Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dagmarae

On odpuscił po całej lini

Polecane posty

Gość dagmarae

Zaczęłam pracować po długiej przerwie. 2 dzieci chodzi do przedszkola. Moja praca jest dostosowana do mnie. Moge wrócić do domu i odebrać spokojnie dzieci. To ja je odprowadzam. Zajmuje sie też domem. Nie gotuje często, bo dzieci jedzą obiad w przedszkolu a mąż często je na mieście. I w czym problem? Od momentu jak zaczęłam prace cały dom jest na mojej głowie. Naczynia, sprzątanie, nawet wymiana uszczelek w zlewie.Ostatnio przepaliło mi sie gniazdko i sama zaczęłam to naprawiać, bo nie mogłam się doprosić. On słodko mnie przytula wieczorem i mówi jaki jest dumny ze mnie,ze potrafię tak to wszystko połączyć.Mówię mu ,ze zjada mnie stres i nie daje rady.Jak mi nie pomoże to zrezygnuje z pracy a on zaczął o swoich problemach w pracy i ,ze jak nie daje rady to on nie będzie mnie zmuszał do pracy. Ja juz jestem głupia! Czy może on tak specjalnie bym właśnie zrezygnowała? Pierwszy raz nie potrafię się dogadać z nim....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Złużcie się na pomoc domową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dagmarae
Ale tu nie chodzi o sprzątanie tylko.... Nie zmuszę pomocy domowej do rozmyślania jak dokończyć remont lub by mi dokręciła karnisze w pokoju dzieci. Tu chodzi mi o zainteresowanie ze strony męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to skacz wokol niego jeszcze bardziej :P rozpuscilas chlopa i teraz sie dziwisz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dagmarae
Ale do momentu jak podjęłam prace on robił bardzo duzo. Az mi zazdrościły co poniektóre osoby,że mam takiego męża. Wysyłał mnie do koleżanek, organizował wyjazdy , pomagał w kuchni a nawet co niedziele gotował On. A teraz wyłączył się całkowicie. teraz tylko słyszę : rano się pomyje, rano się posprząta, jutro to naprawie....Jedno z dzieci wczoraj kaszlało. Mocno i o dziwo Mąż mi kazał podać mu leki. Nie chodzi mi o to,że mi na dzieciach nie zależy ale zazwyczaj to on był naszym domowym medykiem, który robił inhalacje, odmierzał dawki i pilnował kazdego kaszelku. A tu taka zmiana. Nie wiem dlaczego stal sie taki obojętny. Słysze tylko o pracy i o problemach innych osób, które do końca sie jego nie tyczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×