Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

postawiona przed wyborem... matka albo mąż

Polecane posty

Gość gość

Chcialabym opisac wam moja sytuacje, byc moze po to zeby przeczytac co mysla o tym osoby postronne bo nie ukrywam ze jest to dla mnie ciezka sytuacja. Moja mama jest osoba ktora ma silna potrzebe kontroli i wladzy. Od zawsze rzadzila wszystkimi a kazdy kto sie sprzeciwil odrazu stawal sie wrogiem. Jest sklocona z polowa rodziny i doszlo do tego ze mi takze zagrozila ze przestaniemy ze soba rozmawiac. Stalo sie tak dlatego poniewaz odkad 2 miesiace twmu urodzilam moja corke, mama moglabym przychodzic do nad non stop, codzinnie dostaje telefony i musze spowiadac sie z tego co robimy razem z moim mezem i coka, mowi nam co mamy robic i jak zajmowac sie naszym dzieckiem, planuje nam czas a jesli sie nie zgadzamy to sie obraza. Doszlo do tego ze moj maz nie moze juz tego wytrzymac, uwaza ze moja mama ma problemy ze soba i ze musze zrobic z tym porzadek bo on nie potrzebuje jej w naszym zyciu... Kocham mojego meza i wiem ze to z jego zdaniem musze sie liczyc i jestem swiadoma tego co probuje robic moja mama. Wczoraj postanowilam wyjasnic z nia ta sytuacja a ona oczywiscie sie obrazila, powiedziala ze mam przyjechac do niej na dywanik bo musi sobie ze mna wiele rzeczy wyjasnic a jesli nie przyjade to ona nie wie co bedzie... Moj maz powiedzial ze nigdzie mam nie jehac bo nie jestem juz dzieckiem a ona nie ma nade mna wladzy. Nie wiem co mam robic bo widze ze ta sytuacja dazy do tego ze po prostu moja mama na nas takze sie obrazi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
twój mąż ma racje twierdząc, że matka ma problemy sama z sobą, a ty co jesteś? dziecko 4-letnie, czy matka i zona? według mnie nie odcięłaś jeszcze pępowiny, jesli masz jakiekolwiek wątpliwości co powinnaś zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może doroślij w końcu, mas zmęża, dZieco a nie umiesz sobie poradzić z toksyczną matką.Skoro to mama jest najważniejsz i ma rządzić w twoim życiu, nie trzeba byłą wychodzić za maż i dziecka rodzić, byście sobei razem mieszkały , a mam by co całe życie ustawiła.to co opisujesz jest chore, masz bardzo cierpliwegoo maeża, mało który by znosił takie ciągle wtrącanie i fochy teściowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na dywanik, a co to jakaś dyrektorka twoja.Masz chorą na głowę matkę, jak będziesz taka miękka, to stracisz meża , a zostaniesz z mamusią, która zatruje ci życia do końca. Weż ją opieprz,że sobie nie życzysz takich cyrków, jak zacznie ryczeć, czy się obrazi to trudno, jak ustąpisz, przegrasz życie.Nie wiem ile masz lat, ale z opisu moze 12.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ty nie masz żadnego wyboru, nie wiem nad czym się zastawiasz.Chcesz zmarnować sobie życie, bo masz psychiczną matkę? A co na to ojciec, czy matka sama wychowywała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To niech się obraża, przynajmniej będziecie mieli spokój, bo z taką matką to pewne problemy, rozwali wasz związek, nim sama to zauważysz.Ja bym to olała, grzecznie , spokojnie, ale stanowczo. Co ty mężowi fundujesz, pomyślałas o tym, życie z przyspawaną teściową, gdzie może czuć sie jak ubezwłasnowolniony, kto to wytrzyma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
coą nam autorka zamilkła... pewnie odpowiedzi sa nie po jej mysli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zachowujesz sie jak dwunastolatka a nie dorosla kobieta zastanow sie nad sobą, póki jeszcze masz czas, a dużo go nie masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, nie dorosłaś do małżeństwa, do bycia żoną, matką dalej jesteś na etapie córki i tylko córki. Szkoda chłopaka, tylko masę nerwów straci z takimi babami, no i szkoda dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale glupi tytul-matka albo maz wogole nei weim jak mozesz sie nad tym zastanawiac z matka slub bralas czy co co to wogoel za wtracanie sie-mowienie co macie robic ogranizowanie wam czasu maz ma racje twoja matka ma problemy ze soba i radze udac sie z nia do psychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twój maz ma racje, wyszłas za maz mąż i dziecko sa teraz Twoja najwazniejsza rodzina, Twoja matka zniszczy Twoja rodzine jesli jej na to pozwolisz. Faktycznie powinna sie leczyc, a ja wolałabym nie rozmawiac z matka niz stracić dla niej swoja rodzine

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zle dobralam tytul i nie dopisalam ze dla mnie jest jasne ze najwazniejsi dla mnie sa maz i corka i ja zawsze staje za mezem i odcinam moja matke tyle ze ina ma gdzies to co ja do niej mowie bo ciagle traktuje mnie jak gowniarza, za kazdym razem jak sie stawiam i mowie ze ma przestac wydzwaniac i mowi nam co mamy robic to po prostu sie rozlacza... dwa dni jest obrazona a potem znowu to samo. Chodzi o to ze juz nie wiem co zrobic zeby podzialalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
być stanowcza i konsekwentną jak we wszystkim a nie miękka buła, która boi sie mamusi powiedzieć dwa słowa wydzwania? to pierwsza odłóż sluchawkę, takie trudne? nie wiem, w czym problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kto wyciąga pierwszy ręke do zgody?Jeżeli Ty,to robisz poważny błąd.Jeśli ona udaje,że nic się nie stało musisz jej uświadomić prawdę.Ja na twoim miejscu nawet nie odbierałabym telefonu od takiej matki.Może to da jej do myślenia.Niech zrozumie,że swiat nie kręci się tylko wokół jej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×