Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Małzenstwo moje

Polecane posty

Gość Rakietą na strych
"niczyjego doświadczenia nie neguje a tylko je sprawdzam na podstanie tego co dany czlowik pisze . Bo jednak czy tego chcemy czy nie wiek odciska na nas pewne swoje przemyślenia i poglady i bez pudła mozan rozsądzić kto jest dojrzały a kto tak tylko pisze "- to, moim zdaniem, wyjątkowoo zludne przeswiadczenie, bo czytając teraz to, co do tej pory napisałas, uznałabym,, ze jestes co najmniej 70 latką;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
"Przekonasz isę jednak że patrzenie na siwat przez pryzmat seksu przechodzi z czasem i staje ise tylko elementem małżeństwa a nie j ego filarem " dla Ciebie All nie moze byc filarem, bo przeciez nawet gdy bedziesz bardzo nieszczesliwa nie majac go w ogole, nie odwazysz sie odejsc od meza bo przeciez mu to przysiegalas 25 lat temu, nie zdradzisz go w zadnym wypadku, bo przysiegalas, a jak bedziesz czula ze zycie z takim partnerem przecieka C**przz palce, to w koncu sama, zdesperowana usiadziesz na tej kanapie metr pd niego, wezmisz szydemo i wydziergasz kolejna seretkę, zastanawiajac sie,ze jednak tak wyglada szczesliwa , para;-), ten kto uwaza inaczej jest czlowiekiem bez zasad, wartosci i nie wie ze o milosc, ktora wygasla,trzeba WALCZYC:-)))do konca swych dni mozna zyc obok siebie bedac odpowiedzi ym za podjecie wspolnego kredytu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
Do goscia ktory napisal"nie od pracuje czy nie pracuje zależy udane małżeństwo tylko od osobowości zobacz pod kątem NIEDOBRANA PARA i choćby mieli możliwość zwiedzać odległe galaktyki to autorka z nim się będzie nudzić i cierpieć."------- uwazam, ze nie masz racji. Wychodzisz za mlodego czlowieka, przez kolejne dwadziescia lat, zarowno on , jak i ty, zmieniacie sie, odkrywacie siebie, kiedys bylas piekna, super i interesujaca, czula i dobra- teraz od czasu gdy zostaliscie malzenstwem, stalas sie nudna, sfrustrowana kobieta ktora praktycznie nie ma nic ciekawego do powiedzenia bo poczatkowo jej swiat krecil sie wokol dzieci a potem wokol ogrodu i dzialki z przerwa na seriale i plotki z niepracujacymi kolezankami. Lata plyna, maz jest ciagle wsrod ludzi, chory czy nie chory musi wstac, jechac do pracy, ty, biedna masz caly dom na glowie tylko nie bierzsz po uwage, ze on nie moze usiasc czy polozyc sie na chwile i odsapnac. Wraca do domu i widzi mine niezadowolonej pani domu, bo odmawia przykrecenia przyslowiowej zarowki. Wieczorem chce sie przytulic do malzonki ale ta ma focha bo swiatla w garderobie ciagle nie ma. Z biegiem lat nawarstwiaja sie takie drobne problemy, az w koncu oboje maja siebie dosyc. Tak, mozna z taka odoba zyc pod jednym dachem, ba! Nawet ja kochac:-) Jak brat siostrę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz wiele racji, Rakieto, nawet nie wiesz jak wiele. Ze swojego doswiadczenia tylko dorzucę, że życie potrafi zaskakiwać, i z tych najbardziej teraz nieprzejednanych i świętych wychodzą najgorsze kundle. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
Panie, panowie swiecie pzekonani o zasadnosc**przysiegi, budza sie sie po dwudziestu latach. Okazuje sie ze ta przysiega oczywisvi, byla wazna dla drugiej strony, ale do pewnego momentu, momentu w ktorym w koncu sobie uswiadamiamy, ze takie zycie nie ma sensu. Mozna miec idee, zasady, ale zycie je czesto weryfikuje. Mozesz sobie dac reke odciac ze maz cie kocha a pewnego dnia zastanesz na stole papiery rozwodowe:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
I wtedy taka niepracujaca od mlodosci kobieta obwiniaeza ze ja zostawia bo przeciez ona cale zycie POSWECILA na jego rozwoj zawodowy:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
