Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jestem w ciąży co zrobić z psem

Polecane posty

Gość gość
Niestety ale zostaje Ci tylko uśpić. Toksoplazma i inne choroby mogą łatwo zabić dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja uspilam psa jak urodził sie nasz syn. Zrobi sie dziwny i szczerze mowic bałam sie go . Dla mnie bezpieczeństwo dziecka bylo ważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Toksoplazmoza jest o d kota a nie psa.po co wogole bierzecie psy do domu jak po jakims czasie chcecie go uspic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoj pies robil sie dziwny bo byl zazdrosny,tak to jest jak pies w domu jest pierwszy.trzeba bylo psa przygotowac na pryjscie na swiat nowego czlonka rodziny.ale najlepiej uspic i miec w dupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem ciekawa czy dziecko tez zabijesz bo zrobilo sie dziwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój pies też zrobił się dziwny i uśpiłam go i akurat jestem dumna z tego ze nie jestem jaka zwierzaco-wariatka przekładająca zycie psa nad dziecka. Sooory ale akurat uśpienie to byla najlepsza opcja. Teraz dziecko ma 7 lat i dostał pierwszego pieska maltańczyka. pies to tylko zwierze pod sercem go nie nosiłam wiec w czym problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Diwny czyli co robil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 13.05 to po co bralas psa do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajne słowo "uśpilam"- Ty go dziewczyno zabiłaś.... Po co kupiłaś psa synowi? Przecież nie jestes w stanie go nauczyć, że to żywe jest- a jak się ten maltańczyk zrobi dziwny to też go uśpisz? Słuchajcie, nie ma obowiązku posiadania żadnego zwierza, po co Wam te psy? Przecież nic dla was nie znaczą, skoro potraficie zabić bo pies zrobił się dziwny. Możecie mi odpowiedziec na pytanie bo za chiny tego nie rozumiem... Nie jestem zadną zwierząca wariatką- po prostu mam szacunek do zycia, którego wam brak... Czego wy nauczycie własne dzieci? Kiedyś sie zastanawiłam jak dziecko może powiesić kota na drzewie i ze skory obedrzec. Czytaj co poniektore "matki" tutaj juz wiem. SMutne to strasznie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwny czyli wył , srał gdzie popadnie w domu, szczał w buty itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zwolenniczka>> kupiłam bo miałam ochote jak najdzie mnie ochota go go oddam do schroniska i co tobie do tego? syn chciał to dostał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo byl zazdrosny.przestaliscie sie nim zajmowac i dlatego.a ze sral i wyl to noe znaczy ze trzeba uspac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak syn bedzie chcil ci nasrac na glowe to tez mu pozwolisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem w szoku, że tyle kobiet jest dumnych z morderstw jakie popełniły i tak lekko o tym piszą. Ciekawe, czy kiedy umrze im dzieciak, albo one same będą umierać będzie im tak wesoło... Jesteście nic nie warci ludzie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak dziecko sie dziwne zrobi to co zrobisz? Uspisz? Autorka jest tepa, po co usypiac? Masz podworko to rób ogrodzenie jak agresywny albo oddaj. Moj pies wlasny mnie pogryzl jak mialam 12 lat. Cos bylo z nim nie tak, nie lubił dzieci a byl ze mna od małego. Rzucal sie na biegaczy. I poprosilam rodzicow abysmy spytali weta co mozna zrobic on ze uspac. Dodalam ja majac 12 lat igl do gazety ze oddam psa do domu z ogrodem najlepiej bez dzieci. Dzwonilo z 10-15 osob w dzien. Psa oddalismy sasiada koledze. Pies mial jednego wlasciciela dom ogród . Nie nadawal sie do rodziny. Szkoda. Po jakims czasie co uplynal wzielam juz malego psiaka ratlerka. Zdech ze starosci 3 starosci 6 lat temu. Dzis mam dziecko i yorka. Boje sie duzych psow choć uwielbiam glaskac labradora. Boje sie wziąć do domu ze skrzywdzi mi dziecko ze sie rzuci na nie jak na mnie pies ze 3razy. Nie oddalismy go po pierwszym razie z nadzieja ze to jeden wybryk. Pozostane przy maym psie. Ale w razie potrzeby nie uspie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karma wraca... ale jakim trzeba być potworem żeby uśpić czyli po prostu zabić istotkę, która jest ufna, która kocha, która przywiązuje się... Patrzę na moje dwie psiny i wzbiera we mnie wściekłośc, że takie potwory jak te matki od siedmiu boleści chodzą po świecie... Ale one nie będą szczęśliwe, teraz to do nich nie dociera... ale te dzieciaki9 się od nich odwrócą, bo one nie mają szacunku do istot a potem nie będą mieć szacunku do nich. Bo czym jest danie życia, skoro ot tak matka uczy jak je odebrać? POTWORY jak takie coś może żyć i patrzeć sobie w twarz. Niepojęte... horror.