Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Maciejek

propozycja obiadu naa srode

Polecane posty

@gosc: Kamila (blekitna czern) to prawdziwa osoba, z ktora rozmawialem przez telefon, chocby wczoraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takakakkk
a tak na marginesie to nikt sięnie zainteresował twoją wołowiną z papryką i cebulą to może napiszesz co to jest ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@Pani od fasolki: to danie jadlem w wielu wersjach: pieczonej lub duszonej i zawsze mi smakowalo. Nie zaluj jajek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emninia
no i mam big problem, bo ja tzn. my wieprzowiny nie jadamy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co to wie
fo fajnie, ze pies bedzie jadl normalne jedzenie. ja widze, ze ludzie daja psom te sztuczne chrupki, takie suche i dziwnie pachance, to az sie smutno robi za zwierzakiem. nie patrzylam nigdy na ceny, ale myslalam moze, ze to jest tanie, dlatego ludzie kupuja, a tu okazuje sie, ze z lenistwa zeby nie ugotowac :/ moja sasiadka z dziecinstwa miala przemila dobermanke na wychowaniu. dawala je takie zarelko, ze mi samej slinka ciekla, np. plastry wolowej poledwicy smazone na masle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chrupki dla psa, to jest smiech na sali. Morka karma to sa koszmarne pieniadze (chrupki zreszta tez). Czesto wychodzi drozej niz za czlowieka. A ludzie kupuja, bo mysla, ze jak sprzedaja w sklepie i to tyle kosztuje, to tak musi byc🖐️ Predzej slonie zaczna chodzic na uszach niz kupie mojemu psu cos takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co to wie
"a tak na marginesie to nikt sięnie zainteresował twoją wołowiną z papryką i cebulą to może napiszesz co to jest ?" . podsmazam cebule, dorzucam wolowine z rozbefu pokrojona na plasterkowate kawalki, mieszajac przesmazam wszystko razem do lekkiego zaurmienienia, dorzucam papryke, zamykam i dusze z 15-20 minut. rozbef jest miekki, wiec nie dusi sie tak dlugo jak np. gulaszowe. przyprawy ziolowe, czosnek/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co to wie
niech zgadne, jak ta jutrzejsza swininka bedzie szybka w 10 minut, to pewnie poledwiczki? wracajac do ziemniakow po nelsonsku, to jestem nie tylko n akompie sluzbowym, ale jeszcze na sluzbie, wiec po powrocie obezje jak to sie ladnie prezentuja. ja bym do tego dania, ktore jest takie troche szarobure, zdecydowanie dala choby jakiegos pomidora ze szczypiorem obok, ale ten temat juz byl przerabiany ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@ta co wie: pudlo:) Pominelas kwestie meczu, a wyraznie ja zaznaczylem. Ja rzadko pisze cos przypadkowo:) Ps. dzieki za przepis, zapisalem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, przerabialismy juz to. To jest przepis od mojej babci i nie bede go modyfikowal bez potrzeby. W koncu jestem konserwatysta:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co to wie
ale mi nawet nie chodzilo o modyfikacje, tylko o to, zeby oprocz tego, nawet na osobnym talerzyku, zjesc jakies orzezwiajace warzywko ;) przepis sam sobie tylko w wersji oryginalnej!hmm, jak mecz to pewnie kielbasior ;) w sprawie kielbasek i nie tylko - pare dni temu zapodales link do bloga tej pani od cannelloni, ktory bardzo mnie urzekl i robilam juz dwa pyszne dania z niego, a na piatek planuje kielbase z cebula (ale nie cebule z kielbasa, bo i taki przepis tam jest). jedno to bylo gulasz z papryka, a drugie kurczak z cukienia. super smaki i latwe! oraz kolorowe warzywa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiedzialem, ze zrobisz ta kielbase z cebula, mamy podobny zmysl kulinarny, wiedzialem to po tym jak mi wkleilas te burgery wolowe;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i dobrze, że miałam tę fasolkę, bo naszli mnie niespodziewani goście płci męskiej :D pożarli z radością ;) | a jutro robi prażonki/pieczonki i jeszcze parę innych nazw, jakie nosi to danie. mi, ty powinnaś znać, bo to spod krakowa jest :D | ale że u mnie nie będzie kociołka i ogniska, za to w brytfance robią się równie świetnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co to wie
