Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

10 latka wściekła zazdrosna że będzie miała braciszka

Polecane posty

Gość gość

Ogólnie to super dziewczyna wrażliwa w szkole same sukcesy ma swoje pasje kocha zwierzęta pomaga w domu....ale już nie wiem jak mam ją przekonać że rodzeństwo to nie koniec świata,że będzie musiała się podzielić rodzicami,że kochać będziemy tak samo... O wszystko jazda,bo lepszy wózek,łozeczko,bo jakas zabawka,bo pojechałam na szkole rodzenia a z nią nie...bo wszyscy się cieszą a ona zazdrosna.. Nie mówiąc o tym że będzie niewyspana,że nie będę miała tyle czasu dla niej,że dziecko balagani i niszczy,pieluchy smierdza....kto tak miał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
""""""""że będzie musiała się podzielić rodzicami:""""""""" Gadaj tak dalej a na pewno przestanie małego stwora traktować jak intruza. Matko nie dziwie się ze dzieci sa tak złowrogo nastawione do rodzeństwa jak im funduje się takie teksty :/ Genialna jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jej nie funduje takich tekstów idiotko,tylko kafeterianom to tak opisalam boże co za prymitywni ludzie tu są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wifigdańsk
współczuję tej dziewczynce. przytul ją zamiast krytykować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idiotko? ty matko weź się ogarnij a nie od idiotek wyzywasz ludzi. Do córki tez tak wołasz jak jest cos nie po twojej myśli? Później się dziwisz ze z własnym dzieckiem masz problemy jak ją traktujesz A prymitywnie to ty teraz się zachowujesz i agresywnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na jej język to mówię inaczej m in że ona już bardzo dużo potrafi jest zaradna i jestem z tego dumna kiedyś poświęciłam mnóstwo czasu aby ja tego nauczyć, więc teraz obie nauczymy małego chodzić mówić ubierać się i że do pewnego momentu to jest czasochłonne ale przynosi dużo radości...tak jak szkolimy jej owczarka i też jest dumna jak rosnie i uczy się codziennie czegoś nowego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże ludzie a gdzie jest napisane że ją krytykuję?ani jednym słowem gestem jej nie skrytykowałam osobiście!!!przekrecaja i dodają swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mozesz od niej oczekiwac
a z jakiej racji to corce masz narzucać obwiązki przy maluchu? nie rob tego bo obróci się tylko przeciwko tobie i bratu jeśli będziesz ją zmuszać do ubierania małego, nauki, pilnowania i opieki . Pomoc jedynie z własnej woli a nie bo mama kazala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam termin na wrzesien I we wrzesniu moje pierworodne konczyc bedzie 15 lat I jest super szczesliwy ze zostanie bratem. Odkad tylko dowiedzial sie o dzidzi codziennie przytula sie do brzuszka I do niego mowi. Ustalilismy rowniez ze zostanie chrzestnym powiedzial ,,bedzie to dla mnie zaszczyt,,. Bardziej to przezywa niz tatus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jej poświęcam dużo czasu gramy ciągle,spacery rowery basen gotowanie wszystko było super,po prostu myślałam że jak będę w ciąży razem wybierzemy imię,wózek,ciuszki że jakoś to zaakceptuje...sztama będzie nadal,a tu takie jazdy mi robi!nie reaguje narazie tylko rozmawiam,nie chcę aby czuła się zagrożona czy pokrzywdzona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez jestem tego zdania ,ze córka jest w takim wieku ,ze pierw musi mieć czas dla siebie na swoje obowiązki, przyjemności, rozrywkę, a nie ze autorka postanowiła ,ze obie będą przy małym urabiać się. No nie, autorko to jest twoje zadanie ,jeśli ty już z góry założyłaś wykorzystywanie corki dlatego ona się buntuje jak jej przedstawiłaś ile będziecie mieć roboty przy malym i to w liczbie mnogiej. Przestraszyłaś ją tym nadmiarem obowiązków przy bracie .Tak się nie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie dostrzegasz istotnej kwestii, twoja corka na dzień dzisiejszy jest bardzo niechętna do nowego domownika ,a ty pogarszasz sprawę i nasilasz jej bunt mówiąc jej co ona przy nim będzie musiała robić i jakie to pracochlonne. To jest bardzo zle podejście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zmuszam do niczego masakra mówię tylko że to jest czasochłonne nie zamierzam się nią wyręczać co za pomysł!zakoncze temat myślałam że to dobre miejsce ludzi inteligentnych z którymi można na poziomie z kulturą podyskutować,ale niestety tylko dodać swoje zdeptac zmieszac z błotem zrobić wyrodna matkę to smieszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodzilo o ten wpis konkretnie ////więc teraz obie nauczymy małego chodzić mówić ubierać się i że do pewnego momentu to jest czasochłonne ale przynosi dużo radości...// czyli można było to odebrać, ze bez woli i zgody corki ją już z automatu zaangażowałaś nad opieką brata bez pytania ją o zgode

