Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Czy posiadanie syna to

Czy posiadanie syna to naprawdę strata czasu?

Polecane posty

Gość gość
Dziwne, bo ja w swoim otoczeniu obserwuję jedynie dobre relacje matek i córek, żadnego darcia kotów ale widać kwestia poziomu i wychowania dziecka. Tak samo ojcowie drą koty z synami, jakoś naukowo udowodniona walka o dominację, własną tożasamość ;). Nie że tylko czarne lub białe. Z córek zawsze będzie większy pożytek (udowodnione naukowo) dla matek i reszty rodziny. Mały mężczyzna zawsze będzie więcej brał niż dawał bo tak ukształtowała to natura i jeżeli znajdziemy wybitne wyjątki to chrońmy je jak skarby bo mało tego na świecie stąd własnie takie wymagania wobec kobiet bo wiadomo że od mężczyzn dużo mniej można oczekiwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to my jestesmy wyjatkiem i mam nadzieje ze moj syn bedzie taki jak moi bracia(zreszta bardzo pragnelam zeby pierwsze dziecko byl wlasnie syn ) :) ja juz nie mieszkam z rodzicami zostal z nimi jeden z braci zawsze pomaga a drugi najstarszy z nas kilka razy w tyg przyjezdza i zwykle cos rowniez pomaga zrobic w domu u rodzicow bo co ja moge pomoc jak przyszla synowa pomaga gotowac mamie a po dachu nie bede skakac jak go zmieniali tylko bracia pomagali i tak jest z wszystkimi czynnosciami fizycznymi: zwozenie opalu, naprawa auta, palenie w piecu, odsniezanie,itd wszystko zalezy jak sie wychowie dzieci ja za to jak nas wychowali rodzice jestem pelna podziwu i pragne zeby i nam sie udalo tak wychowac nasze dzieci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja zauwazylam ze moje rodzenstwo-2 braci- ma wiecej empati niz ja sama i az sie tego czasami wstydze. nie raz jak ktorys z rodzicow jest chory to ja owszem zadzwonie a potem sie dowiaduje ze starszy brat (26lat)przyjechal pomagal herbate przyniosl czy jakies leki np na przeziebienie kupil sam od siebie a drugi(23lat) jakies ulubione smakolyki kupil jak mama lezala z grypa na poprawe jej humoru :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
boicie sie miec corki bo beda puszczalskie? chyba po was, w genach ja jestem corka czyjas i sie w zyciu nie puszczalam, ale mam dobry przyklad z góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak wychowasz tak masz-przykład idzie z gory wiec współczuje wam ze w takiej patologii sie wychowałyście. Ale spokojne/duzo osob zyje w normalnych warunkach i ma dobre wzorce wiec nie martwicie sie na zapas o cudze córki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze martwicie sie o swoich synów bo z kimś sie te dziewczyny musza puszczać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dzis na badaniu prenatalnym dowiedzialam sie ze bede miec syna...to moje pierwsze dziecko i jestem zalamana. Moj brat to egoistyczny buc natomiast tesc i jego sw pamieci bracia, kuzyni ojca i brat ojca to pijusy, menele :( moj maz jest bardzo w porzadku ale o charakterze decyduje nawet nie tyle co wychowanie jak geny (moj brat to wypisz wymaluj ojciec mojej matki - buc, egocentryk, despota ). Marzylam o corce bo kobity mimo ze ciezkie w wychowaniu to twarde, rodzinne i bez nalogow. Wiem ze nie popelnie bledu swojej matki ani babki meza i nie bede opiekuncza i zapatrzona w synka mamusia bo to nie ma sensu bo i tak bedzie mial mnie w d***e ale nie bede tez go zaniedbywac. A o corke bede sie starac do upadlego nawet jak bede musiala skorzystac z in vitro. Juz bym wolala miec syna geja czy trans bo bylby jak corka tylko w meskim ciele. I nie chodzi mi o rozowe wdzianka i pustote ale o ta wrazliwosc i rodzinnosc ktora maja kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A i wolalabym puszczalska corke nawet prostytute ktora by mnie kochala i o mnie pamietala na starosc niz synka co bedzie mial mnie gdzies, bedzie dojrzewal w ohydny sposob itd . modle sie zeby moj syn byl gejem bo gej***ardziej kochaja rodzicow i sie nimi opiekuja na starosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I w tym poście właśnie mamy definicję patologii: matka, która uważa, że jej własne dziecko to strata czasu to jest właśnie PATOLOGIA, a nie brak pieniędzy czy małe mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wolałam mieć syna niż córkę . Na szczęście mam ich aż dwóch . Mąż jest wniebowzięty. Bardzo nie chciałam parki, wtedy już nawet wolałabym mieć córy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wierzę w to co tu czytam... serio nie ogarniam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo się synami nie zajmujecie . Stereotyp dziewczynka do prac domowych a chłopak z tatą pograbi liście itp. Wiadomo , chłopców bardziej interesują autka ale mój syn pomaga mi w kuchni , nastawi pralkę, pomoże w zakupach . Gramy razem w gry , nawet na zakupy ubraniowe chodzimy razem . Chciałabym mieć jeszcze córkę ale z syna jestem bardzo zadowolona i nie wyobrażam sobie żeby bo nie było. Mąż też pracuje w domu , pranie robi odkurzy czy zetrze kurze ... Tylko nie gotuje , ew. obierze ziemniaki czy coś pokroi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój syn jest cudowny bo tak go wychowuję. Bardzo mi pomaga zarówno w kuchni jak i w sprzątaniu. Pisze mi listę zakupów i w sklepie pomaga robić wg niej zakupy. I jest bardzo opiekuńczy. Jestem w ciąży i źle się czuję, ale wystarczy, że położę się na kanapie od razu biegnie okryć mnie kocem, przynosi coś do picia. Jestem pewna, że z maluszkiem też mi dużo pomoże. Znajoma ma córkę w podobnym wieku i to taka mała franca jest. Więc nie ma co generalizować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdy tak obserwuje otoczenie to kurcze to właśnie synowie częściej zostają np.z rodzicami w domu rodzinnym .Wiec trochę nie rozumiem tych wypowiedzi ze lepsza córka? To dlaczego te córki nie zostają z mamusiami?Wydaje mi się ze to nie zależy od płci a charakteru ,wychowania.A i wiadomo ze jak zostanie syn to pewno będzie synowa po której można będzie jechać. .....Ja sama nam brata i się interesuje rodzicami i dużo pomaga.Maz ma dwie siostry i brata który mieszka z teściowa i to moj mąż jeździ malować naprawiać itp....a sprzątać musi sama teściowa będzie córeczki nie sprzątaczki. Kiedyś miałam zgadywać żebym przyjechała pomoc ale jasno jej powiedziałam ze skoro ma mąż temacie remontuje to szwagier skoro mieszka może posprzątać a siostrzyczki na pewno chętnie pomaga .I teraz teściowa bez szemrania sprząta sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obciach to by było mieć mamę z takim wąskim horyzontem myslenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×