Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zmarł mi tata

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj odszedł mój tata. Miał 42 lata. Rok temu zaczął pić i od tamtego czasu zaczynały się częste kłótnie. Mam 16 lat i w jego ostatni dzień mocno się z nim pokłóciłem. Ta kłótnia przerodziła sie w koszmar, właśnie wtedy powiedział mi że sie powiesi i że będę mieć go na sumieniu. Jak mi to mówił był pijany i myślałem że tego nie zrobi. Na następny dzień zadzwonił mamie telefon i powiedziano jej że ojciec nie żyje. Teraz obwiniam się za to wszystko co mu wtedy powiedziałem, mimo że pił i mnie często wyzywał to go kochałem. Mam czasem a nawet często myśli samobójcze i nie wiem co mam teraz robić moje życie poszło na dno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie obwiniaj siebie,wyrazy współczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie Twoja wina ojciec był alkoholikiem a to choroba z działu psychiatrii ... Idź do psychologa porozmawiasz i pomoże ci .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze mówią, to nie jest Twoja wina, nie zadręczaj się tym. Ojciec był chory i to się bardzo smutno skończyło. prawda jest taka że kazdy jest odpowiedzialny za swój los, nie mogłeś wpłynąć na jego chorobę. trzymaj się....:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dureń z twojego ojca mało ze Ci zniszczyl dziecinstwo to po chamsku powiedzial, ze przez ciebie sie powiesi, jabym mu nawet znicza nie zapalila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może i był alkoholikiem, ale może gdybym tych słów nie wypowiedział nie doszło by do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spławiony drwak
to nie masz konkurencji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co do psychologa to poczekam jeszcze trochę, a jak niedam rady to pujdę. Dzięki wielkie ale i tak myślę że ból nadal zostanie, bo żałuję że to przez moją kłótnię tak się potoczyło a ja chciałem tylko mu pomuc wyjść z alkoholizmu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×