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej mówię jej o plusach posiadania rodzeństwa,że małe dzieci są zabawne,że jak dorosnie będzie ją bronił,że będzie brał z niej przykład,że w dorosłym życiu nie będzie sama on zawsze będzie jej najbliższy,że poradzimy sobie że zrobię wsxtstko aby z tatą zapewnić jej to co ma i poświęcić tyle czasu ile tylko wystarczy...ot moje całe gadanie z nią na dzień dzisiejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie użyłam dosłownie tych słów,bardziej to że tak jak ją,tak jego muszę nauczyć wsxystkiego i chcę żeby ten mały człowiek też był zdrowy mądry jak ona..że to będzie wymagać mojego czasu,że nie chcę aby się odwracala bo ten mały człowiek będzie ją kochał tak jak ja i miłości zrobi się więcej a nie mniej,chcę aby to doceniła.Źle napisałam,nie zmuszam jej do obowiązków to będzie jej dobra wola jeśli małego popilnuje,narazie wygląda na to że raczej nie:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak syna dorośnie to będzie jej bronil? jak twój syn dorośnie mając 20 lat to corka będzie po 30 stce i to ona przez cały czas będzie musiala go bronic za młodu :D A po drugie jak ktoś wspomniał, nie zmuszaj corki do opieki i robieniu przy bracie jeśli tego nie chce , tylko musisz to uszanowa a mało która mama liczy się z starszym dzieckiem Tez nie podoba mi się takie przedstawienie sprawy, ze wy obie będziecie przy maluchu robić, no wiesz, według mnie nie jest to sprawiedliwe i dlatego corka ma taką niechęc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o to to właśnie, to ma być jej dobra wola i chęć a nie trucie mamy nad uchem i groźby ,kary przy odmowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem tak,jestem w siódmym miesiącu i po wielu pretensjach np kupilam dziś butelki a ona z gory że NO CIEKAWE JA NA PEWNO TAKICH NIE MIALAM TO DZIEVKO BĘDZIE MIAŁO LEPIEJ CIEKAWE CZEMU! No to ręce opadają,prawie nie rozmawiam na ten temat bo już tekst ZNÓW GADASZ O NIM. Jak patrzylam cenę pampersów przy okazji zakupów myślałam że mnie gniewem zabije po prostu temat zakazany!chcę ją jakos przygotować wprowadzić w nowy świat ale broni się rękami i nogami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej chodzi mi o to aby była przygotowana na to że nie zawsze będzie ona na pierwszym miejscu pepek świata że czas moj będę musiała podzielić na dwójkę dzieci ona boi się że będę to drugie bardziej kochać...ostatnio mówię zobacz corciu jakie maleńkie skarpeteczki,a ona bunt od razu jakbym jej krzywdę zrobiła wielką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy nie mówić nic,caly czas podkreślam że Moja miłość do niej pozostaje tak samo silna nawet jeśli życie troszkę się zmieni...że nie chcę abysmy się gniewaly bo to nie o to chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Łozeczko z baldachimem,ok fajne ale już jazda bo ona takiego nie miała:-)więc mówię corciu kiedyś były inne czasy codziennie udoskonalaja świat,nawet pieluchy kosmetyki telefony wszystko...zrobię ci baldachim nad twoim łóżkiem jeśli chcesz...to ona już obrażona na amen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ojciec malej cos w ogole z córka rozmawia o tym? corka robi mu wyrzuty , czy wszystko na twoich plecach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z ta Twoja corunia to chyba cos nie tego....ja mialam dokladnie 11 lat kiedy urodzila sie moja siostra i jakos nie pamietam zebym robila mamie jakies jazdy o moja siostre, moze mialas sie laskawie gowniary zapytac czy mozesz urodzic czy lepiej