Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

aiwlys1987

małżenstwo

Polecane posty

Gość gość
`jedno dziecko chodzi do przedszkola druge jest za małe jeszcze na przedszkole mieszkamy w malej miejscowosci gdzie z praca trudno nie siedze w domu bo tak mi sie podoba tylko siedze z moimi kochanymi dziecmi poswiecam sie im to wedlug mnie logiczne ze od meza jakis sazacunek powinnien sie nalezec` no właśnie że nie ma szacunku za rodzenie- bo to żadna sztuka. Dlaczego nie byłaś samodzielną, ambitną i ciekawą dziewczyną? Taką twój mąż by szanował a nie dziewkę która szybko wrobiła się w pieluchy i nie umiała zadbać żeby mieć na własne wydatki. Nie ma co szanować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to prawda- to Twoja wina, bo nie zadbałaś o siebie tylko slepo i GŁUPIO uwierzyłaś że jak zrobisz sobie dziecko to będziesz: super szanowaną matką i obrończynią domowego ogniska. Prawda jest taka, że twój mąż w pracy popatrzy na dziewczyny niezależne i ambitne i ciekawe i ma porównanie. Ale chodzi tu o to co TERAZ musisz zrobić- wg mnie wyprowadzić się, ale oczywiście nie masz własnej kasy, nie pracujesz, więc jesteś skazana na swojego pana. Głupia. Wyjscia nie masz- trzeba było używać mózgu a nie macicy. Jakbyś nie wiedziała że liczy się tylko na siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"no właśnie że nie ma szacunku za rodzenie- bo to żadna sztuka. Dlaczego nie byłaś samodzielną, ambitną i ciekawą dziewczyną? Taką twój mąż by szanował a nie dziewkę która szybko wrobiła się w pieluchy i nie umiała zadbać żeby mieć na własne wydatki. Nie ma co szanować " gosc który to napisał dziekuje ze zrównanie mnie z ziemia bardzo pomogłes naprawde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie twoja wina. znam kobiety ,które zaczęły prace wcześniej niż poznały męża a ich faceci je jeszcze bardziej gnoją niż twój ciebie. każdy ma inny charakter. jeden będzie cię utrzymywał i szanował a drugi nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz się nie użalaj- zrównana z ziemią? zmień to teraz a nie płacz! poczekaj aż drugie pójdzie do przedszkola i idź do pracy i zobaczysz ze wszystko się zmieni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
urodzić dziecko to największa praca dla kobiety. wrobić w pieluchy? idoci tylko dojrzałą, mądrą kobietę stać na założenie rodziny. Wielki szacunek dla autorki. Jak tylko mały dorośnie do pracy idź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i zeby bylo jasne do 25 roku zycia mialam rente po tacie i mialam swoj dochód nie wielki ale zawsze był i nie bylam zadnym pasozytem jak nie którzy twierdza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak sobie tłumacz co wam zostało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem w twoim wieku autorko i miałam niecałe 22 lata jak wyszłam za mąż.dopiero teraz zaszlam w ciążę.w moim przypadku po ślubie jest super.mniej się klocimy ,chociaż na samym początku bywało różnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak typowe Ty tylko jęczysz i uważasz, że Tobie mąż tylko wymówki robi. Może rzeczywiście mu nie pasuje że siedzisz w domu, nie pasuje Twoje zarządzanie pieniędzmi może ma jednak trochę racji? Może źle to przekazuje ale daje Ci jednak do zrozumienia co mu się nie podoba. W życie trzeba iść na kompromis czasem. Jeśli dzieci są wystarczająco duże spróbuj znaleźć pracę. Ty wyjdziesz z domu, on wyluzuje bo więcej pieniędzy będzie. Myślisz, że Ty masz ciężko a on ma pewnie ciągle na bani, że jak straci pracę to będziecie mieli przesrane. Jeśli mówi o gospodarowaniu, pracy może się zwyczajnie bać o jutro albo marzy mu się lepsze życie. Dzieci to nie wymówka, żeby całe życie w domu siedzieć. Nie bronię jego bo może rzeczywiście przesadza ale zastanów się i sama sobie odpowiedz czy czasem nie ma choć trochę racji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szwagier8888
Jak napisała Panna powyżej dokładnie zacznij o siebie dbać i spróbuj podjąć pracę nawet na pół etaty albo weekendowo. Niech twój mężuś zostanie z dziećmi sam to może zrozumie że to nie jest wcale łatwe ale normalny etat. Jak zaczniesz zarabiać swoją kasę i rozmawiać z nowymi ludźmi wróci wiara w siebie, nikt nie będzie cię obrażał. Skoro twój stary uważa że wydajesz za dużo to niech sam robi zakupy, tylko rób mu listę i tyle jak jest taki cwany... A że faceci chcą seksu to normalne bo to... faceci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tyle ze slucham jak glupie pampersy czy mleko kupie dzieciom ze za drogie ze nie potrzebne .a on jak sobie pierdoły kupuje czy mamusi daje to w porzadku. nie latam nie ubieram sie w markowych sklepach dbam tylko aby dlka dzieci bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
