Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Stara panna?

Polecane posty

Gość gość
Dobrze jesli czlowiek sie obudzi w pore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie przekonaly wyklady ks Malinowskiego na youtube Omawia temat z jajem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie przekonaly wyklady ks Malinowskiego na youtube Omawia temat z jajem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
30.04.14 , 6 lat chodzilas z chlopakiem ktory nei chcial sie zenic? Co Ty bylas nieprzytomna? Ja po mies juz bym pytala czy ma zamiar sie ze mna ozenic a nie 6 lat stracilas na chlopaka a potem zostalas z pustymi rekami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
haha po miesiącu? A może na pierwszej randce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8:51 dobrze gada, polać jej! Też uważam, że powinno się ten temat szybko poruszać, a nie tracić czas, ja tyle lat straciłam ktorych juz nic mi nie wroci :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie dojrzale wyglądasz i dlatego mówią ci że jesteś starą panną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość z 01.05.14 napisałaś do mnie: gość 30.04.14 , 6 lat chodzilas z chlopakiem ktory nei chcial sie zenic? Co Ty bylas nieprzytomna? Ja po mies juz bym pytala czy ma zamiar sie ze mna ozenic a nie 6 lat stracilas na chlopaka a potem zostalas z pustymi rekami. ... W moim przypadku było tak, że byliśmy bardzo młodzi - poznaliśmy się w wieku 17 lat a rozeszliśmy się kiedy mieliśmy 23lata. On wówczas mówił o małżeństwie ale ja nie czułam takiej potrzeby i nie byłam jeszcze na małżeństwo gotowa. Zresztą sądziłam, że całe życie przede mną :) I, że jeszcze spotkam właściwego. Myliłam się. Każdy kolejny związek to byłą mniejsza lub większa porażka. Obecnie mam sporo po 30stce i mam wrażenie, że obecnie faceci nie dojrzali do bycia w małżeństwie. Albo tylko trafiam na takich... Ale zasady katolickie uważam za słuszne. Dojrzałam do nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abbbbbbbbba
Mam 33 lata, męża/chłopaka brak (i pewnie tak już zostanie), mieszkam w mieście i nikt mnie nigdy nie nazwał starą panną. A nawet gdyby to lata mi to koło nosa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cd Ale masz rację, że warto zapytać na początku czy w ogóle delikwent ma zamiar się żenić - przyznaję Ci rację. Wówczas wiadomo w jakim kierunku zmierza "znajomość". Jeśli facet w ogóle nie zamierza sie z nikim żenić to szkoda czasu i energii na taką znajomość. W ten sposób straciłam sporo lat. Własnie dlatego, że nie mówiłam o swoich oczekiwaniach i nie pytałam się w jakim kierunku drugiej osoby w jakim kierunku chce iść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo pewnie młodo wyglądasz ja mam 28 lat i nikt nie nazwał mnie starą panną ale nie wyglądam na swój wiek i tak myślę że nazywają autorkę starą panną bo dojrzale wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obsikany_facet
znowu sie obsikałem POMOCY :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abbbbbbbbba
Zresztą wyznaję zasadę, że jeżeli z kimś będę to tylko jeżeli ta osoba sprawi, że moje życie będzie lepsze. Jeśli ma być gorsze to ja dziękuję. ;) Jestem typem samotniczki i związki mnie przytłaczają. A może trafiałam na nieodpowiednie osoby, nie wiem. Po co mam być z kimś kogo nie kocham albo kto mnie nie kocha, tylko po to żeby pokazać się innym? Tyle osób bierze ślub ze strachu przed samotnością, ja tak nie chcę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Abba mam tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
30.04.14 --- :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1991anystuJ
z wiekiem jest coraz gorzej, kobieta przyzwyczaja się do tego, że ona jest najważniejsza dla siebie i nawet jeżeli spotka później kogoś to nie będzie walczyć np. o partnera, tylko łatwiej będzie jej się poddać i być szczęśliwą, ale samą. I nie, nie jestem zwolenniczką brania pierwszego lepszego, ja swojego faceta poznałam w wieku 21 lat. Nie zawsze chodzi o wygląd kobiety, po prostu.. szczęście, że trafiło się na odpowiedniego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak samo u facetów z wiekiem przyzwyczają się do zaspokajanie tylko swoich potrzeb i nie wychodzą na przeciw kobietom by podjąć się związku małżeńskiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 25 lat i dalsza rodzina juz sadzi żarty typu, że na kolejną wigilię mam przyjechać z obojętnie jakim facetem, może być pożyczony...tragedia, dobrze że nei przebywam z takimi ludźmi na codzień. droga Autorko, nie martw się, chociaż rozumiem, jak niełatwe to jest. np ja zadręczałam się myślą o licealnej miłości, z którą zerwałam przed studiami ( coś mi nie "grało", on wyjeżdżał na studia na drugi koniec Polski, i poczułam, że muszę się określić, że tak byłoby uczciwie). męczyło mnie to do połowy studiów, czasem go jeszcze spotykałam. nawet odrzuciłam jednego fajnego chłopaka, bo ten z liceum jeszcze do mnie maile prawie że miłosne pisał. i co? czas minął a ja płaczę ze śmiechu nad swoją głupotą, tyle czasu zmarnowałam na myślenie o nim, a teraz nasi wspólni znajomi zastanawiają się, jak powiedzieć jego obecnej narzeczonej, że on ją zdradza na prawo i lewo..... moja przyjaciółka, całe studia w związku, chłopak się robił coraz gorszy, chciał tylko kisnąć w domu i myślał tylko o sobie, ona już chciała układać sobie życie pod niego, w ramach ratowania związku, a pod byle pretekstem po 5 latach w końcu zerwał on (poszło o wybór miejsca na wakacje...). wkurza mnie, że innym tak łątwo oceniać "stare panny", na siłe wszyscy doszukują się w nich przyczyn staropanieństwa, a tymczasem widzę, jakie cholery czasami są w związkach, znerwicowane, pełne lęków lub zaniedbane kobiety, i nikt im w przestrzeni publicznej jak praca nie powie, żeby pracowały nad sobą. należy uciekać jak najdalej od takich ludzi Autorko, szukać szczęścia i nie brać do siebie uwag, bo można nieźle się zakręcić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×