Gość kociak18 Napisano Listopad 13, 2013 Chodzi o pewnego chłopaka, którego znam od bardzo dawna, ale tylko z widzenia. Kiedyś miałam taką sytuację, że napisałam do niego na fb, żeby wybadać sprawę, bo myślałam, że on się ciągle na mnie patrzy i obserwuje w kościele. Okazało się, że on miał takie samo wrażenie o mnie. Od tamtego czasu zaczęliśmy, ze sobą pisać, właściwie to ja częściej pisałam i z tego powodu było mi bardzo głupio, że ja muszę zawsze zaczynać. Jednak, gdy długo się nie odzywałam to za każdym razem on zaczynał pierwszy pisać i pytać czemu się nie odzywam tak długo i czy już o nim zapomniałam. Powiedziałam, że nie chce się narzucać, a on, że się nie narzucam, że jak coś to by mi o tym powiedział, jednak i tak mi tak dziwnie z tym. Zaczęliśmy pisać w marcu, a w maju pierwszy raz się spotkaliśmy, zaprosiłam do wieczorem na film, dobrze się bawiliśmy i śmialiśmy z horrorów, przegadaliśmy prawie pół nocy, tego dnia próbował mnie pocałować, ale się nie dałam. Pod koniec lipca zaprosiłam go jeszcze raz i wtedy się całowaliśmy. Miesiąc później zaproponowałam mu spacer, zachowywaliśmy się jak para, potem spotkaliśmy się pod koniec września było to samo. W październiku jako pierwszy zaproponował spotkanie, znowu poszliśmy do parku. Czasami wypominam mu to, że chciałabym się częściej spotykać, niby obydwoje chcemy, a jest jak jest. Przeszkadza mi to też, że nie pisze pierwszy i nawet nie jesteśmy razem, nie wiem co robić, naprawdę nie chcę się narzucać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach