Gość gość Napisano Listopad 16, 2013 Moj chlopak wyjechal 3 miesiace temu za granice. Ciezko pracuje i codziennie pisze lub dzwoni. Krotko bylismy razem przed jego wyjazdem. W sumie dluzej go nie ma niz byl. Na poczatku bardzo tesknilam i czekalam na jego powrot odliczajac kazdy dzien. Teraz juz tak nie tesknie. Nie przywiazalam sie do niego na tyle by chciec nadal z nim byc i ciagle czekac. Kocham na odleglosc nie jest dla mnie latwe. Chce go miec przy sobie... a nie udawac, ze wszystko jest ok. Nie radze sobie z tym bo nie jestem pewna czy to wspaniale uczucie wroci gdy znow mnie przytuli. Mam rozdarte serce. Czuje sie opuszczona. Zdrada nie chodzi mi po glowie. Lecz on sam zauwazyl, ze moj caly entuzjazm gdzies ulecial. Czy naprawde taka straszna ze mnie egoistka? Nie mamy dzieci, nie biore od niego kasy. Ale chce zasypiac z nim, a nie pluszowym misiem, ktorego podarowal mi w prezencie ;( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach