Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość napisze bo chce

Moje zdanie na temat lumpeksow i ludzi tam kupujacych

Polecane posty

Gość gość
"A czy naprawdę co miesiąc trzeba kupować 10 ciuchów? Potem szafa pęka od szmat. Nie lepiej kupić ciuch raz na jakiś czas, ale za to w normalnym sklepie? Skąd możecie wiedzieć kto co w tych ciuchach (z lumpeksu) robił lub na co chorował? Może ta bluzka którą masz na sobie należała do jakiejś grubej, spoconej baby, myjącej się raz na tydzień? Wiadomo, że ubrania w sklepach też są mierzone przez ludzi, ale co innego przymierzyć i po minucie zdjąć, a co innego łazić w bluzce przez rok, pocić się w materiał, smarkać w nią i wywalić do kubła na używaną bieliznę". 1.Sa ludzie, ktorzy maja duze domy ( np ja) i mogą miec pelne szafy przeroznych ciuchów - bo LUBIĄ. 2. A nie brzydzisz sie jesc w restauracji? Wiesz, kto trzymal w ustach ten sam widelec czy lyzkę? jaki HIv? A wiesz, co kolnerzy i kucharze robia - myslisz,, ze nie smarcza w zupe, zwlaszcza, jak maja katar? A jak dotykasz rekami poreczy, uchwytów, klamek - wiesz kto to dotykal ?!- a nie upierzesz ich przeciez. Troche wyobrażni i zdrowego rozsądku !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz rację -dowodem ohydny zapaszek unoszący się z części lumpeksów. O ile np płaszcze to jeszcze to coś non stop noszone na ciało? Ludzie którzy sie w te wasze ukochane ciuszki co dzień pocili mogli mieć : grzybicę , świerzb , choroby weneryczne .Do tego masa zakażeń egzotycznych popularnych na zachodzie jakieś wirusy itp .. Przecież w 70 c tego nie pierzecie . niektóre trzęsą sie by nawet 40 c nie było bo sie poniszczy-więc cała flora i niekiedy fauna kogoś innego przechodzi na was . Co innego jak bierzecie ciuchy np po siostrze co innego jak ekstra szmata po nie wiadomo kim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie wiem, mnie to po prostu nie brzydzi, nie ma co wymyslac i spekulowac co kogo brzydzi, ale kupowanie w lumpeksach dla zdrowia niebezpieczne nie jest. Ja akurat nosze rozmiar 36, wiec nie nosiła go zadna gruba baba przede mna, bo by sie nie zmiesciła... Mnie brzydzi jazda w Polsce PKP, korzystanie z publicznych toalet, czasem nawet z autobusu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ktoś pisze, że kupił wełniany płaszcz za 80 zł. a ja kupiłam nowy 100% wełna za 150 zł na allegro. i dla mnie 80 zł za używaną rzecz, to dużo, nie dałabym tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trochę rozsądku, te ubrania są dezynfekowane. Bezpieczne dla zdrowia. W sumie ciekawa jestem, jak wy się nie brzydzicie seksu uprawiać, skoro boicie się dostać wenery od ubrań :D No i jak ktoś powyżej napisał, też noszę rozmiar 36, więc w tym, co mam, żadna gruba baba nie chodziła, nie ma opcji. No, tylko że w sumie to jest też tak, że ja mam rzeczywiście szczęście, bo jestem ładna, więc nie muszę dużo wydawać na wygląd, rzeczywiście nie dla wszystkich te lumpeksy i rozumiem doskonale ludzi, którzy tam nie kupują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiekszosc tych szmat
za granica jest tansze w stanie nowym niz w Polsce po zuzyciu w jakim sa one wrzucane do lumpa. Przyklad? Kutrka Dorothy Perkins, ktora widzialam w polskim lumpie bedac z kolezanka na zakupach i ktora malo nie posikala sie z radochy kupujac ja drozej o 2zl (niby niewiele, ale jednak nowka w UK byla tansza i nieuzywana) i chwalac potem wsrod znajomych. Ale jak jej powiedzialam ze to w UK jest tansze i nieuzywane to mi wierzyc nie chciala, bo myslala, ze wyrwala super droga szmatke:O Podobnie z Primarkiem. To slabe jakosciowo tanie rzeczy, ktore w Anglii kupuje sie za 2-10 funtow, a w Polsce potem torebki z przeceny w Primarku po 1,5 F sprzedaje sie po 20zl:D Normalnie smiech:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z ostatnia opinia musze sie zgodzic ;) mieszkam od wielu lat i troche bywam w roznych outletach, kupuje na przecenach .. ceny w Polsce to jest kpina, tym bardziej przy srednich zarobkach, ale kobiety w Polsce widze b zadbane i dobrze ubrane, uczesane, zawsze czyms nadrabiaja niedostatki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiekszosc tych szmat
owszem Polki sa zadbane, w ogole uwazam ze jestesmy dosc ladne:P Jednak czesto przesadzaja iektore, bo albo na sile chca byc oryginalne czyli na sobie multum szmat w roznych barwach albo ze duzo makijazu za duzo wulgarnych srojow i tandeciarstwa. O dziwo za grnaica na lotnisku zawsze wiem ktora to Polka i nawet to taka moja mala zabawa jak czekam na samolot:D Polke mozna poznac po tym, ze na wyjazd stroi sie jak szczur na otwarcie kanalu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"nie znam też żadnych architektek czy prawniczeksmiech.gif , które tam chodzą- raczej każda z moich koleżanek skończyła z tym po ukończeniu studiów." To masz chyba malo znajomych. Zajrzyj np. do luzackiego modowego bloga http://retro-story.blogspot.com/, dziewczyna jest po doktoracie w Oxfordzie i przynajmniej połowa ciuchow, ktore prezentuje, pochodzi z lumpeksów , co wyraźnie zaznacza, obejrzyj sobie zwlaszcza zdjecia w lumpeksowych kapeluszach czy plaszczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niewiem jak u was ale u mnie w szczecinie jest pełno second handów, często z odzieżą z uk która jest w super stanie... u nas jest pełno pięknych ciuszków ... ciuszki reserved,h&m,van graaf,dorothy perkins i pełno różnych metek od sklepów które są w każdej galerii.Ja nie patrze na metki i marki ale na wygląd,wygodę oraz oczywiście jakość.Dlatego nie kupuje nowych ale jakże tandetnych jakościowo rzeczy z rynku od chińczyków(sztuczne koce,ciuchy z dupnego materiału, chała,dupa,kicz i masakra w jednym słowie DNO). Zawsze oglądam dokładnie ciuszek przed przymiarką i nie ładuje do koszyka jak napęzana maszyna.... rzecz jasna, naturalnie nigdy nie kupiłam,nie kupuje i nigdy nie kupię spodni używanych(noszone po jakiejś osranej doopie i spoconej ci--ie)(tylko kretynki kupuja spodnie)... ja kupuje jedynie bluzeczki,tuniki, płaszcze,bluzy sportowe itp razem z mężem mamy na czysto(jedznie i rachunki już opłacone) dla siebie i synka 6100 i tak,oszczędzamy na wycieczki po świecie...naturalnie kupujemy też rzeczy nowe ze sklepu, ale po co przepłacąć jak można za grosze kupić rzecz dobra i śliczną.... moja mama z tatą maja na czysto 4100 na swoje przyjemności i chodzę z mamusią pO Ciucholandach! także autorko żyjesz w błędnym myśleniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ogłaszam koniec tematu i apeluje do Matek nie dajcie się prowokować komuś kto świetnie bawi sie waszym kosztem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz rację, co można znaleźć w lumpie, markowe szmatki się sprzedaje a nie oddaje do lumpa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lubię lumpeksy więc się wypowiem. Tam nie chodzą sami biedni, mylicie się. Ja sama do biednych nie należę (do jakoś szczególnie bogatych również :p). To jest uzależnienie, jak się wkręcisz