Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smutnakocica1202

Moja kotka zaginęła!!!

Polecane posty

Gość Smutnakocica1202

Hejka :( Moja kotka z nocy 11.02-12.02. 14 r. wyskoczyła przez otwarte okno :( Do tej pory się nie odnalazła. Była przez nas dopieszczana ( aż za bardzo :) ). Moi rodzice nie pozwolili wywieszać mi ulotek ( nie wiadomo kto jest po drugiej stronie i kto będzie miał mój numer -_-" ). Miała ona podobno rok ( nie była z hodowli ani ze schroniska ), nie była sterylizowana :( Mam nadzieję, że wróci :) Czy jest szansa, że się znajdzie? Mieliście taką sytuację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pusieńkaq
poszła w ormo czyli się zaciążyć w spokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idzie wiosna, wiec moze wroci kotna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poszła sie pomarcować :P tez coś musi mieć od życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może sama wróci. Mój kocur często wieczorem uciekał, a rano na wycieraczce czekał zawsze. Jak przylepisz ogłoszenie, to wszystkie koty z okolicy ci przyniosą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
możliwe, że się schowała gdzieś w pobliżu domu. Jeśli nigdy nie wychodziła za dwór może być przerażona i siedzieć zaszyta w jakiejś dziurze bądź piwnicy. Posprawdzaj czy nie ma gdzieś w pobliżu otwartych okienek piwnicznych albo zakamarków gdzie mogła by się wcisnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutnakocica1202
Ona była ze mną parę razy na dworze, ale u nas w bloku jest dużo psów i ciągle musiałam się z nią chować do klatki :( Raz już wypadł, ale to było lato i czekała za krzakami, ale sprawdzałam i nie ma jej w tamtym miejscu. Chodziłam z mamą po podwórku i piwnicach, ale po niej nie ma znaku życia. Parę dni po jej zaginięciu, dawałam karmę pod blok i "coś" ją zgadało, ale nie wiem czy to ona -_-"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gościu wyżej, uważaj żeby tobie nie wprasowało czegoś w asfalt. Do autorki: Jeżeli możesz, to zablokuj drzwi od bramy, tak żeby były otwarte. Może wieczorem, gdy będzie spokojniej, sama wejdzie do bramy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzeba było od razu po nią iść gdy wypadła z okna teraz po tylu dniach szukaj wiatru w polu.... żle że nie wywiesiliście ogłoszeń, może ktoś by ją znalazł sama opiekuję się bezpańskimi futrzakami moje meldują się rano oraz po zmroku przy śmietniku, tam im zostawiam karmę koty instynktownie odnajdują źródło pokarmu, najczęściej szukają jedzenia przy śmietnikach, tam poszukaj swojej kotki wieczorem lub wcześnie rano możesz też wystawiać suchą karmę i to ją zwabi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzymam kciuki by się znalazła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pocieszę cię
Twojego kota rozszarpały na strzępy trzy głodne pitbule, sataniści złozyli go w ofierze Szatanowi i został wprasowany w asfalt kołami rozpędzonej ciężarówki :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do pocieszę cię: raczej sądzę że kotka autorki spędziła kilka dni na orgiach z seksownymi kocurami ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutnakocica1202
Nadal jej nie ma... Ale nie straciłam nadziei na jej powrót -_-" ♥ Martwię się o moją kotkę, była taka mała ( w marcu miała mieć rok :'( )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz wywiesić zawiadomienie. kup sobie starter za 5 zł, jak szkoda wam dawać numeru. mój pies sie znalazł 2 razy tylko dzięki ogłoszeniu. i pytaj w schroniskach i u weterynarzy ludzie czasem znajdują zwierze i sami dają kartkę z informacja u weterynarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja myślę, że chyba jednak ją jaszczomp porwał.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutnakocica1202
Nie nie znalazła się do tej pory. Ale dzięki za wsparcie. Wczoraj minęły 2 miesiące od kiedy jej nie ma. Chciałabym, żeby wróciła, ale z drugiej strony byłabym bardziej spokojniejsza, gdybym wiedziała, że już jej nie ma na świecie. Nie śniłoby mi się, że cierpi, jest głodna :( Tego uczucia nie da się opisać :'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda, dwa miesiace to naprawdę długo, koty zwykle wracają po kilku dniach, ale czasem sie zdarza ze ktoś kota przetrzymuje i może mu sie uda uciec, wtedy wróci do ciebie o ile jeszcze będzie pamiętał gdzie był jego pierwotny dom :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×