Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy taka matka jest normalna

Polecane posty

Gość gość
Jak mówsz, że dosbie dobrze radzisz i jesteś pełnoletnia, to wyprowadź się od takiej wyrodnej matki i żyj za swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie to Ty pomyliłaś. Jeśli Twoje dziecko będzie studiować dziennie (z twoją zgodą czy nie) musisz je utrzymywać. Jeśli wyrzucisz z domu , dziecko może wystąpić o alimenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze ale jeżeli taki rodzic nie zgodzi się posłać dziecka na studia to dziecko może się wyprowadzić i wnieść pozew o alimenty właśnie bo ono chce studiować i tyle i rodzice czy im się podoba czy nie będą płacić musieli. A jest tak dlatego że nie można nikomu zabronić się kształcić decydując się na dziecko powinno brać się pod uwagę również zapewnienie mu dobrej przyszłości a nie tylko odpękać co swoje do 18 a potem won z domu do roboty bo ja cie utrzymywać nie będę i szkoły ci nie opłacę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.02.14 [zgłoś do usunięcia] gość ale jesteś głupim niepasztetem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
he, ja miałam swój pierwszy raz w wieku 17 lat, ale bym się ze wstydu spaliła gdyby matka znalazła mój test ciążowy czy prezerwatywy. Mam kochaną mamę, świetnie się dogadujemy, ale nie wiem jakby zareagowała. Pewnie byśmy się pokłóciły o to, bo mimo, że tolerancyjna, zabrała mnie do ginekologa i nawet pozwalała brać tabletki- oficjalnie na regulacje miesiączki ;) , to rozumiem, że taka sytuacja mogłaby ją przerosnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najbardziej mnie śmieszy jakie te małe dzi/wki są bezczelne. Ale skonczy sie twoja radość i zuchwałość, gdy chłopas kopnie cię w doopę, a na pewno sie to stanie, bo teraz związki mlodziezy szybko sie kończą, chlopas poroocha gora 5 lat, znudzi się, i szuka nowej panny do łóżka. Może wtedy zmądrzejesz, bo na razie to jestes takim pustym worem na spe/rmę. I zapewniam cie, ze jak zajdziesz w ciązę, to twoj roochacz kopnie cie w tylek bez sentymentow, bo tylko do tego jestes mu potrzebna, do seksu. I niemowlakiem bedzie sie zajmowac twoja matka. I wtedy ciekawe czy ladacznico tez bedziesz taka bezczelna. Przyjdź na to forum za 5-10 lat, to zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak, oto myślenie statystycznej Polki. Będę mieszkała u rodziców, mają mnie utrzymywać, mimo, że sami ledwo przędą, bo ja będę się uczyć,oby jak najdłużej, a oni- a niech sobie radzą, niech jedzą suchy chleb. Dodatkowo nie mogą mnie do niczego zmuszać, ani oczekiwać, ani rozkazywać, ani zakazywać itd- bo ja jestem pełnoletnia, jestem dorosła i sama o sobie decyduje, a to, ze mnie żywią, ubierają, naukę opłacają- go ich z****** obowiązek, chcieli dziecka, to niech płacą, a od mojego życia wara. Nawet jak będę piła, paliłą, puszczała się, zrobię trzy skrobanki, nie mają prawa nic mi powiedzieć, broń Boże podnieść głos czy być wulgarnym, bo jestem pełnoletnia- na ich utrzymaniu. hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No bardzo mi przykro ale taka jest prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.02.14 Rodzic ma sporo czasu na właściwe wychowanie i jak wychowa tak ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A myślenie statystycznej mamuśki jest takie że dziecko powinno być jej bezgranicznie podporządkowane, być na każde skinienie, nie mieć własnego zdania ani życia i robić tylko i wyłącznie to co każe kochana mamusia która na ten świat sprowadziła i utrzymuje i powinno się pomnik jej za to postawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.02.14 Matko i córko !!!! kim ty jesteś? wrogiem młodzieży, kobiet, czy w ogóle rodzaju ludzkiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak rodzicow nie stac,by oplacic dziecku studia,a ono wniesie taki pozew o alimenty,to co,ida siedziec jak nie placa?Jak przewidziec,ze np.za 19lat strace prace i nie dam rady placic za owe studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.02.14 Nikt Ci za studia płacić nie każe ale za utrzymanie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no własnie, jak to jest? jeśli nie będzie mnie stać to syn może mnie pozwać o alimenty bo mam do wyboru- jego studia czy opłaty i jedzenie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podsumowując mam 33 lata, straciłam cnotę w wieku 18 lat. Rodziców mam super, ale gdyby znaleźli np mój negatywny test ciążowy, byłaby awantura. Zresztą autorka zrozumie to za jakieś 20 lat, kiedy sama będzie po drugiej stronie barykady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiadomo, że jak rodziców nie stać to dziecko pracuje i studiuje zaocznie. Jeśli jednak z jakichś powodów chce studiować dziennie to musi się wysilić, zdać egzamin na studia państwowe i najlepiej uzyskać stypendium. Reszta to koszty rodzica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.02.14 