Przysiega malzenska jest w pewnym sensie dobrym zabezpieczeniem na przyszlosc;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niczego właściwie nie napisałaś pomijając swoje historie o małżeństwie i o tym jk to ono niby wygląda - jak można z takim czymś polemizować ? :D przecież mnie nie znasz , nie wiesz kim jestem , jakie zycie prowadzę , nie iwsz jakim jest moje małżeństwo a wypowiadasz ise o nim z taką pewnością ...... niczym dziecko przekonane o swoich racjach argumentem " a bo tak " :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale chętnie poczytam jak twoim zdaniem powinien wyglądać związek dwojga ludzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niczym dziecko przekonane o swoich racjach argumentem " a bo tak " xxxxxxxxxxxxxxx przekonujące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wypowiadalam sie o konkretnym malzenstwie a juz na pewno nie Twoim:-), trudno rozmawiac z osoba ktora kazda wypowiedz uwaza za atak, powtarzam- niech sobie walcza o malzenstwa wszyscy, mysle ze czasem po prostu nie ma to zadnego sensu, nic na sile. Przysiega nie jest pewnikiem. Prwien jest tylko koniec naszego zycia i od Ciebie zalezy w jaki sposob je przezyjesz- bedac szczesliwa czy wmawiajac sobie ze jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem kim jesteś gościu wieć nie będę sie wysilała na odpowiedź :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
To byla moja wypowiedz wiec, prosze;-).. wysil się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie potrafisz wrócić do nika z poprzedniego dnia a ja mam sie wysilać ?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przysiega nie jest pewnikiem. Prwien jest tylko koniec naszego zycia i od Ciebie zalezy w jaki sposob je przezyjesz- bedac szczesliwa czy wmawiajac sobie ze jestes xxxxxxxxxxxxxxx oczywiście będąc w małżeństwie nie mogę być szczęśliwa a tylko to sobie wmawiam ?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
All, czy ty aby napewno potrafisz dyskutowac i rozwijac temat? Przeciez ja nie mowie ze TY cos sobie wmawiasz , w ogole nie mowie o Tobie! Rozmawiamy tutaj o malzenstwach w ktorych jedna osoba czuje sie nispelnoona ale tkwi w zwiazku poniewaz przysiegala to dwadziescia lat temu. Jasne? Moglabys sie odniesc neutralnie do tego, co napisalam czy przekracza to Twoje mozliwosci? nie wchodze tutaj, by sie klocic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmienię wieć formę - skoro ta przerasta twoje możliwości - w małżeństwie ludzie nie mogą być szczęśliwi a tylko to sobie wmawiają ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
Mam nadzieje, ze zjawi sie tu jeszcze ktos , kto mnie zainteresuje swoja wypowiedzia, bo z Toba rozmawia sie dosc opornie. Oczywiscie, ze istnieja szczesliwe malzenstwa po dwudziestu latach wspolnego zycia. W obecnych czasach warto sobie jednak uswiadomic majac te czterdziesc****are czy piecdziesiat pare lat i zyjac ze swoimi przekonaniami jakby z nieco innej epoki, ciezko jest zrozumiec, ze ludzie rozwodza sie nie dla jakiegos widzi mi sie, tylko maja dosc zycia z partnerem ktory nie zaspakaja ich potrzeb- emocjonalnych i fizycznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozwodzili sie i poprzednich epokach - żadna tajemnica . No ale co z tego ? SA z tego powodu szczęśliwsi ? spokojniejsi ? spełnieni ? Zawierają kolejne związki - zalegalizowane albo nie i powtarzają schemat - peirwsze miesiące , moze lat wszystko cacy a pożniej - wypaliło się . I co ? nowy partner ? nowy związek ? co ze starością? co z rodziną , dziećmi , co z kimś komu ufasz i kogo znasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
