Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dejsi96

Zamieszkać ?

Polecane posty

Gość Dejsi96

Mam problem, bo chce zamieszkać z moim mężczyzną. Mimo, że jestem młoda bo dopiero 18 lat mam ale mój partner 22lata. Jesteśmy z sobą 2 lata i jakoś w wakacje mamy plan zamieszkać razem. Wiem teraz wam nasuwają sie odpowiedzi, że on będzie mnie utrzymywać ale tak nie będzie, utrzymuje sie sama od ponad roku bo dostaje 1000zł miesięcznie i musze rachunki placić jedzenie kupić,ugotować. Takie normalne czynności mnie nie przerastają. Chłopak pracuje zarabia ok.3000zł (starczy nam na życie). Temat dziecka pewnie też wam sie ciśnie na usta ja wiem, ze to odpowiedzialność i wgl na razie nie chce mieć dzieci ale jak by sie zdarzyło, oczywiście będę kontynuować naukę, bo będziemy mieszkać z moją mamą. Rozmawiałam z moją mamą na temat przeprowadzki, nie wygłosiła sprzeciwu teraz powiecie ze prowadzamy sie do rodziców, ale to nie tak ze chce.. moja mama sama nie utrzyma mieszkania i mamy 3 pokojowe mieszkanie a używamy 2 mamy dużo miejsca. Jest teraz i tak prawie jakbyśmy mieszkali z sobą bo śpimy ciągle u siebie albo ja u niego lub on u mnie :) Spędzamy z sobą całe dnie.. prócz mojej szkoły jego pracy. Mimo wszystko zastanawiam się trochę czy to dobry pomysł. Teraz i tak on bardzo dużo pracuje i wieczorami jest w domu więc i tak dużo byśmy sie nie widzieli ale zawsze jakaś stabilizacja a ja jej potrzebuje, wiem myślicie ze jeszcze jestem dzieckiem ale każdy inaczej na wszystko patrzy tylko ja boje sie, że zgubi mnie ta chęć stabilizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam z przerażeniem ten post.Nie wiem jak bym się zachowała gdybym miała taka ****awicę córkę? Skoro lubisz ten sport, to uprawiaj.Na szczęście mam mądre córki które studiują i nie myślą o łajdactwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościuwaaaaaaa
jak miałam 19 lat zamieszkałam z chłopakiem, mieszkaliśmy ze sobą 6 lat, byliśmy zaręczeni itd...potem się rozstaliśmy i była to bardzo ciężka decyzja jak i męczarnia psychiczna dla obojga bo niby się kochaliśmy ale żyliśmy obok siebie, bardziej jak przyjaciele... teraz wiem że wszystko ma swoją kolej w życiu, najpierw zaręczyny a dopiero potem wspólne mieszkanie, no i mając 18 lat nie jest się w pełni rozwiniętym emocjonalnie człowiekiem...priorytety się zmieniają...dorosłe życie wcale nie jest takie kolorowe ale jak się już razem zamieszka ciężko jest się rozejść..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×