to już koniec. Zaczyna się skromnie, pójdziesz raz, nic nie znajdziesz, drugi raz- znajdziesz fajną rzecz i od tej pory zaczniesz chodzić częściej. Jeśli chodzi o modę- nie sztuką jest kupienie modnych ubrań. Sztuką jest się modnie ubrać, same modne ubrania nie wystarczą. To nie ubrania są modne a fasony, wzory, kolory. A co do tego, że ludzie noszący te ubrania mogli być chorzy- w sklepach też ludzie przymierzają ubrania i nie wiecie, czy czasem przed wami nie przymierzył bluzki ktoś, kto ma np grzybicę i inne choroby. Ja nie chcę przekonywać do lumpeksów bo to indywidualna sprawa, każdy kupuje gdzie chce. Nie wiem tylko po co te wątki, czego wy się czepiacie, naśmiewacie? Nie macie ważniejszych spraw na głowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaaa macie po kilka tysięcy na czysto i chodzicie po lumpeksach. To tak jakby gdzieś pojechać i chodzić po slamsach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lumpeksy to nalog, dobrze, ze jestem daleeeeeeeeeko od nich :D inaczej bylabym tam co tydzien :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiekszosc tych szmat
tez uwazam, ze to nalog, mam zreszta podobny tyle ze z antykwariatami. Uwielbiam stare ksiazki:) Mam w domu srednia garderobe z nowymi ciuchami i ogromna biblioteke ze starymi ksiazkami. Co kto lubi:P Ciuchow uzywanych nie kupuje bo nie widze w tym sensu, zarabiam na tyle dobrze, ze stac mnie na nowe, poza tym w kraju gdzie mieszkam lumpow nie ma chyba. Nie obrazam nikogo jednak i nie zauwazylm by tutaj ktos to robil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gorąca temperatura w pralce i niemiecki proszek pozbędą sie jakichkolwiek mikrozarazków z ciuszka który był noszony przez osobę z jakąs niby chorobą skóry czy niewiem czego..co tam wymyślacie... poza tym ciuszki z dobrymi metkami były noszone raczej w większości przypadkach przez osobby zwykłe,normalne,dbające o higieny takie jak my, i jakich to jest najwięcej, także małe są szanse ze trafisz na ciuszek który nosiła osoba z niewiem łuszczycą np...ee derydmały...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaaa macie po kilka tysięcy na czysto i chodzicie po lumpeksach. To tak jakby gdzieś pojechać i chodzić po slamsach. x x typowy punkt widzenia biedoty masz, albo ex- biedoty. Bogata osoba jak najbardziej na np. wycieczce chetnie zobaczy slumsy, z powodu, ze nigdy z zyciu czegos takiego na oczy nie widziała... :p A jak ktos ze slumsów pochodzi i sie wzbogaci, to w zyciu tam nie wróci, bo mu wstyd i złe wspomnienia sie odzywaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaaa macie po kilka tysięcy na czysto i chodzicie po lumpeksach. To tak jakby gdzieś pojechać i chodzić po slamsach. Oj kobieto, co ty wiesz. Prawdziwego turyste nie rajcuje wyjazd z biurem podrózy, to dobre dla nuworyszy, wlasnie slumsy sa ciekawe. Podobnie z lumpeksami - dla wiekszosci to nie koniecznosc, tylko fascynacja i polowanie- popatrz na ludzi, ktorzy tam kupuja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo żeby coś znaleźć, to po pierwsze trzeba wprawy i doświadczenia po drugie trzeba się znać na trendach i wiedzieć, co jest z najnowszych kolekcji, u mnie w lumpie można znaleźć takie rzeczy, ale większość ludzi u nas ich nie kupuje, bo będa modne dopiero za rok :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, mam 6 tys dla siebie i oszczędzam na zwiedzanie jakże pięknego i interesującego świata!uważam ze to jest korzystanie z życia i ze lepiej kase spozytkowac na to!, a w szczecinie nie ma jak to określacie lumpeksów z takimi szmatami że głowa mała... tak było.... ale bardzo,bardzo wiele lat temu.. teraz juz mamy same super second handy gdzie sa extra ciuchy......