Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beata samotna

Mąż z kumplami, ja sama w domu...

Polecane posty

Gość beata samotna
Życzę, by Ciebie taka bajka nie spotkała. Idę spać, dobrej nocy wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobre cechy pewnie ma, ale autorko chyba te złe lekko przeważają. I nie broń go tylko postaw na swoim. Walcz aż to się zmieni ze złego na lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
no jak się nie interesuję jak już marchewkę zasial żeby zdrowo się odżywiał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Wrócił godzinę temu.. Stanął w drzwiach jakby nigdy nic. Zapytałam po co przyszedł. Spojrzał zdziwiony, zapytałam jeszcze raz, odpowiedział: do domu, jak po co? Powiedziałam, że jak się z synkiem wyprowadzę to wtedy może wrócić, a dopóki tu jestem to nie chcę go widzieć. Napisałam do mamy, czy możemy na jakiś czas przyjechać, odpisała "nie ma sprawy". Na szczęście na razie nie pytała co się stało... Ale to mnie raczej nie ominie. Moja mama uwielbia zwroty: "a nie mówiłam, i po co ci to było, chciałaś to masz" itp. Ale z dwojga złego lepsze to niż życie w takim związku, z takim facetem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
I tego się trzymaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Ja go pogoniłam, teściu też słyszałam zrobił mu niezłą borutę i snuje sie teraz po ogrodzie, biedactwo.. Do mamy pojadę jutro, żeby poczuł przez chwilę, że nie ma się gdzie podziać. Nie wiem, gdzie będzie spał, ale na pewno nie u nas w mieszkaniu. Chwilę wcześniej przyszedł i mówi, że tylko się umyje. Powiedziałam, że nie ma mowy, żeby poszedł myć się tam gdzie spał. Chyba jest lekko zaskoczony moją postawą. Choć nic nie daje po sobie poznać, że to robi na nim wrażenie. Ani przepraszam, ani pocałuj w dupę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdfghjkl23
brawo! tak trzymaj, bo jak odpuscisz to nic sie nie zmieni. jesli mu zalezy to zrozumie a jesli nie to chociazbys na glowie stawala zeby go zmienic to i tak nic z tego nie bedzie. Ja nie namawiam od razu do rozstania czy rozwodu ale musisz mu pokazac ze nie zartujesz to moze dotrze. a i tesciow masz fajnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez nika tr
Autorko podziwiam Cie, bardzo dobrze zrobiłas. Pisz jak sytuacja sie potoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takiego sobie wybrałaś kolesia
to teraz się martw co zrobić z tym fantem. Tak to się kończy jak porządnych facetów się olewa i wybiera tych złych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No właśnie czemu wybrałaś
takiego niedojrzałego dupka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Do dwóch ostatnich - po raz który mam powtarzać, że ludzie się zmieniają? Gdyby był taki kiedy go poznałam to nawet pierwszej randki by nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
ciekawa jestem jakie to żony znajdują ci idealni faceci znając życie to zołzy i wszystko się wyrównuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
autorko pytałam Ciebie już wcześniej, te jego wypady to często się zdarzają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Same wypady zdarzają się co dwa, trzy dni, czasami trzy dni pod rząd, różnie... Z tym, że takie powroty dnia następnego zdarzyły się może ze 3 razy. Ale nigdy też chyba nie zdarzyło się, by wrócił o tej godzinie o której mówił, że będzie. Spakowałam już część rzeczy, teściu poszedł z synkiem na spacer, jak wróci to mu powiem, że jadę do rodziców. Podejrzewam, że bez echa to się nie obejdzie. A mąż śpi u swojego brata w pokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Myślisz, że zechce zawalczyć? Czy raczej mój wyjazd będzie mu wręcz na rękę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsssssssssss
zrobisz tak czy srak, co nie zmieni faktu, że wasz związek to gówno - nic więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no zołzy, zołzy
mój jest porządny i chodzi jak w zegarku, zajmuje się dzieckiem, gotuje. aja w tym czasie chodzę na fittness, do kosmetyczki, opalam się, jeżdżę na rowerze z koleżankami i kolegami i rozkazuje mojemu przez telefon :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
no to fakt, że trochę za często, bo mojemu to najczęściej takie wypady to zdarzają się w weekendy, czasami też z powrotami dnia następnego, ale ja już olałam, nie chce mi się za każdym razem prosić żeby wrocil do domu, a wrócić i tak wróci, a ja mam dla kogo żyć i nie chcę żeby dzieci widziały że przez niego cierpię więc olewam (starszy ma już prawie 7 lat to już sporo rozumie i widzi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
ja myślę, że zawalczy chociaż nie wiem jaki ma charakter, bo jak się straci do dopiero zrozumie co posiadał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
No gówno, gówno. Teraz też to widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
myślę że na początku, zaprze się też i oleje Cię skoro Ty go olałaś, ale daj mu czas niech posiedzi trochę w samotności, a poza tym skoro masz teściow po swojej stronie, to mu nakladą do głowy podczas twojej nieobecności, posiedzi, przemyśli, zrozumie. Myślę że się ulozy ale trzeba czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
dobra na razie spadam, zajrzę wieczorem, bo dzieci chcą na dwór deszcz przestal padać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heoff
Ciekawe gdzie nocowal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heoff
Wyrzucilabym takiego smierdziela od razu.Co to ma byc? Niewracanie na noc, nastolatek,singiel czy co? Chujki takie,zero poczucia obowiazku,zenada,wstyd,dno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna
Zdecydowałam, że jednak dziś wieczorem pojadę już do rodziców. Na gorąco. Po co to przeciągać.. Nie wiem, czemu wpadałam na pomysł, by czekać do jutra. Jeszcze nie daj Boże rano wstanę i się rozmyślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stopięć
powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój owszem wychodził wieczorami , ale gdyby mi wrócił do domu o 11 na drugi dzień to obawiam się że tego by nie przeżył !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisz jak ci
poszlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata samotna beata
Ktoś zakosił mi pseudonim, więc teraz piszę pod takim. Jestem już u rodziców, przyjechałam wczoraj koło 19. Mąż, do samego naszego wyjazdu w mieszkaniu się nie pokazał, podejrzewam, że nawet nie był świadom kiedy wyszliśmy. Pewni dopiero po braku auta na podjeździe skuma fakty. Póki co cisza, żadnego telefonu i esa - ani z jego ani z mojej strony. Ja się nie ugnę na pewno. Dużo myślałam i zrozumiałam, że już dawno powinnam zrobić to co zrobiłam. Że za długo zwlekałam i w pewnym stopniu sama jestem sobie winna, że doszło do czego doszło. Powinnam już dawno to ukrócić, postawić twardo warunki. Głupia byłam. Teraz zamierzam być mądrzejsza, dla synka i samej siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×