no bomba :D co do zdjec, to ja juz od dobrego roku robie zdjecia tym swoim wymyslom kulinarnym, zeby ta calkiem nie zapomniec co robilam, bo w wiekszosci sa to jednorazowe pomysly. wszystko zaczelo sie od krewetek po kreolsku. nadal mysle o tym blogu, ale nie moge sie zabrac do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak odpale mojego, to zapraszam na goscinne wystepy:) Jak sie sprawdzisz, to moze kiedys przyjme Cie do spolki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co to wie
zerknelam na to zdjecie z poprzedniej strony, ale to jest to samo co juz kiedys widzialam. to danie duzo ladniej wyglada na bialym talerzu niz ciemnym (tak jak u mnie). konsystencja jajecznych zoltek w tym daniu przypomina mi kurza watrobke i zastanawiam sie, czy by nie wyprobowac podobnego zapiekanego dania wlasnie z nia. cos innego od smazonej, ktora lubie, ale nie potrafie sie zakochac. z moim ew. blogiem to mam jeszcze takie dylematy, ze w jakim jezyku (ew. w obu - pl i ang), oraz czy to ma byc blog stricte kulinarny, czy "lifestyle" o charakterze zwiewno-hedonistycznym, ale w oparciu o przyjemnosci podniebienia. mialam juz nawet wymyslone motto na ta druga wersje, ale podejzewam, ze na dluzsza mete zbrakloby mi pomyslow. podczas, gdy blog z przepisami wylacznie mozna prowadzic prawie codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja dzis mialam tez polsko i swojsko, czyli kotlety mielone, ziemniaki z wody i salatke z ogorkow kiszonych, pomidorow i cebuli ;) jak sie kamecha dowiedzial, ze to mialam, to prawie oszalal z zazdrosci;) chyba faceci jednak najbardziej lubia takie wlasnie jedzenie :D Alicja, fasolke po bretonsku mam w planach na weekend. Nie wiem czy pisalas, jak robisz swoja? Bo ja moja staram sie taka bardziej 'lekka', ale z kielbasa w srodku podsmazona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi, ja robię różnie. przeważnie z boczkiem i kiełbaską, ale wczoraj miałam tylko boczek. zakupiony w większej ilości, bo dziś przyda się do prażonek ;) | zauważyłam, że drobno posiekana i przesmażona cebulka w niewielkiej ilości czy czosnek dobrze poprawiają smak, więc obecnie tez dodaję. poza tym oczywiście fasolkę, koncentrat pomidorowy (pomidory/przecier za słabe są dla mnie do tego), majeranku duuuużo, w tym świeży, sporo czarneg pieprzu, sól, przyprawę warzywną - najlepiej samą warzywną bez glutka. | jak mam np. resztę rosołu, to miksuję ją z ugotowanymi w nim warzywami i dodaję to do fasolki. bardzo podnosi smak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie zostalo troche kielbasy nie wykorzystanej do lecza, wiec uzyje do fasolki z powodzeniem:) na pewno dodam tez czosnek i czerwona cebule, jak zawsze. zamierzam w ten weekend (o ile nie bedzie zbyt goraco, dzis jest 32 stopnie) pogotowac troche wiecej i pobawic sie w kuchni, bo nastepny weekend rejs, wiec pewnie zrobie cos na zimno zeby zabrac ze soba na lodke: np ryz z tunczykiem i zielonym groszkiem, albo makaron z tunczykiem i brokulami. znacie jakies inne fajne, szybkie potrawy na zimno, ktore mozna zabrac z powodzeniem do pojemnika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lubie Cie wkurzac, masz bardzo malo dystansu do siebie, zwlaszcza na kafe. Ps. ROR tez, konczy pytania tym "hmm?". Ciekawe to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×