Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Narozrabiałem

Polecane posty

Gość gość

Zerwałem z dziewczyną po pół roku chodzenia. Zerwaliśmy oboje, po kłótni, w gniewie. Byłem w****iony, nagadałem głupot naszym wspólnym znajomym, zwyzywałem. Złość opadła, kocham ją dalej, chciałbym się z nią zejść, ale ją to niesamowicie poraniło. Dosłownie ucieka przede mną i schodzi mi z oczu jak tylko może, bo jej przekazali moje obelgi. K***a co ja mam zrobić. Darujcie sobie wyzwiska, sam się wyzywam codziennie w lustrze, że tak głupio się zachowałem. Jak ją przeprosić? Jak ją zapewnić, że to co mówiłem, było w gniewie, a myślę o niej, jak o najlepszej dziewczynie pod słońcem? Ja bez niej nie żyję. Doradźcie coś i powiedzcie jak ona może to odbierać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej bym nie przebaczyła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościowa
Gniew niczego nie usprawiedliwia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pokazales jaki jestes w gniewie, do tego zachowales sie jak dzieciak wciagajac znajomych w wasze sprawy - nawet w doope bym cie nie kopnela, o powrocie do ciebie nawet nie mowiac. Zalosny pajac z ciebie i tyle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jesteś wart tego aby do Ciebie wrócić? Ta dziewczyna albo się Ciebie boi albo Tobą gardzi, jedno z dwojga skoro ucieka jak Cię widzi Spróbuj z nią pogadać, wyjaśnić Może już nie chcieć z Tobą być-bardzo prawdopodobne, ale może przynajmniej nie będzie Cię miała za skończonego d*pka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To mnie pocieszyłyście :( Ja będę czekał choćby i 20 lat, nie mogę bez niej żyć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościowa
To jest właśnie lekcja życiowa: nie można kogoś poranić i potem wrócić do poprzedniego stanu. Droga lekcja? Bedziesz nastepnym razem, przy następnej dziewczynie uważał. Ale tej już prawdopodobnie nie odzyskasz, bo ona by musiała rozumu nie mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to czekaj sobie - zrobiłeś z siebie idiotę, pokazałeś, że nie potrafisz nad sobą panować, wyzywałeś do znajomych. Nic nie stoi za tym żeby w ogóle chciała na ciebie patrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie tak, że wmieszałem. To moi koledzy, potrzebowałem się wygadać, wyżalić, poszedłem z nimi na piwo, no i wydusiłem z siebie :( Jestem okropny, postaram się ją chociaż przeprosić, jeśli tylko mi nie ucieknie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żałosne. Do czubków idź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu chyba nie da się nic poradzić...szukaj innej dziewczyny i panuj nad sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościowa
Fajni koledzy jak widzisz. Powtórzyli dziewczynie. Zyczę prawdziwych przyjaciół i mądrości zyciowej. A dziewczyne przeproś, jak oczywiście sie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FacetON
"Zbrodnia to zbrodnia bez względu na motyw" - znasz te słowa prawda ? Posunąłeś się tak daleko w gniewie co świadczy jedynie o twojej słabości, podkopałeś pod sobą spory dołek. Możesz próbować z nią rozmawiać. Możesz też w jakiś sposób zbłaźnić się w gronie tych samych znajomych, upokorzyć... co nie jest przyjemne ale może ci pomóc w odzyskaniu kontaktów z tą panną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariolka z przeciwka
"nagadałem głupot naszym wspólnym znajomym, zwyzywałem", "nie mogę bez niej żyć" :D po pierwsze primo:klepa z ciebie koleś, ale to pewnie ze strachu przed samotnością w andropauzie, po drugie primo:jakoś żyjesz i opisujesz i nikt nie tęskni po tobie :P ty to pewnie masz na imię krzysio, bo wszystkie krzyśki , to mendy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie słuchaj panien, tylko leć ją przeproś, obiecaj, że się to nie powtórzy i weź sobie to na poważnie do serca co narobiłeś. Oczywiście przeproś ją w gronie znajomych i w ich gronie odszczekaj. PS. Baby, dobrze, że Wy nie napierdalacie na byłych. Siedzę czasami w pubie i jak słyszę w sąsiednich stolikach o czym baby mówią to dramat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jesteśmy jednym organizmem i zapewniam Cię, że ja nie popieram takiego zachowania czy to u kobiety czy u mężczyzn. I pewnie nie jestem jedyna. A kolegów ona ma bardzo fajnych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, że jestem słaby. Bardzo porywczy i ciężko mi zapanować nad sobą. To ona w związku była moją oazą spokoju. Nawet teraz ryczę już pół dnia, postaram się ją przeprosić, mam nadzieję, że chociaż mi wybaczy, już się powoli godzę z myślą, że nie będzie moja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościowa
Baby mówią o wszystkim. Ale to baby. A jak facet zachowuje sie jak baba, to to dopiero dramat. Ale pomysł masz dobry - przeprosić w gronie znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no faktycznie masz c*******h znajomych, mam kumepele ktora wiecznie nadaje na meza ale pozniej sie zawsze godza, gdybym mu powiedziala co o nim mowi mysle ze w zyciu by sie do niej wiecej nie odezwal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a szkoda, bo może dowiedziałby się jaką ma niezrównoważoną żoneczkę. Autorze - popracuj nad sobą. Odpuść sobie póki co dziewczyny, skup się na panowaniu nad emocjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moorland, co Ty gadasz? czlowiek czasem musi sie wkurzyc i pogadac na kogos, nie wierzy ze sam/sama kiedys nie byles zly i nie nagdales na kogos. Jak kyos zrobil cos niefajnego to czlowiek czasem chlapnie, gdyby wszyscy znali nasze mysli to byloby dopiero krzywo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pokazales prawdziwe oblicze pokazalbys jeszcze nie raz moim zdaniem ma racje ze nie chce cie znac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z jednej strony mam do nich żal, że wyłapali moment mojej słabości i obrócili przeciw mnie, ale to JA jestem winny, a nie oni. Po części nie dziwię się też, że są lojalni i uczciwi wobec niej :( To ja tutaj jestem winowajcą, a nie chcę zwalać na nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie powiedziałam o kimś czegoś czego nie powtórzyłabym do tej osoby. Między innymi dlatego sporo osób się na mnie obraziło, ale jak już mam kogoś obrazić to do niego, a nie za plecami do wszystkich znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłem zraniony i podpity, gadałem od rzeczy. Musiałem dać upust emocjom, szkoda, że wybrałem tak durnie. Nigdy wcześniej nie dałem tak czadu, zawsze byłem uważany za wzór kultury i szacunku dla kobiet, taki szarmancki... :( Wstyd jak ch*j...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mysle ze powinies ja odzyskac,wyslij kwiaty.......wyslij kwiaty.............wyslij kwiaty,to dziala kobiety kochaja kwiaty i przepraszaj,skoro panna ucieka i nie chce rozmowy to jeszcze jestes w jej serduszku,powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą sam przyznałeś, że masz problem z panowaniem nad sobą, więc nie wciskaj nam, że nigdy nie zdarzyło Ci się kogoś tak potraktować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościowa
A ja uważam że trzeba miec się do kogo wygadać. I do kogo można się wkurzyć nawet na męża czy żonę. ale to jedna, zaufana osoba, która nikomu nie powtórzy i jeszcze dobrze doradzi i pogodzi w takim wypadku jak np ten. To rodzaj terapeuty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×