bedzie wyskrobac? teraz placz ksiezniczka jedynaczka bedzie musiala sie dzielic mamusia i tatusiem buuuuu, no coz zabierz do psychologa,caluj, chuchaj i dmuchaj bo wedlug kafeteryjnych kwoczek braciszek albo siostrzyczka to dla ksiezniczki trauma na cale zycie! a jak sie nie przyzwyczai no coz aby tylko dogodzic coruni kup w razie czego sliski kocyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja miała 11 lat jak urodził się brat i jest w nim zakochana do szaleństwa, jak kwoka pilnuje żeby nikt nie zrobił mu krzywdy zwłaszcza jak przychodzą dzieci z rodziny, jakiś cień zazdrości było widać ale to naturalna kolej rzeczy. Okres na NIE na rodzeństwo miała ok. 6-7 roku życia później myślała, że zagrożenie minęło ;) nie znajdę żadnej rady, bo robisz ogólnie jak trzeba. Myślę, że to kwestia charakteru córki i jej wychowania, podejrzewam że zawsze była pępkiem świata jak to jedynacy i ciężko będzie się jej przestawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety wychowałaś tak dziecko ,bo 10 latka jest już kumata i powinna zrozumieć .Mój syn miał 7 lat jak pojawił się jego młodszy brat i ani razu nie usłyszałam ani nie widziałam w nim zazdrośc***Przychodził z tatą do nas do szpitala bo leżeliśmy troszkę dlużej niż normalnie i nie mógł się doczekać kiedy brat będzie w domu nie ja a właśnie brat .Pukał do niego w szybę i mu tam cmokał . A jak wróciliśmy do domu to wpatrywał się w niego ,kupił mu grzechotkę sam z siebie ,nigdy nie był zazdrosny o takie pierdoły jak wózek ,ubrania nie interesowało go to .Ja nigdy też nie prosiłam a nie proszę chociaż spojrzał na niego czy go przypilnował ,nie zmuszam do wspólnej zabawy ale mimo sporej różnicy bawią się czasami razem .Więc ja takiego problemu nie miałam i nie mam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tak mialam, tez 10-latek, teraz mala ma 5 lat a starszy toleruje/akceptuje ale zero chceci do zabawy, po prostu toleruje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdcsdcsd
A dziwisz się? Dziewczyna sądziła że ma rodzinę i dom gdzie jest traktowana z szacunkiem. A w takiej sprawie jak nagle konkurencja, inne dziecko też do kochania, potraktowano ją tak samo jak przypadkowego gościa. I szkoła rodzenia tak, te bzdety niepowiązane z praktyką (Szkoła rodzenia dla kobiety która już rodziła? Chyba zdziecinniała jesteś.) ale już wybrać się z córką dokądś, to nie. Ograniczenia już się zaczęły. Kocha zwierzęta? A zwierzę może mieć czy nie, bo "młodszy brat". Albo zdobędziesz się na więcej empatii w stosunku do własnego dziecka, na razie jedynego, albo będzie tylko gorzej. Na razie córka sygnalizuje swoje żale i argumentuje. Potem poczuje się naprawdę odepchnięta (świetnie ci to idzie, aż pogratulować), odsunie się sama a do brata będzie czuła tylko nienawiść. Ale oczywiście ty będziesz chciała żeby go wzięła na spacer, wyniosła pieluchę i inne takie. Doprawdy, nie spodziewałam się takiej głupoty wobec matki z takim doświadczeniem. Widocznie ciąża i hormony padają na mózg również tym które wcześniej rodziły. Ale wierz mi, inni nie srają nad twoją ciążą, córka też wcale nie musi, zwłaszcza że miałaś gdzieś jej opinię i nie pracowałaś nad tym żeby ją zmieniła (a wręcz przeciwnie). Brutalnie? Obiektywnie, na podstawie tego co piszesz. Naprawdę nie musisz się odnosić do moich uwag. Jednak przemyśl je sobie. A co robić? PODSTAWOWĄ ZASADĄ jest: zająć się w ciąży starszymi dziećmi jeszcze bardziej, jeśli chce się potem harmonii i zrozumienia w rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×