Gość zraniony wiatr Napisano Październik 27, 2013 czas uciekł niewiadomo kiedy, dorosłem, zorientowałem się że to w co wierzyłem umarło. Nie, tak naprawde to nigdy nie żyło, dotykałem jej ud, całowałem jej usta, opuszkami palców delikatnie głaskałem jej skórę. Potem była następna i następne. Kochałem wszystkie, kochałem całym sercem tak że świat przestawał się liczyć, znaczenie miała tylko chwila. Wierzyłem... To było dawno, teraz zadaje sobie pytanie czy miłość istnieje? czy jeszcze czeka na mnie? Czy jednak miłość jest jedynie imaginacją, chwilową fantazją na temat innej osoby. Uczucia, emocje, tak wiele słów, wszystko marność Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach