Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

do synowych

Polecane posty

Gość eEweliśś
No dobrze, ale niemiło tak pisać że przywleka d....ko jej się pewnie nudzi u Ciebie ale Twój syn ją ciągnie i się zgadza dla dobra rodziny i by być dobrym małżeństwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie ona synka nie zabrała bo akurat nie jestem taką nadopiekuńczą mamuśką:D, wiedziałam ,że kiedyś założy rodzinę , ale miałam nadzieje że z jakąś rozgarniętą panną:D , a tu masz babo placek:D , co tam jego wybór , niech się z nią męczy:D albo i nie......:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I ja nawet bym chciala zeby moja mi powiedziala ze jestem wrzodem na d***e to wtedy nie musialabym do niej chodzic usmiechac się i udawac ze ją kocham nad życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
To jesteś dobra synowa :) JA bym na pewno nie przypominała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość I ja nawet bym chciala zeby moja mi powiedziala ze jestem wrzodem na d***e to wtedy nie musialabym do niej chodzic usmiechac się i udawac ze ją kocham nad życie usmiech.gif hahaha, moja by nawet nie zrozumiała:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przypominam bo ja po prostu dobry czlowiek jestem :D poza tym lubię gdzies męża czasem wygonic i miec swięty spokój :D bo upierdliwy charakterek podobny do mamusi ma :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
Dla Ciebie nierozgarnięta panna i wrzód na d....e a dla niego ukochana kobieta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:) ja jestem taka dla niej miła że ona chyba nawet nie wie jak jej nie znoszę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jednak zadna nie przyzna sie do bledu?bo tu tez krytyka pod adresem tesciowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
heheh :) To fajnie ma teściowa z Tobą :)) Jak widać nie wszystkie synowe są takie złe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
No nie przyznam się do błędu. Może i faktycznie jakieś popełniam ale ich nie widzę. No ale nic złego nie robię .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja nie jestem zła :) to teściowa jest wrzodem na d***e. Ale ograniczam kontakty i jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tesciowe tez uwazaja ,ze nie robia nic zlego to kto winny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
eEweliśś - typowe podejście synowej -każda teściowa jest zła:D nie dochodzi do ciebie to , że jakaś teściowa może być nawet fajna tylko miała pecha i trafiła jej się marna synowa. Chciałaś wiedzieć co robić by mieć poprawne stosunki z teściową- co by tu człowiek nie napisał ty i tak nie zrozumiesz:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dla mojej bylabym pewnie fajna gdybym gotowala jak ona karze, wychowywala dziecko jak ona karze, kupowala co karze itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj, synowe i teściowe! Czy to nie przypadkiem walka o faceta? Dla teściowych- tego jedynego, dla którego było się całym światem i nagle przestało być, bo- pojawiała się ONA??? Ta jedna jedyna i to ona stała się całym światem? I teraz ONA wie lepiej, gotuje inaczej, (gorzej? :))robi wszystko nie tak? Dla synowych- słuszna walka o męża, bo wszak mamy prawo do własnej kreacji domu i rodziny.... Wychowałam się w wielopokoleniowym domu. Babcia moją Mamę za wszystko krytykowała. Ja- jako ja- dziś dorosła- wzięłabym rozwód, lub postawiła sprawę na ostrzu noża- albo ona albo ja. Mama miała 18 lat jak wyszła za mąż. Inne czasy. Ale obiecałam sobie, że ja będę inna. Los nie dał mi teściowej, ale jestem już w takim wieku, że mam synową. He, he, powiem tak. Wkurza mnie czasem. :):):):):):) Ja ją na pewno też. W ogóle z nas dwóch- to ja jestem na pewno bardziej wkurzająca. Ale obie mamy jedną miłość. To mój syn. Ona go kocha i w zasadzie co mnie obchodzi, jak gotuje, co musi robić lub nie, jakie ma obowiązki, czy go szanuje, są wszak oboje dorośli. Kochają się i w zasadzie temat teściowo- synowej tu się kończy. Każdy ma prawo do własnego, innego życia, według swoich zasad, prawideł, nawet jeśli są one odmienne od naszych, własnych. Raczej- w razie konfliktu- stanęłabym po stronie synowej, bo moim zdaniem kobieta ma zawsze pod górkę. I- teściowe- zróbcie takie doświadczenie: weźcie syna na kolana. Jak jego nogi sięgają do do podłogi, to znaczy, że jest już duży chłopczyk i pora mu wziąć kogo innego na własne kolana :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj żeby moja chociaz raz powiedziala cos tak mądrego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
Czy ja wiem czy mam podejście że każda teściowa jest zła? Niekoniecznie. No ja pewnie jestem marną synową dla teściowej skoro nie chce byśmy dzieci mieli :) No coś w tym jest walka o ukochanego faceta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
Tu wszyscy piszą jako goście :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja nie chce byscie mieli dzieci a moja mi kazala urodzic chlopczyka bo ona woli chlopczykow i dziewczynka to sie nie bedzie zajmowac :) A ja urodziłam sobie córeczkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
A to u mnie wystąpił podobny motyw bo mi teść nakazał urodzić chłopca i jeszcze ma starodawne imię (po swoim ojcu ) już uszykowane :D Mi się na razie w ogóle nie spieszy do dzieci - co na rękę teściowej ("dzieci nie spieszcie się, po co, to same obowiązki, nie ma co się co spieszyć")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka42
To ja co tu tak piszę o mojej wrednej tesciowej :) bo za duzo tych gości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka42
A imie to moja chciala zeby córka nosila po niej :) a ma okropne i starodawne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eEweliśś
hahahah ;) Jak można ingerować w nadanie imienia własnemu dziecku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka42
Żal mi tylko corki że nie miała babci z prawdziwego zdarzenia bo babcia raczej ją z deka olała i wiecznie krytykuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z autopsji nie znam tego problemu bo z pewnych powodów nie mam kontaktu ze swoją teściową, ale mam starszego zonatego brata więc relacje synowa-teściowa mam okazję oglądać już przez 20 lat i powiem Wam, że to są w większości toksyczne układy i dajcie sobie powiedzieć, że wina leży po dwóch stronach równiutko, To jest jedna wielka rywalizacja o wszystko. Czasem wygląda, że jest ok, ale już szybko okazuje się , że to tylko chwilowa słabość. To strasznie męczące oglądąc coś takiego zwłaszcza jak kocha się matkę i bardzo lubi bratową a obie popełaniają wciąż te same błędy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To znowu ja od kolanek:)) Muszę się pochwalić, że mój syn to jedynak, więc powinnam być jeszcze gorsza, ale negatywny przykład babci jawi mi się stale przed oczami. A babcia jeszcze gadała, że Tata to się ożeni jak ona umrze. Zmarła 3 lata przed nim. Czujecie sprawę?Jakoś tak jest, że z fajnych, luzackich dziewczyn, robią się nagle zapasione zołzy, mające wszystko i wszystkim za złe :)). No, nie ze wszystkich, ale jeśli to czytacie- zarówno synowe jak i teściowe- odpuście. Życie idzie naprzód. Na przykład niekoniecznie trzeba samemu pichcić, pizza na telefon to też posiłek, a więcej czasu do kochania :) Niekoniecznie trzeba porównywać. Do mamy, córki, siostry, do nas samych, bo było lepiej. Było- INACZEJ. I- jest INACZEJ.Niekoniecznie źle. A genetycznie ponoć dobieramy się w ten sposób, że u partnera rozpoznajemy TO COŚ, czego nam brakuje. Czyli w myśl starej zasady, że każdy garnek znajdzie swą pokrywkę :) nie walczcie :) W życiu jest ważne- ile osób kochamy i jak kochamy. Nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja uwazam ,ze wina jest zawsze pol na pol,ale synowe uwazaja ,ze tylko tesciowe sa zle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie, ja nie chcę uogólniać bo są różne przypadki a ludzie potrafią być potworami, ale w większośc**przypadków to wina 50/50 tak jak w nieudanych związkach. Proszę spróbować spojrzeć na to wszystko z boku, przeanalaizować swoje zachowanie i nabrać do siebie dystansu i to zobaczycie, że to też wasza wina. Piszę jako i synowa i teściowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×