu czas ze mną spędzony już nie sprawia takiej frajdy jak kiedyś i rozmowa się nie klei..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mam blackberry
Pozatym wogole nie wiem co to znaczy E facet sobie wychodzi bez słowa? Nie ma obowiązków względem dziecka? Czemu ty nie wyjdziesz przed nim tylko uzalasz się nad sobą? Pozwolilas robic z siebie ofiarę to twój facet to wykorzystuje. Jeśli mój facet by się tak zachował kiedykolwiek jak gowniarz to by było jego ostatnie wyjście w karierze małżeńskiej, na następne spotkania by chodził jako singiel z uczepionym dzieckiem do nogi bo zamiast alimentów zadalabym opieki 50/50. Jesteś tak samo człowiekiem jak on i też masz prawo żyć kobieto. Sory za literówki ale pisze z kom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Teraz siedzę jak głupia i czekam, aż wróci, bo łudzę się, że jak wróci i zobaczy, że tak czekam na niego, to może pomyśli, że mnie krzywdzi, że sprawił mi przykrość. Tylko czy to coś da?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znów kobiety narzekają na
facetów a gościu w innym topiku robi za ojca dla obcego dziecka :P heh Macie gdzieś porządnych facetów i dlatego teraz narzekacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
mojego męża i tak nie ma w domu często bo ma taka pracę nienormowaną czasową, więc jeden wieczór w to lub w tamto nie robi mi już różnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
"A czemu nie wyjdziesz przed nim?" Skoro nie wiem, że on zamierza wyjść to jak mam wyjść przed nim? I dwa: że chciałabym, byśmy jego dwa dni "prawie" wolne spędzali razem, z synkiem. Widzę, że się psuje i chciałbym to naprawić, a nie uda się, jeśli będziemy osobno spędzać czas.. Kurde nie wiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
ja kiedyś tak robiłam, że jak on chciał wyjść to ja go ubiegałam i wychodziłam pierwsza, ale nie zawsze to zdawalo egzamin, bo po pierwsze nie miałam ja do kogo wyjść i dość szybko wracałam, a podrugie jak była teściowa w domu to zostawiał dzieci z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego sobie takich buraków
wybrałyście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Ale on wcześnie na prawdę był inny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
To go nie pros by zostawał. Organizuj sobie tak czas by maz widział że nie jest Ci potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
ja kiedyś też bylam taka rozgoryczona jak ty teraz Beato, też wydawalo mi się że nie pozbieram tego do kupy, że to się rozleci ale są dzieci i tak żyje się z dnia na dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Jak czytam "dlaczego takich buraków sobie wybrałyście" to płakać mi się chce :( A skąd miałam wiedzieć, że się tak zmieni? Że żona, za którą wcześniej przepadał nagle stanie się piątym kołem u wozu? Gdybym wcześniej wiedziała to co wiem teraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez siedze sama
chlopak z kolegami, wyszedl o 19, powiedzial ze idzie na chwile. ja zapytalam na godzine? a on, ze moze na dwie. juz 4 prawie minely a jego nie ma. prosilam, zeby byl najpozniej o 21:30, bo bedziemy jechali do niego i nie chce sie u niego w domu po nocy myc i halasowac, ale jak widac olal mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
I nie czekaj na niego aż wróci po co? To nic nie da. Wyślij się bądź wypoczęta na jutro. Zaplanuj coś dla siebie i dziecka, bez uwzględniania męża. Odpuść go sobie, niech zobaczy ze coś mu się wymyka. Ile lat ma synek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
A jak będzie wiedział, że nie jest mi potrzebny to coś to zmieni? Wtedy on poczuje się niepotrzebny i zrozumie? I ja nie chcę by tak lecial dzień za dniem. Jesteśmy dopiero dwa lata po ślubie, mamy po 27 lat, synek ma 8 miesięcy.. To jest za wcześnie, by tak dzień leciał za dniem. I tak całe życie? To po co tak żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
czy on był inny, czy nie był to ja już sama nie wiem, jest jak jest. i to, że w tej kwesti okazal się burakiem to nie znaczy że we wszystkim tak jest. swiat się nie sklada z tych samych pięknych i idealnych facetow, ciekawa jestem jakich facetow mają te co tak krytykują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
Ja też siedzę... To olej jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Synek ma 8 miesięcy dopiero. I jego w tym wszystkim najbardziej mi szkoda. Bo przez to, że mąż mnie unika synek nie ma kontaktu z tatą.. Najpierw go nie ma, bo w pracy, później - bo z kolegami. Teraz może synek jeszcze nie rozumie, ale za rok? Za dwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
To mam mężowi dać się tak "nasycić"kumplami, aż będzie miał ich dość? I sobie przypomni, że ma rodzinę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
I tak się właśnie coraz częściej czuję - jak samotna matka. Dziś jest sobota, on miał mieć w soboty "dyżury nocne" przy synku. I co? Olał. Ma gdzieś, że o 23 trzeba synka karmić. I on miał to robić, bo tak się umawialiśmy. I nawet głupiego telefonu, że się spóźni, że przeprasza. Bo wie, że przecież ja to zrobię i on nie musi się spieszyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×