Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Pytanie do tych którzy mają koty.

Polecane posty

Gość gość

Czy mając kota w domu,można mieć otwarte okno? balkon? jak to jest,bo przecież kotek może skoczyć i się zabić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja kolezanka ma kota i zawsze otwarty balkon, lubi sobie tam przesiadywac. a mieszka na 3. pietrze, kot jest mądry i nie skoczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To kupujesz drugiego i po sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
balkon można zabezpieczyć siatką i kot będzie bezpieczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie tak się zastanawiam,bo kotka mojej siostry spadła z 1 piętra i w szoku gdzieś uciekła :O i nie wiem czy każdy kot tak,czy tylko ten.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawictwo pospolite125
kot moze uciec nawet z 3 pietra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
każdy kot może wypaść z balkonu czy okna, podskoczy np. za muchą albo zobaczy ptaka, trzeba zabezpieczyć mieszkanie przed takimi przypadkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zalezy od kota...niektore siedza i obserwuja, inne z ciekawosci moga probowac wydostac sie na zewnatrz. Moj pierwsz kotek byl nie do zatrzymania, musielismy zalozyc siatke na balkonie i uwazac na otwarte okna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewrfewfwe
Miałem dwa koty, pierwszy 3 razy skoczył z 6 piętra, drugi raz. Nic im się nie stało, serio. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taa i wrócił windą pod pachą przyniósł ci jeszcze czteropak piwa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak właśnie myślałam,że poleci za byle czym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Albo wyskakują albo nie, moja koleżanka mieszkała na 4 piętrze i jej parę wyskoczył, nic mu się nie stało. Za to ja mieszkałam na 1 piętrze i parę razy moja kicia wypadła i albo tam siedziała i czekała aż ktoś ją zabierze albo szła pod klatkę i miauczała :P Raz się zgubiła na dłużej, wywiesiliśmy ogłoszenia i jakieś chłopaczki ją przyniosły :) A potem wypadła i już nie wróciła :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój wypadł z I pietra i złamał łapkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja Kicia trzy razy wylądowała pod balkonem (2-gie piętro), głośno tam miauczała, nigdzie nie odeszła, czekała. Nigdy nic jej się nie stało, a po trzecim razie czwartego nie było, chociaż do balkonu mam nieograniczony dostęp. Kotek (młody) też raz pofrunął, z tym samym efektem. Jak ktoś napisał: koty są po prostu różne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*ma (nieograniczony dostęp)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawictwo pospolite125
mojej znajomej spadl z 3 pietra i uciekł ..Nie znalazla go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotka mrauuu
jeden skoczy, drugi nie skoczy mam dwa koty i otwarte okno z zabezpieczającą siatką przed komarami i moje koty drapią tę siatkę,chcą wyjść ale nie mogą bo na podwórku biegają dwa groźne psiska mieszkam w parterówce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakie to żałosne!
Przy kotach trzeba założyć siatke,albo nie otwierać szeroko okna, kot może wyskoczyć.Mojego sąsiada stary kot syjamski wypadł z 9 piętra i po kocie było! Żeby bylo fajniej, córka przywiozła do swoich rodziców na okres urlopowy i tak się zaopiekowali że kot zginął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja kotka już spadła 2x z 3 piętra Za pierwszym razem usłyszeliśmy huk (poleciała razem z kwiatkiem) Pobiegliśmy za nią, ze względu, że nasza reakcja była szybka to kotka nawet nie zdążyła się ruszyć z miejsca w którym spadła. Za drugim razem nie słyszeliśmy jak spadła. Dopiero w środku nocy zauważyłam, że jej nie ma. Zbiegłam na dół i na szczęście się znalazła. Przez cały ten czas kręciła się w okolicach bloku. Jednak po tej akcji zaczęła strasznie miauczeć. Nie miała żadnych urazów tylko chciała wyjść na podwórek. Wcześniej nie miała takich zachcianek jak nie znała tego świata. Musieliśmy zacząć ją wypuszczać bo nie dawała nam żyć. Ostatnio jednak chyba coś się stało bo nie chce za bardzo już wychodzić a jak już to robi to wraca po 5minutach. Najprawdopodobniej śmietnikowe koty dały jej popalić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×