Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

praca po znajomości

Polecane posty

Gość gość

Szukałam pracy, wysłałam CV w pewne miejsce. Nie odezwali się - trudno. Pracę znalazłam inną. Poznałam tam koleżankę i zupełnie przypadkiem w luźnej rozmowie dowiedziałam się, że tamta pracę, o którą ja się starałam - dostała jej siostra po znajomości. Jeszcze koleżanka kilka razy podkreślała, że po znajomości, bo inaczej nie miałaby szans. No cóż. Idę szukać znajomości :-D Ale nie było to miłe - taka informacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co to za praca /,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niedawno dowiedziałem się, że jeden casting, w którym brałem udział dwa lata temu, był ustawiony. Dlatego rozmowa z każdym z kandydatów (15 osób) trwała niecałą minutę. W tym kraju tylko znajomości, plecy i układy. Dla uczciwych jest gówniana praca za gówniane pieniądze na gównianej umowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co by to nie było - wszędzie tak jest. Zresztą ja sama nie jestem pewna, czy swojej nie zdobyłam właśnie "po znajomości", bo że szukam, wiedziała osoba wpływowa - nie prosiłam, ale tak czuję, że pogadała, z kim trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Dla uczciwych jest gówniana praca" - jeśli w ogóle jest.... Opowiadajcie podobne historie, to ciekawe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to już jest i tak zawsze było. Dlatego warto sobie robić znajomości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za komuny tak nie było. Wchodziłes do pierwszego lepszego zakładu pracy i dostawałeś pracę od ręki. Nawet nic nie trzeba było umieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za komuny to był obowiązek pracy, ale i tak przecież żyły tzw. niebieskie ptaki - czyli dzisiejsza "szlachta nie pracuje" ;-) i też istniała praca na czarno i znajomości. Tylko teraz to już przekracza wszelkie granice. Czy naprawdę inaczej się nie da?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracować też w tej pracy nie trzeba było. Trzeba było tylko do niej przyjść i można było cały dzień pić wódkę z kolegami. To były czasy :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i nie można wspomnieć o wykształceniu. Kiedyś człowiek po maturze był już człowiekiem wykształconym, a studia! To był dopiero prestiż. Teraz to się pozmieniało - i niestety, w złą stronę. To dobrze, że więcej osób ma dostęp do nauki, ale po pierwsze, co z tego? A po drugie - jaki jest poziom ten nauki.... W każdym razie ja jestem za przywróceniem egzaminów wstępnych na studia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×