Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Młodaświeżopoślubiona

Ostrzeżenie

Polecane posty

Gość gość
*kobieto lub facecie (połknęło mi coś ukośnik)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizabettt
Dobrze robisz opuść chłopie ten wątek, kobieta ma problemy poważne a Ty życzysz śmierci i chorób, zastanów się nad sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie ja pisałem o tych chorobach, choć muszę powiedzieć że mnie to szczerze rozbawiło jak przeczytałem.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młodaświeżopoślubiona
Widzisz, jak łatwo idzie ci ranić innych? Podczas gdy ty jesteś anonimowy. Nie masz serca. Nie wiesz co to znaczy, pewnie jesteś zgorzkniałą stara panną, z wykształceniem podstawowym, nie znasz języków obcych i siedzisz tu by wyżywać się nad tymi, który mają problemy. Jak widzisz, ja wypowiadam się o całym okresie trwania małżeństwa, a nie tylko od czasu zajścia w ciążę, chyba że dla ciebie to jest początek małżeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizabettt
Aha to wybacz. Mnie nie rozbawiło, dziewczyna ma problem a ktoś pisze , że życzy śmierci i chorób - no ludzie, jak tak można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizabettt
Autorko jesteś na tyle silną osobą by się postawić? Jeśli nie to ratunkiem jest dla Ciebie pomoc innych osób, najlepiej z rodziny tak myślę... nie duś tego w sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młodaświeżopoślubiona
Raczej nie, potrafię być smiała, ale tylko w kontaktach pośrednich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak ma problem i szuka rozwiązania na kafe sied******ącie i pisze pod kołdrą żeby mąż nie zobaczyć i żeby nie nakrzyczał i żeby nie schował kompa. Ok jak nawet tak jest to szuka się pomocy w świecie realnym, co mamy wpaśc do jej domu i dać mu po gębie żeby żony nie nękał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młodaświeżopoślubiona
A do kogo mam się zwrócić, kobiety na kafe pomagały mi nawte gdy byłam nastolatką, teraz straciłam i rodziców i przyjaciół, ktorzy byli przeciwni temu związkowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wiem, że w gimnazjum nie ma wiele do nauki, ale naprawdę pora wyłączyć już komputer i zająć się czymś bardziej pożytecznym "Młodaświeżopoślubiona".:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci bywaja tacy, sama takiego znam, ale jesli jest on tak zaborczy, to co o tej porze robisz na kafe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizabettt
Rodzice byli przeciwni od zawsze temu związkowi tak? Widzieli to czego Ty nie widziałaś? Ale na pewno nie są przeciwko Tobie. A jeśli nie oni to powiedz innej bliskiej osobie, jak ta będzieszz trwać w tym to będzie coaz gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odmówiłam litanie do Wielkiego Lucyfera żeby cie szlak trafił jak gdziekolwiek skłamałaś w tym co pisałaś i twoją rodzine dziś o północy przyjdzie do ciebie demon i cie naznaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trafi ja szlak turystyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizabettt
gość idź do psychiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwsze co powinnaś zrobić to uniezależnić się finansowo. Skoro nie teraz, to po urodzeniu dziecka. To bardzo ważne, bo ma przewagę psychiczną, że bez niego nic nie możesz. Druga sprawa : tupnąć nóżką i go ustawić, jak on może odcinać Cię od innych ludzi? Nie ma do tego prawa. Z telefonem-skoro Ty masz się spowiadać, niech on oddaje swój telefon. Jeśli się nie zgodzi : pozew. Nie ma innej rady, bo przeżyjesz piekło. Ustal zasady na początku, bo z czasem będzie coraz gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
siódma pieczęć została złamana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elizabettt
Dokładnie, trzeba reagować jak najszybciej, nie dawać przyzwolenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Heniuś
Moja dobra kumpelka ze studiów (tylko ja ją tolerowałem, bo była katoliczką) miała identyczną sytuację. Przed ślubem - do rany przyłóż, codziennie do pracy albo na zajęcia po nią przyjeżdżał z badylami itp. ona zachwycona bo on też katolik (nie mam nic do katolików jak coś) więc "nadawali na tych samych falach" (a może odbierali te same fale z Torunia, mniejsza o większość). Po ślubie - pierwsze co zrobił to zabronił jej pracować. A sam zaczął pracować więcej, bo brakowało kasy. Zaczął ją izolować od znajomych, kontrolować, nawet mnie prosił żebym sprawdzał czy ona dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków żony kiedy on jeździ w delegacje. Były karczemne awantury ale ostatecznie ona pogodziła się z losem. Rada ode mnie: jeśli baby myślicie, że facet wam daje pierścionki, obrączki, ołtarze z miłości to się mylicie. On wam to daje bo raz - oczekujecie tego od niego a dwa - spodziewa się nagrody. Od żony wymaga się więcej niż od gimbusiary z którą się chodzi po bułki do sklepu - typowy facet myśli prosto i praktycznie, chciała być żoną to niech zap.....la teraz. Jak inwestuje w wesele to nie bez powodu - oczekuje jakiejś tam stopy zwrotu z inwestycji. I nie liczcie baby na szczerość - facet wam powie to, co jego zdaniem powinnyście usłyszeć. Trzeba po prostu myśleć, myśleć i jeszcze raz myśleć, bo jedyne życie łatwo sobie sp.....ć. Zwłaszcza jeśli się ocenia partnera po np. prędkości, z jaką się oświadcza :) Im szybciej tym facet lepszy, bardziej kocha i tak dalej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emarrra
To jak uprawialiscie sex skoro on ma nic Ci nie pozwalał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zosia kosia
Po prostu przed ślubem trzeba się dobrze poznać i nie wyobrażam sobie, żebym wyszła za mąż wcześniej nie znając się i nie chodząc dobrych kilku lat. Love story z Hollywoodu, się nie zdarzają, gdy przepiękna para się poznaje i od nienawiści do miłości, stają się parą idealną i żyją długo i szczęśliwie... Ja już to przeżyłam i wiem, że z faceta wychodzi prawdziwy charakter po około 2 latach. Jeżeli chcą udawać idealnego to dłużej im to nigdy nie wychodzi i jeżeli jest obibokiem, to się to objawi. Jeżeli będzie zdradzał, to już wtedy zacznie się za innymi oglądać... A co do wątku to uważam go także za prowokację.:-) Jak dla mnie historia jest mocno naciągana... Tyle ode mnie.:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×