Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beata samotna

Mąż z kumplami, ja sama w domu...

Polecane posty

Gość stopięć
u mnie to było tak, że jak urodził się pierwszy syn to często się budzil do karmienia i płakał dużo, mąż nie potrafil go uspokoić często sam przy tym się denerwowal, że wkońcu odpuścił, a ja przez jakiś czas nie nalegałam i to był może błąd. bo później było tak że ja wręcz "wpychałam" mu dziecko do opieki czy zabawy, ale on jakoś nie potrafil się odnaleźć w tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Weź mi tak nie pisz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
Olej palanta, jeśli masz jako takie stosunki z rodzicami to jedź do nich, chyba że masz inna możliwość wyprowadzki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Nie, innej nie ma. Bo gdzie, u nas na wsi? A poza tym, do innej to by się stroił raczej. Mój mąż pracuje w hurtowni budowlanej i ma tam taki specyficzny uniform roboczy i on bardzo często nawet się nie przebierając tak w tych roboczych ciuchach idzie. To raczej do innej by nie poszedł. Nie,innej nie ma. Chyba, że ta inna to on :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Ale sokor to on olewa rodzinę, żonę i synka, to czemu my mamy się wyprowadzać :( To jemu jest źle z nami, w naszym mieszkaniu, to niech on się wyprowadzi, najlepiej do tych kumpli co tyle czasu z nimi spędza :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i taki ktoś zostaje ojcem
a porządny facet żyje w samotności marząc o rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
e tam ja też kiedyś myślałam że ma może inną, nic z tych rzeczy teraz jak wróci do domu i wyrusza na spotkanie z kumplami to twierdzi, że musi odreagować po robocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czyje jest mieszkanie?
jak jego to on zostaje a wy się wyprowadzacie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Dobra dziewczyny. Dzięki, że mogłam się przed kimś wygadać. Teraz idę spać, bo synek o 6 pobudkę mi zrobi. Oby pogoda była jutro ładniejsza, to wybyjemy na cały dzień z domu. Chce być mąż sam to niech będzie... Dobrej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość celowo wybieracie takich
kolesi a później płacz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Nie jego tylko nasze. W domu jego rodziców. Wspólnie je wyremonotwaliśmy, za wspólne pieniądze. I jak już pisałam. Jestem pewna, że jakby jego rodzice dowiedzieli się, że ja z synkiem się wyprowadzam to by na to nie pozwolili, mężowi by kazali się wynieść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfgdg
Cukiereczka 24 Daj spokój ona tu się będzie żaliła a nic nie zmieni tak to już dziś jest. Większość kobiet takich buraków bierze za młodu na partnera, dziecko się rodzi a ona później całe życie narzeka jakim to złym facetem jest jej partner i jaka ona skrzywdzona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alicja23412
gdy urodzil sie nasz synek wszystko sie nagle zmieniło, to trwało 3 lata, unikał nas, nie pomagał mi przy dziecku, nie zabierał nas nigdzie, imprezował, gdy dziecko skończyło 3 lata pokłóciliśmy sie o jakąś bzdure, powiedział ze nie chce juz ze mna byc...odszedł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
kto tu placze, jeszcze raz piszę pochwalcie się tymi idealnymi facetami, i też chyba idę już spać bo rano też zrywka do dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
Plan dobry tylko nic nie mów mężowi . A ta wyprowadzka to po to by nim wstrząsnąć ale zasadniczo masz rację tylko czy uda Ci się go z domu wykopać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martin__
Czasem się tak zastanawiam, jak to jest. Niektórzy zamiast cieszyć się z tego, ze maja pracę, rodzinę, prawdziwy dom, potrafią tak to wszystko spartolić;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak kobieta jest samodzielna to nie ma problemów z byle pajacem tylko robi to co chce! Nie podoba sie to kopa w dupe pajacowi az pofrunie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monalisabezlisa5665
może po prostu za bardzo mu ' dupe wchodzisz'. Sorki za wyrażenie, ale nie wiem jak bardziej obrazowo to napisać. Bądź oschła przez jakiś czas, nie pisz do niego gdzie jest, kiedy wróci, pokaż, ze radzisz sobie z dzieckiem sama, może kiedyś wyjdź gdzieś z koleżankami, a dziecko zostaw dziadkom ? Zmień fryzure, zadbaj o siebie, niech znowu zobaczy w Tobie kobietę, a nie tylko matkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ciumkająca
Też siedzę "sama" dzieci śpią, a mąż cały wieczór przed komputerem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 775674745
stopięć kto tu placze, jeszcze raz piszę pochwalcie się tymi idealnymi facetami, 3 Proszę mój staż małżeństwa lat 5 niedługo 6 rocznica. Dzieci: troje - sami chłopcy. Mąż zajmuje się dziećmi, pracuje, nie imprezuje z kolegami, nigdy nie uchybiał się od obowiązków, zawsze mogłam na niego liczyć. Nie wiem dlaczego wy takich facetów wybieracie ale widocznie macie zbyt nudne życie i musiałyście dodać do niego trochę emocji. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Miałam iść spać, ale i tak chyba nie zasnę.. Ja dbam o siebie. Może mam jeszcze kilka nadprogramowych ciążowych kg, ale mąż mi mówi, że mam się nie odchudzać. Nie zapuściłam się, tak jak to się mówi o kobietach siedzących z dzieckiem w domu. Znajomi nie raz mu mówią, że fajna żona mu się trafiła. I nie żebym się teraz przechwalała, że jakiś narcyz jestem, ale nawet w sobotę, grill był, bo jego rodzina nas najechała i nie zdążył uciec. I trochę popiliśmy, i jego kuzynki do niego mówią, że fajną ma żonę, i do tańca i do różańca. On mnie wtedy tak przygarnął ramieniem, taką jakby dumę było po jego twarzy widać, powiedział: wiem, wiem. A dzień później? Jakby inny człowiek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×