`dbam tylko o to zeby dla dzieci bylo` to dlaczego tak nisko się cenisz? a o siebie nie dbasz zeby mieć? ty się masz za nic więc i facet tak to widzi...nie rozumiem kobiet które na własne życzenie robią z siebie męczennice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myslicie ze nie chce isc do roboty?? moj mały synek ma dopiero poltora roku u nas przedszkole dopiero od 3 roku zycia jest a złobków nie ma . a wynajac opiekunke to cala swoja pensje praktycznie oddam jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to co mam sie kuzwa stroic a dzieci maja chodzic glodne i gołe?? chyba nie wiesz co to milosc do dzieci sama moze jestes pusta lalka co tylko by sie stroila i dupa machala albo jestes facetem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no więc teraz masz cel-aż dziecko pójdzie do przedszkola- i już działaj w tym kierunku. Zorientuj się w rynku pracy, przez ten czas się ucz, czytaj w domu o np obsłudze exela. i zadbaj o siebie- ćwicz, maluj się, kup sobie kosmetyki. Jak będzie mu coś nie pasować- wyjedż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aiwlys1987 - Jeżeli on żałuje pieniędzy na własne dzieci, a sobie kupuje głupoty, jeżeli jego matka jest ważniejsza od dzieci i Ciebie, to nawet nie radzę Ci dać mu jeszcze jednej szansy, tylko od niego odejść. Jeżeli masz kogoś z rodziny u kogo możesz zamieszkać, to zrób to. Poszukaj sobie pracy i zapomnij o tym nieudanym związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie taka różnica między nami: dla Ciebie nie ma modelu: i dzieci mają co jeść i ja mam co chcę, ale jest tylko: albo jedzenie dzieci albo ja. Nie jestem pustą lalą, tylko nie jestem męczęnnicą na własne życzenie, jak ktoś tu napisał i MYŚLĘ. Chyba wg Ciebie nie muszę być nie-pusta dopiero wtedy, kiedy wszystko poświęcam dla dzieci? Wiesz że można życ inaczej, prawda? Czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szwagier8888
Jak ktoś chce pracować zawsze znajdzie prace: - twój mąż może zostać z dziećmi możesz pracować na drugą zmiane - wynajem opiekunki (będzie pożerał z 50-60% twojej pensji zapewne ale zawsze zostaje to 40% a poza tym masz więcej wolnego czasu) - może sąsiadka ma dzieci w podobnym wieku i możecie się dogadać że jedna zostaje z resztą na zmianę. - może: rodzice, babka, matka, ciotka, siostra, wezmą malca na jeden dzień. Najlepiej zmixuj wszystko i do roboty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale zrozum, że nie każdemu takie życie odpowiada. Wiadomo nie od dziś, że jak są dwie pensje lepiej się żyje. Odejmowanie sobie też nic nie daje drugiej pensji z tego nie będzie. On sobie głupoty kupuje bo pewnie myśli, że jak zarabia to może. Ty z kolei myślisz, że jak siedzisz w domu i opiekujesz się dziećmi powinien Was bez gadania utrzymać. A prawda leży po środku on by nie zrobił tego co Ty (wychowywania, zajmowanie się domem) ale Ty bez tych jego pieniędzy też daleko byś nie zajechała. On nie zrozumie Ciebie Ty jego bo obydwoje uznajecie swoje stanowiska za naturalne. Masz 26 lat jesteś młodą dziewczyną praca może Cię tylko rozwinąć. Różni ludzie, różne spojrzenia na życie i podobne problemy w domu. Zawsze taka odskocznia a i kasa dodatkowa wpadnie. Nie zmuszam Cię zrobisz jak chcesz ale uważam że to dobre wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem facetem i myślę, że siedzenie w domu z dziećmi to bardzo trudna robota. Ja bym nie mógł. Nie uważam jednak, że rodzicielstwo to nie wiadomo co i należy się za to medal - to po prostu wybór każdego człowieka. Ja nie mam dzieci, bo nie chcę ich mieć. Ty masz bo chciałaś. Sama wybrałaś sobie faceta, który Cię nie szanuje i zdecydowałaś się na związek i uzależnienie od takiego kogoś. Zbierasz po prostu owoce swoich własnych decyzji. Tylko tyle. Na szczęście nie jest za późno, by zrobić coś ze swoim życiem. Może zacznij z nim rozmawiać? Uporządkujcie pewne sprawy. Zdecydowanie pójdź do pracy. A swoją drogą to na prawdę wybrałaś sobie mega pacana - najpierw robi kobiecie wymówki, podle ją traktuje a potem liczy na to, że będzie gorąca i napalona. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wyszłam za mąż w wieku 20 lat. Jestem 15 ,lat po ślubie i nie uważam, abym była wtedy mało dojrzała. Mąż zawsze mnie szanował. Znam wiele kobiet po 30, które nie potrafią poukładać swoich spraw, a są samotne (bez dzieci i partnera). Mąż i dzieci nie skreślają człowieka i relacji między partnerami. Brak szacunku czy nieporozumienia mogą być na różnym tle i z bardzo różnych powodów. Nie ma sensu wygarniać dziewczynie i pisać tyle epitetów. Jakbyście Wy wszystkie było Panie idealne. Czasami życie różnie się układa niezależnie czy dotyczy to sfera związku, dzieci, samotności, pieniędzy czy zdrowia Każdy ma złe chwile i złe relacje. Może Twój mąż czuje się też zmęczony. Im dalej życie zaczyna być rutyną, monotonią i często pozbawia człowieka sił, walki i sensu. Człowiek czuje się zagubiony i zmęczony. Może potrzebny wam relaks, rozmowa przy dobrej kolacji w wielkim spokoju!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akurat moja mama pracuje ojca nie mam a jego rodzice nie akceptuja dzieci sa dla nich jak wrzody na d***e .czekam tylko jak maly dorosnie i bez wahania pojde do pracy zeby nie zglupiec do konca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet nie widzi siedzienia z dziecmi jako poswiecenia tylko normalna rzecz, zadne osiagniecie. To ty sie rozczulasz nad soba jakbys byla jedyna matka na swiecie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onatakjedna27
barnej- normalnie 100/100! Brawo! Świetne podejscie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×