Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamanakobitka

tracę przyjaciółkę

Polecane posty

Gość zalamanakobitka

Z x przyjaźnie się od 3. klasy podstawówki. Byłyśmy zawsze najlepszymi przyjaciółkami, takie typowe bff. W 1. klasie gimnazjum zaczelysmy się od siebie oddalać. Za każdym raze gdy proponowalam, żebyśmy gdzieś poszły ona nagle nie mogła. Raz nawet mnie wystawiła gdy jechalam na umówione miejsce. Pozniej w wskacje pojechalysmyy razem na obóz i zbliżyłyśmy się do siebie. Niestety po drugiej klasie na onoz pojechała z nami nasza inna przyjaciółka i w sumie to x w ogóle że mną nie rozmawiala, mamy może 3 zdjęcia razem, kiedy one nagrywaly razem filmy i robiły sobie sesję zdjęć. Ja jako towarzyską osoba poszłam do innych obozowiczow i cały oboz spedzilam z nimi. I teraz 3. klasa problem się ciągnie. Ona cały czas chodzi z innyki dziewczynami z klasy, a ją co chwilę się dowiaduje gdzíe one były, gdy ja nic nie wiedziałam o żadnym wyjściu. Nikt mi nie powiedział o tym, że robią sylwestra u jednej z koleżanek, tłumaczyły się, że myślały, że idę do kolegi, co z tego że codziennie pytałam się ich co z sylwestrem. Gdyby nie to, że jedną dziewczyn sie "wygadała", to nie miałabym o tym zielonego pojęcia. Ostatnio poszły do kina. W sumie to ta sama dziewczyna mnie pyta, czemu nie idę z nimi. Fajnie, że o tym wiedziałam. Nie mam już do tego sily. Gdy tak myślę to.x nie jest już dłużej moja najlepszą przyjaciółka. Prawie w ogóle nie rozmawiamy ani nigdzie nie wychodzimy. Nie wiem co robić. Nie jestem typem osoby, która za kimś biega, skacze czy lize mu pupę, gdy ta osoba mnie olewa. Mam prosta zasadę ty masz mnie w d***e - ją ciebie też. W dodatku na strasznie sie zmieniła. Od jej zachowania do stylu ubioru i czuje, że to nie jest już dłużej ta sama x, która.znam. Ciągnąć to dalej czy może zakończyć te znajomość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fguolhcbn
Powiedz dziewuszce adios

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakobitka
Mówisz, żeby zakończyć tę znajomość? Pomimo tylu lat przyjaźni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbym czytała o sobie sprzed kilku lat. Autorko, miałam identyczną sytuację, z tą różnią, że moja wieloletnia przyjaciółka oddaliła się ode mnie na rzecz jednej konkretnej dziewczyny, a co za tym idzie również na rzecz jej "paczki". Też nie jestem typem, który zabiega o kogoś na siłę, i wiesz co zrobiłam? Najpierw, kiedy mnie zaczęła wystawiać i robić tak jak piszesz, umawiać się z koleżankami nic mi o tym nie mówiąc, izolować mnie od swoich planów, a wszystko to w tajemnicy, to to własnie najbardziej mnie bolało, bo zrozumiałabym, gdyby mi wyjaśniła: słuchaj dobrze nam się gada z tą i tą i jakoś zaczęłam się z nimi spotykać, mam nadzieję, że nie masz mi za złe, czy coś w tym stylu. A ona wszystko kryła i zaczęła się wciągać w jakieś intrygi, no nie poznawałam dziewczyny :( Najpierw kiedy dowiadywałam się o tych "zdradach" kilka razy powiedziałam jej coś takiego, żeby się zawstydziła, bo byłam zła i chciałam, żeby zrobiło jej się głupio - przynajmniej! Ale potem zaczęłam to wszystko ignorować. Mimo naszej przyjaźni zaczęłam ją traktować jako koleżankę, byłam zdystansowana i nie prosiłam się o spotkania, tylko czasem, jeśli bardzo nalegała, widywałam się z nią poza szkołą, ale nadal na dystans. Skończyło się tak, że po pewnym czasie przyszła do mnie z płaczem, że mnie przeprasza itd, że się zachowywała jak idiotka i nie wie dlaczego. Wiedziała, że przez te znajomości się trochę zmieniła, że kiedyś by tak nie postępowała, jak wtedy. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko, a ja przede wszystkim chciałam żeby zrozumiała, że może przecież mieć innych znajomych i nie musimy mieć siebie na wyłączność, ale żebyśmy normalnie o tym gadały i nie robiły z tego tajemnic. Sama też wtedy zrozumiałam, że mamy po prostu inne charaktery i z innymi osobami lubimy się trzymać. Później już każda miała swoje koleżanki, w szkole trzymała się z nimi, ale poza szkołą stale się spotykałyśmy, a przyjaźnimy się do dzisiaj. Chciałam Ci opisać to, żebyś odniosła to do swojej sytuacji, ale nie wiem, czy podobnie jest z Twoją przyjaciółką - moja po pewnym czasie stwierdziła, że te dziewczyny jednak nie są dla niej takim świetnym towarzystwem, a w przypadku Twojej może się okazać, że będzie inaczej. W każdym razie najlepiej podchodzić do tego na chłodno, mi już w pewnym momencie było wszystko jedno, czy ona "wróci" do mnie czy nie, bo tez czułam, że ją zwyczajnie tracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanakobitka
Dziękuję Ci bardzo za radę. Chyba zrobię tak jak piszesz, a jeśli ona mnie oleje to trudno. Najwyraźniej ona nie była warta mojej przyjaźni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×