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie pies to nie tylko pies ale ważny zwierzak w moim sercu. To nasza suka szczeka jak syn wchodził na okno , jak wychodzil na klatke pomimo ze siega do łydki. Ona z nami spi. Inne mam podejście do chomika ryb ( chociaz majac świnke morską tez o nia dbam). Po co brac psa jak to dla ciebie nic? Mam p******ych sasiadow co maja psa maja go w d***e. Jak tacy ludzie mogą mieci dzieci? Nie lubisz psow ok ale nie rob im krzywdy. Dziecko tez nauczysz ze jak nie lubi kolegi to ma mu wp*****l dac? Leczcie sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosć 13:29- dokładnie. Nie lubisz zwierząt? Nie bierz. Ja pamiętam jak musieliśmy uśpić naszego psiaka, był z nami ...17lat. Ależ sie napłakaliśmy wszyscy, praktycznie całe moje życie był ze mną. I tak długo zwlekaliśmy, psiak się już męczył. Sąsiad moich rodziców kupił sobie rottweilera, bo to "taki ładny piesek". Tyle, ze miał gdzieś co to za rasa. Skończyło się tak, ze pies odgryzl mu kawałek policzka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do tej pani z 13:05 a jak ty zrobisz sie dziwna, to twój synek tez cie uśpi, mam nadzieje, że wczesniej maltańczyk ci gardło podgryzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Parę miesięcy temu odszedł nam pies, dziś jest psim aniołkiem, który czuwa nad nami i nad swoimi dwoma siostrzyczkami... w każdym pokoju jest jego zdjęcie, to był wyjątkowy pies. Wyczuwał złych ludzi, a dla dobrych był potulny. Dla nas był zawsze wsparciem i przyjacielem, a dziś go nie ma. Do dziś nie raz sobie popłaczemy za nim, więc jak czytam ten temat to mnie szlag trafia, że te potwory tak lekko potrafią pozbyć się psa... karma wraca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
P**********e idiotki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie psy są mądre i kochające, wystarczy poświęcić im dużo czasu i serca, to najlepsi przyjaciele jakich można sobie wymarzyć. Są przy nas na dobre i złe... Moja Majka ile zna słów, zna imiona pozostałych zwierzaków, czasem myślę, że więcej ona zrobiła dla mnie jak jaq dla niej. Moja matka musiała wyjechać do inneju miejscowości, teraz z chłopakiem mieszkamy u niej i oprócz Majki jest Inusia czyli dwa psy, plus dwa szczury, jest jeszcze świnka morska i rybki. Wszystkie futrzaki siebie lubią i szanują, na początku też było cięzko oswoić Majke ze szczurkami, dziś się dosłownie bawią... Wystarczy chcieć, wystaczy kochać i rozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
noxelka majac tyle zwierzat nigdzie dobrze sie nie ruszysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ty masz tak zjebany mozg ze sie do nieczego nie nadasz. Idz zrob kupe ulzy ci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mylisz się, swobodnie wyjeżdżamy i ma się kto nimi wtedy zająć. Przede wszystkim mój brat no i mama, która zawsze na parę dni może przyjechać. Ostatnio byliśmy w górach, wkrótce znów wyjeżdżamy i to na ponad dwa tygodnie. Nie ma z tym żadnego problemu, poza tym, że strasznie tęsknię za psiakami... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mogła czytać wszystkiego bo się po prostu poryczałam, piszecie o tym tak lekko, uśpić i już. My wydaliśmy kupę kasy na leczenie 7mio letniego psa, którego niestety nie dało się uratować, męczył się strasznie, nie sikał... Była to kwestia dni gdy zdechnie, gdy podjęliśmy decyzję w grudniu 2013 ryczałam jak bóbr... Pamiętam jak go tuliłam jak zasypiał... Nie wiem jak dojechałam (na działce moi dziadkowie go zakopali) nie mam bladego pojęcia jak zajechałam pod działkę, nie pamiętam jak wróciłam do domu... Była ze mną moja mama.. Ppo kilku dniach rodzice-mieszkamy razem-wzięli goldena, gdy poprzedni zrobił się "dziwny" gdy pojawiło się dziecko byliśmy u weterynarza go zbadać czy wszystko okey, ale lekarz z bardzo dobrą opinią, ma miano najlepszego, powiedział że pies jest zazdrosny... Potem trafiliśmy do pań z sąsiedztwa, ale już było za późno :( dla mnie dom bez zwierząt jest taki sam jak bez dzieci. Od małego byłam nauczona szacunku, dla mojej rodziny zwierzę to członek rodziny... Swojego czasu miałam szczura, który ze mną nawet jadł. I jeśli jestem zwierzęcą wariatką to trudno, ale mam dobre serce i jestem dobrym człowiekiem, bo tylko istota wyjątkowo zła, lub nieludzka potrafi zabić coś co czuję, kocha bez warunkowo i ufa nam w 100%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja napisze tak - mam prawie 2letnia corke i 4letniego psa. kiedy go kupowalam, rozwazalam wszystkie za i przeciw, tylko o dzieciach nie myslalam wtedy ;). na poczatku bylo ciezko, poes tez zrobil sie dziwny - nie sikal wprawdzie, ale szczekal na dziecko, byl upierdliwy. i przyzwyczail sie. teraz bawi sie z corka, planujemy drugie dziecko i pies z nami oczywiscie zostanie. ale: do tych wszystkich madrych, ktore pisza, ze pies i dziecko to taki raj - nieprawda!!! najpierw kwestia higieny, bo dziecko bierze wszystko do buzi, pilnowanie, zeby nic nie zrobilo psu a pies dziecku (w odwecie), wychodzenie na spacery wczesnie rano po nieprzespanej nocy z powodu kolejnego zeba czy rotawirusa, planowanie urlopu w miejscu przyjaznym i dzieciom i psom (co wcale nie jest takie proste) i wiele innych. nie popieram usypiania, ale rozumiem, ze dla niektorych to jest za duzo. jeslu pies jest agresywny, to tez bym go oddala (pewnie ktos by go wzial, bo wyjatkowo sue ludziom podoba), bo zdrowie dziecka wazniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×