Kilka razy napisalam praktycznie jedno i to samo- zauwazylas All, ze nie potrafisz nawiazac do tematu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ze mną rozmawia sie opornie bo ja nie zmieniam zdania tka szybko jak gotują sie szparagi :) A ty czekasz na kogoś kto c***przyklaśnie i powie - tak jest , tylko wolne związki gwarantują szcżęście do śmierci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli tak ciężko ci sie ze mna rozmawia , jeśli nie zaspakajam twoich dyskusyjnych potrzeb :) - zrób to co glosisz - odejdź :) proste ? proste :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
Co ze starosvia, pytasz? Od razu przychodzi mi na mysl twierdzenie wielu rodzicow, ze na starosc ich dzieci maja obowiazek! sie nimi opiekowac. Ja Cie wychowalem, zywilem, placilem za szkoly, to terazudisz sie odwdzieczyc. Bo jestem matka Bo jestem ojcem. Podobnie z paniami/ panami, ktorzy koniecznie musza byc w zwiazku MALZENSKIM, bo w przeciwnym razie kto im na stare lata poda szklankę wody..Do tego nie kest potrzebna zadna przysiega, zeby na kogos liczyc wystarczy byc kochanym..i kochac, To takie proste;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
Nie mam nic przeciwko wolnm zwiazkom, moze tacy ludzie sa wiekszymi optymistami?nie wmawiaja innym, ze przysiega mzenska nie moze stracic waznosci o 20 latach zycia ktore sie zupelnie nie uklada. Dobrze, ide juz stad, bo zaczynam sie z Toba nudzic:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedz mi - ile ty m asz lat ? 16 ?:) jak możesz kogoś kochać i być kochanym skoro nie zamierzasz trwać w żadnym związku dłużej niz kilka lat , nie zamierzasz o nic walczyć o nic sie starać , zamierzasz kończyć jedne związki a zaczynać drugie w poszukiwaniu namiętności seksu ? A mozę myślisz , że na starość będziesz tak atrakcyjny ,żę młode kobiet będą cie kochać zupełnie bezinteresownie ?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o matko boska alium , nie widzisz , że to jakiś gimbus ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no gimbus nie gimbus ale usłyszał ,ze śą inne sposoby na życie niz tylko skakanie z kwiatk NA KWAITEK :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co taki srul może wiedzieć o dorosłym życiu, o problemach, chorobach, braku pracy? A to tylko wolne związki i wolne związki . Dobrze Ci baba napisała o starości . Na starość torba i kij, no wolny związek ale za to optymistyczny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rakietą na strych
jak możesz kogoś kochać i być kochanym skoro nie zamierzasz trwać w żadnym związku dłużej niz kilka lat , nie zamierzasz o nic walczyć o nic sie starać , zamierzasz kończyć jedne związki a zaczynać drugie w poszukiwaniu namiętności seksu ?------ All, widzisz w tym jakas sprzecznosc. Po co mam byc z kims cwierc wieku i dluzej skoro przez ostatnie dziesiec czuje sie w malzenstwie rozpaczliwie samotna. Jaki ma sens prosze ie sie meza/ zony o cos, skoro i tak nie ma reakcji albo jest tymczasowa. Nie lepiej z tego zrezygnowac i rozpoczac nowe zycie z kims innym? Coz z tego ze za kolejne 10- wg ciebie - znow bedzie podobnie, skoro wlasnie dziewiec okaze sie cudownymi)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety współczena propaganda takie lansuje teraz wzorce - szkoda tylko ,zę nie pokazuje jak kończą sie ,nie zawsze ale często takie style zycia . Szkoda , że tka malo jest p rogramów o starości , o samotnej starości , o ludziach którzy cał życie zajmowali sie tylko sobą a teraz rozpacz bo nie ma nikogo do kogo mozna by sie bylo odezwać chociaż ...... No ale kto w młodośći myśli o starości ? jak widać - niewielu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×