Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy ktoś ma taką żonę?

Polecane posty

Gość gość
Zony ktore nie maja ochoty na seks radza sobie same jak maz nie widzi. Widocznie jest to dla niej wygodniejsze i moze przy tym pofantazjowac dowolnie. Ciebie omija bo nie jestes jej potrzebny aby osiagnac spelnienie seksualne. Ja kocham swojego meza i nie umiem zasnac bez jego chrapania. Uwielbiam z nim spac, przytulac sie do niego, przebywac z nim i rozmawiac. Czasami oboje lazimy w dresach i nie przeszkadza nam to, czujemy sie swobodnie w swoim towarzystwie. Oboje przytylismy i mamy lekka nadwage ale kochamy sie i ja bym tego jego brzuszka nigdy nie zamienila nawet na najpiekniej wyrzezbiona sylwetke jakiegos innego mezczyzny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie żony, to właśnie kobiety DDD. https://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/zdrowie-psychiczne/dorosle-dziewczynki-z-rodzin-dysfunkcyjnych/qfrf0nb Gdy się z kimś umawiasz na randki jest świetnie. Potem się zakochujesz, wtedy mniej widzisz, mniej zauważasz. Gdy jest nawet coś niepokojącego w osobie, w której się zakochujesz, to odsuwasz to ze świadomości, interpretujesz. A po dłuższym czasie decydujesz się pomagać, walczyć. poświęcać się. Po latach widzisz, że to był błąd, że zmarnowałeś wiele lat, wiele sił, nie zbudowałeś szczęścia ani sobie, ani dzieciom. Trudno oceniać czy żona jest szczęśliwa, nie znasz już jej. Większość tego co ona mówi jest sprzeczne z tym co robi. Nie da się z nią porozmawiać, aby jej cokolwiek wytłumaczyć, aby choć na 1mm zmieniła zdanie... Poza tym co z tego, że ona zgodzi się z tobą w czymkolwiek? Za chwilę będzie robiła i tak po swojemu, a w następnej rozmowie zdziwi się, że w ogóle o czymś rozmawialiście. To daje poczucie życia w domu wariatów, wszystkiemu zawsze można zaprzeczyć, na niczym nie można się oprzeć. Po wielu latach nie ma pewności, czy człowiek jeszcze mógłby z kimkolwiek normalnie funkcjonować w nowym związku? Po wielu latach człowiek nie wie, czy to ten jego związek, jego kobieta nie jest właśnie normalna, a to jego wymagania są jakieś dziwne. Trochę to przypomina odsiadywanie wieloletniego wyroku w odosobnieniu. Mi nie miał kto tego powiedzieć, a może bym też tego nie posłuchał. Jeżeli widzisz niepokojące znaki w osobie, którą kochasz, jeżeli widzisz je w rodzicach. I nieważne czy to alkoholicy, czy ktoś kogoś bije, czy się źle odnosi. Jeśli coś Cie niepokoi, to uciekaj, nie ratuj nikogo na siłę. Czasem może Ci się wydawać, że dasz radę, że uratujesz kogoś, wiedz, że zostaniesz tyle razy wbity w ziemię, że upadniesz. Aby wytrzymać huśtawki nastrojów, połączone z wyzwiskami i wyznaniami wielkiej miłości, wyprowadzki i wspaniałe, wielkie, wspólne plany. Plany, które później ty musisz zrealizować, na nie zarobić, bo jak nie, to jesteś nieudacznikiem i nic nie dałeś. A nawet, jeżeli wszystko spełnisz, to i tak wiele się na ciebie znajdzie. Takie huśtawki może wytrzymać tylko ktoś z autyzmem, ktoś odcięty od świata, od bodźców. I uwierzcie mi, lata w takim rollercoasterze powodują, że człowiek czuje się jakby miał autyzm. A może rzeczywiście go ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze kazdy ma taka zone. Ja zaczalem swoja zdradzac i ponizac to zaczelo sie w zwiazku naprawiac. Wydaje mi sie, ze chodzi tu o chustawke emocjonalna i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taka żona każdego dnia stara się udowodnić mężowi, że go nie potrzebuje. Nie tylko mówi, ale również pokazuje, że mąż jest dla niej bezużyteczny. Pytanie tylko dlaczego z nim w dalszym ciągu mieszka? Przecież marzy o wspanialszych mężczyznach. Odpowiedź jest prosta. Wspanialsi mężczyźni na pewno zainteresują się kobietą, ale niekoniecznie będą ją utrzymywać. I tu jest problem, kobieta chce żeby utrzymanie dostarczał mąż, a emocje ona przeżyje z kimś innym. W sumie to bardzo logiczne. Jak na zakupach: po ziemniaki idziemy do warzywniaka, a po wino do monopolowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja nigdy nie dokładała się do domowego budżetu. Już ponad 15 lat i ani grosza, zawsze ja wszystko płacę i utrzymuję. Jej pensja i 500plus idzie na jej potrzeby. Co więcej zawsze około 10 każdego miesiąca zaczyna wymyślać, że już jej pieniędzy brakuje. I ja jej zawsze od 15 lat daję jak chce 1000-2000-4000. Potrafiła na jednych zakupach wydać na ubrania 6000. Wtedy tylko widziałem jej uśmiech i zadowolenie. Miłość do mnie mijała zaraz po tym gdy wracaliśmy ze sklepu do domu. Dwa miesiące temu dowiedziałem się, że spotyka się z byłym chłopakiem, takim sprzed lat. Przez kilka miesięcy mnie kłamała, że nigdy i w ogóle. Ale powiedziałem jej szczegóły i nie mogła się wyprzeć. Dopiero wtedy po 50 pytaniach potwierdziła. Mówiła, że mnie kłamała w trosce o mnie. Dobre. Największym dla niej szokiem wtedy było, gdy jej powiedziałem, że płaci za swoje rachunki i połowę wydatków na dzieci. Od dwóch miesięcy płaci i strasznie płacze, że nie ma pieniędzy. Zdziwiła się, że za zajęcia dzieci trzeba płacić, że trzeba wydać pieniądze na ubrania i jedzenie. W sumie dla mnie nic się nie zmieniło, zimna jest tak jak była. Ale przy najmniej nie oszukuję się już, że jest ze mną bo coś do mnie czuje. Jest, a raczej była ze mną ponieważ miała bardzo wygodne i dostatnie życie. Czekam tylko na pozew o alimenty. Bo choć ja płacę połowę na dzieci (szczerze mówiąc to "większą połowę") i robię wszystkie opłaty domowe, to żona nie pogodzi się z tym, że ona musi drugą połowę na dzieci dokładać. Niczego od niej nigdy nie wymagałem, ale to chyba była właśnie ten błąd. Odwdzięczyła mi się "troską".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autor opisał mojego męża. Pracę też mu załatwiłam. Ogólnie jest tak sobie. Dobre ma serce, ale miedzy nami jest jak miedzy bratem a siostrą. Smutne to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqwsaqwsa

Koniec historii. Choć gdy on następował wiele się wydarzyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×