Dobrze rozumiesz. Jak syn się uprze to jest na prawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wysokość alimentów zależy od potrzeb dziecka i zarobków rodziców, a to że rodzic nie pracuje to nie ma znaczenia bo jeżeli pracować może czyli nie jest chory a nie pracuje bo coś tam i tak będzie musiał płacić. Jak nie będzie płacił to dziecko idzie sobie do funduszu alimentacyjnego rodzic dostaje komornika czyli nie dość że alimenty to komornik bierze co swoje i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.02.14 No dobra, sama rozpoczęłaś jak miałaś 18 lat ale usprawiedliwiasz matkę autorki. Jak Ty się zachowasz w takiej sytuacji. Zrobisz awanturę czy porozmawiasz o zabezpieczeniach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ach, te bachory, dać im wszystko to jeszcze im mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z moim synem porozmawiam, o tak. ale myślicie, że się ucieszę jak znajdę test ciążowy jego dziewczyny, choćby negatywny? nie, mimo, że nie jestem konserwatywna, zacznę się martwić, wiadomo jak jest z antykoncepcją, a każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej- żeby skonczyło szkołę, zdobyło zawód, potem rodzina. Nie zawsze się udaje. Usprawiedliwiam, bo każdy inaczej reaguje na stres, a autorka też może być nie przyjemna dla matki. Trzeba by poznać dwie strony medalu, potem wydać sąd. Moja mama jest cudo kobieta, ale ile razy na mnie nakrzyczała, ile kłótni gdy byłam nastolatką- dziś ją rozumiem, wtedy, gdy miałam naście lat też wydawało mi się, że przesadza, że to moje życie itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żadna z nas nie cieszy się , że to już, ale właśnie żeby oszczędzić sobie i synowi niechcianych niespodzianek należy uświadamiać i zapobiegać. Moi chłopcy przed każdą imprezą (już w wieku 16 lat) dostawali ode mnie prezerwatywę i życzenia dobrej zabawy. Niby to były żarty, niby na poważnie, ale ja byłam spokojna, że są przygotowani. Zdaję sobie sprawę, że prezerwatywa to półśrodek ale zawsze coś. Dziś młodszy ma już 25 a starszy 27 lat i wpadki nie było. Córce kupuję tabletki i sypiam spokojniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie chodzi o to żeby się cieszyć ale awantura i głupie teksty matki autorki to przegięcie. Nikt nie każe się cieszyć że dziecko uprawia sex ale to nie znaczy że mamy prawo mu tego zabronić czy robić z tego powodu jakieś wyrzuty, pamiętajmy też że sami święci nie jesteśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
toż to właśnie mówię, ze się nie cieszę a awantury nic nie dadzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój syn ma 9 lat, wolę mu jeszcze nie dawać prezerwatyw :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzzzzzzzzzzz
jesli dorosniesz do bycia matka,to moze i twoje dziecko powie kiedys...MOJA STARA TO WARIATKA,NIE POZWALA MI SIE PIEPRZYC A JA MAM JUZ! 14 LAT.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a twoja matka to sie nie bzykala nigdy tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W gimnazjum dzisiaj cichodajki zaliczaja ktora ma wiecej tym lepsza - w lajdactwie .... skoro masz ochote ****** sie do woli i jak ktos tu nazwal za worek spermowy .... to do pracy - utrzyaj sie i z daleka od matki - bo jej wstyd przynosisz a chopaczki wypisuja imiona i epitety o tych cichodajkach na scianah blokow... twoje tez juz zapisali???? do pracy lajdaczko i to szybko - wynajmij mieszkanie i na swoim hasaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 26 lat. Moja mama do tej pory w ogóle nie przyjmuje do wiadomości, że jestem w związku. Mimo, że od 4 lat mieszkam ze swoim facetem. Wystarczy, że powiem, że podobają mi się mężczyźni - tak normalnie, niewinnie, a już zaraz jest afera. Także dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. Zresztą, mój facet wszedł do mojego domu pierwszy raz po 6 miesiącach znajomości, wcześniej stał pod drzwiami... A miałam wtedy już skończone 20 lat. I co najśmieszniejsze, moja mama jest ogólnie bardzo wyluzowana, mając 11 lat jeździłam już z rodzicami na koncerty rockowe, mając 13 miałam już kilka kolczyków, a na 16 urodziny dostałam pozwolenie na zrobienie tatuażu. Ale związek nie przechodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale zapomniałam dodać, że za to ojciec jest w tej kwestii kompletnie liberalny. Rozmawiamy o seksie, o jego częstotliwości, rodzajach, pozycjach, a potem sami stwierdzamy, że normalni ojcowie i normalne córki na takie tematy nie rozmawiają. No, ale widocznie taką otwartość mam po nim. Zresztą, rozwiedli się właśnie przez kompletny brak zgody w sprawach seks - dla mamy to obrzydliwe i regularnie powtarza, że wolałaby umrzeć niż zostać babcią i żyć ze świadomością, że któraś z jej córek robi takie coś. W dodatku, wielokrotnie powtarzała, że żałuje, iż żadna z nas nie jest lesbijką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×