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość ze Szczecina, gdzie chodzisz do lumpków? ja znam ze trzy w centrum, ale rzadko udaje mi się cos fajnego trafić nawet w dniu dostawy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kupuje np w lumpeksach piękne biale koronkowe serwety, serwetki, obrusy firanki, poduszki - recznie robione - urzadzilam w tym stylu strych . Naprawde grzech,zeby to poszlo na przemial -a im starsze, tym ciekawsze. Zbieram tez hafty, w "normalnym" sklepie wydalabym na to tysiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem ze szczecina i tu w lumpexach spoko sa ciuchy z odstatnich kolelcji, znam sie, bo mam firmę z używanymi ciuchami dla dzieci... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no żartujesz, ja ide jak jest 20 zł i wybieram perełki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście na wojska polskiego są 2....ten z dwoma piętrami i ten drugi obok niego mniejszy london style coś tam... następny london fashion na jagiellonśkiej 10, no i ten koło bramy portowej nad mcdonaldem na najwyższym piętrze ogromny lumpeks..... też ciuchy z anglii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakies mity chodza ( wsrod tzw "nowobogackich"), ze tylko biedota - nie ujmujac nic biedocie- je w barach mlecznych, jezdzi tramwajem czy kupuje w lumpeksach. To typowo zasciankowe podejscie, nie rozumiejace tego, ze sa ludzie, ktorzy maja taki WYBÓR, nikomu nie musza udowadniac swojego stanu posiadania, po prostu im to wisi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rzeczy używane, nie zawsze da się wyprać.Podam prosty przykład, który do dziś pamiętam.Kiedyś ( w młodości jeszcze), zamieniłam się z siostrą bluzką , po prostu, chciałam ubrać się w coś innego, a że ciuchów miałyśmy mało, obie chętnie na to przystałyśmy.Modliłam się w pracy, by godziny szybciej biegły, bym mogła wreszcie zdjąć z siebie ową bluzkę.Czysta, po praniu, od osoby , którą znałam, a jednak jej zapach, a dokładniej pot, przeszedł na mnie, tak iż nie sposób było tego wytrzymać.Wtedy właśnie , powiedziałam sobie """nigdy więcej""", wolę chodzić w tym samym, prać częściej , ale w moich rzeczach.Nieprawdą jest, ze zapach drugiej osoby można wyprać, a siostra też do grubych nie należała, ale tego zapachu nie mogłam znieść.Podobnie jest z lumpeksami, ciuchy z nich , śmierdzą już na zewnątrz, nigdy do nich nie wchodzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiecie, bylam niedawno w Puławach i az mnie zatkalo jakie sa tam lumpeksy i ile.!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja oddaje ubrania do lumpa
mam wiele ciuchow, czesto z za granicy, oddaje wiekszosc. Niektore mialam tylko raz na sobie, inne wcale, jeszcze inne dwa razy, a sa i takie ze rok chodzilam. Oddaje tylko czyste ubrania, wstyd by mi bylo brudne i smierdzace oddac. Ubrania te sa ze zwyklych sieciowek jak i sie zdarzaylo mi 3 razy, ze dalam raz rzecz od D&G w stanie super, od Armaniego buty (mialam na sobie 2 razy zaledwie i nigdy na gola stope) i jedna torebke od LV oddalam po 4 latach uzytkowania:P Oddaje te ciuchy, bo mi szkoda biednych, sama kiedys nie mialam pieniedzy i wiem jak to jest. Moje ubrania jednak i rzeczy sa zawsze czyste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×