Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

CocoChanel86

Moj facet ma depresje

Polecane posty

Witam was. Jak w temacie. Niewiem co moge zrobic. MOj facet ma powaznie gleboka depresje i niechce sobie pomoc,a ja cierpie z tego powodu,bo go kocham,ale dluzej tak niewytrzymam. Czy mielscie taki problem,ze was partner cierpial na depresje i wyszedl z tego,albo rozstaliscie sie z tego powodu>?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hm_hm_hm
jeśli chodzi o kobiety , co druga kobieta cierpi na depresję , z powodu facetów , więc bardzo łatwo taką dziś znaleźć , a faceci mają depresję z powodu braku kasy , bo to pomaga przy poznawaniu kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No jeszcze sa chyba jakies kobiety " za darmo" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetki blondynki ja wszystki
moj tez.. jak sie okazalo ze bzykanie wszystkiego co sie rusza i na drzewo nie ucieka nie daje mu wystarczajacej satysfakcji popadl biedaczek w depresje :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hm_hm_hm
przebywanie z taką osobą musi być męczące i nigdy nie wiadomo , jak taka osoba się zachowa lub co będzie miała na myśli, a potem często odrzuca osobę , która się dla niej stara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chodzi o to, ze jemu sie nic niechce, jest bez nadziejny, niema wsobie zadnej iskry pozadania, checi, motywacji, nic,a nic. Nawet zapomina o tym,zeby dac mi zwyklego buziaka, juz o seksie niemowie,bo to sie chyba zdarza raz na tydzien i jesli juz, to szybko,bez zadnej gry wstepnej. Tak czuje sie jakbym byla tylko jego kochanka, kuchta i tyle. Ja przy nim tez czuje sie zle, bo jak widze,ze osoba,ktora sie kocha, jest niezadowolona, niezalezy jej na niczym,a ja sie tak staram, to powoli gasne, czasem przez to wszystko wybuchne,bo juz niewiem co mam zrobic, wiem,ze to jest taka prymitywna reakcja,ale reakcja zazwyczaj jest adekwatna do akcji, Jak to sie mowi, niema skutku bez przyczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość namasita
chciala sie podzielic moja historia. moj chlopak ma 48 lat i choruje na depresje i zaburzenia aftektywne dwubiegunowe czy cos takiego i od 2 lat bierze leki psychotropowe - neuroleptyki. Rano zażywa Zotral 50 mg a wieczorem obecnie jedynie Valdoxan w dawce dzielonej 2 x 75 mg. Był dwukrotnie hospitalizowany, 2 próby samobójcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mojego jeszcze niema takiego stanu,ale jesli nic ztym nie zrobi, to idzie wtym kierunku co twoj chlopak. Moj facet nie bierze zadnych lekow,bo niechce. On tylko istnieje,ale nie zyje. chodzi do pracy i to wsyzstko. Robi wysztsko jakby za kare mial to robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elektronikełee
ja też mam jakąś taką depresję, nic mi się nie chce, do pracy chodzę bo daje mi pieniądze na przeżycie kolejnego dnia, jak bym miał pewność że uda mi się zabić i nie będzie to bolało tak bardzo oraz że nikt po mnie nie będzie płakał to dawno bym to zrobił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no co za leszcz no. zamiast być na pełnych obrotach 24h na dobę dla swojej niuni księżniczki, to jakieś kaaaarwa fochy, depresje. co to jest. kopa w d**ę takiemu i już!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×