Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak można do teściowej mówić mamo?

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. Napiszcie jak Wy możecie na teściową mówić mama? Ja nigdy tak nie powiem o niej! Przecież matka to kobieta ktora dała życie i/lub wychowała! A teściowa to obca kobieta. Bywa, że wcale nieżyczliwa. To TYLKO matka męża. Dla mnie ten zwyczaj jest naprawdę głupi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak samo jak mozna synowa przyjac w rodzinie z radoscia albo robic jej pod gorke jak tylko gebe otworzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak mozna na plasterek ziemniaka mowic chips? przeciez to zapozyczenie z obcego jezyka, dlaczego nikt juz w polsce a zwlaszcza dzieci nie sa uczone szacunku do mowy ojczystej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to tak jak do lekarza "doktorze", chcociaz tylko 1 na 10 ma tytul dr ;) taki dziwny zwyczaj zaaprobowany przez spoleczenstwo- jak z tesciowa; ja mame mam tylko jedna i do obcej kobiety - jakkolwiek mila by nie byla , na pewno nie powiem "mamo"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a możesz napisać jakich okropności doznałaś ze strony teściowej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Normalnie można :) jeśli teściowa jest fajną kobietą to jest to wg miłe. Wiadomo, że prawdziwą mamę mamy tylko jedną, ale jakby nie było, teściowa to mama najbliższej nam osoby. Ja do mojej mówię mamo, myślę że moja mama nie czuje się z tym jakoś gorzej. Niestety nie ma w j. polskim dobrego określenia na teściową - teściowo brzmi niefajnie, pani jest neutralne, ale do każdej obcej kobiety na ulicy też mówimy pani, a dla mnie mama mojego męża to jednak członek rodziny, po imieniu ja akurat nie lubię zwracać się do osób starszych ode mnie, więc ta mama to i tak chyba najlepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chcesz to nie mów, nikt cie nie zmusi, skoro się tak uparłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko w polandii taka wiocha , jaka to dla ciebie mama skoro co rok możesz mieć nowego męża ? i nowe mamy , wina zaścianku polskiego , ja mam wrażenie że na tle europy jesteśmy zacofani do granic możliwości jak dzieci we mgle , no jak można na obcą kobiete mówić mama , deb....lizm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:/ a po co mieć co roku nowego męża? To niby takie nowoczesne? Bo wg mnie strasznie gówniarskie. W j. angielskim jest takie słowo mother in law :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla mnie tez to glupota na obca kobiete mowic mamo... Moja bratowa tak mowi do mojej, do ojca tato a nigdy nie beda jej kochac tak jak nas kochaja - swoje dzieci... ale bratowa taka tradycjonalistka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mowilam przez jakies 3 lata ale pewnego razu tak mi dopiekla , ze zaczelam mowic jej po prostu "tesciowa" i tak juz zostalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pomijając główny problem, napisałaś, że "teściowa to TYLKO matka męża", otóż nie TYLKO, ale AŻ- gdyby nie ona, to nie miałabyś męża, dzieci, więc choćby z tego powodu należ y jej się szacunek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pokorne ciele dwie matki ssie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
NEVER!!!! nigdy jej tak nie powiem nie lubie i juz udławiła bym sie tym okresleniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie doznałam żadnych "okropności". Jest miła, ale nie przecież to nie moja matka. Denerwuje mnie jak ona mówi o mnie "moje dziecko" ale już nie chcę jej robić uwag i mówić, że żadne ze mnie jej dziecko. Dla kogoś to aż matka męża. Dla mnie TYLKO. Nie będę jej wdzięczna za to, że urodziła dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W jezyku polskim czesto wyrazy mają kilka znaczeń.Tak jest w przypadku wyrazu "mama" Ma co najmniej 3 znaczenia. mama to to co urodziła, ta co zaadoptowała, ta co jest mamą męża. Do mamy adopcyjnej też mówimy mamo a nie urodziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
strasznie złośliwa jesteś, szkoda mi takich kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem złośliwa tylko mam takie, a nie inne zdanie na ten temat. Ona mnie nie urodziła ani nie wychowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jak mówią na mamę osoby które np straciły ją w trakcie porodu?Nie wychowała ich przecież.To dlaczego nazywać mamą?Tylko urodziła. A jak w takim razie nazwać osobą która je wychowała chociaż nie urodziła? Też nie mama? Skoro teściowa jest dla mnie dobra to nie widzę problemu w nazywaniu jej mamą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś złośliwa i nastawiona negatywnie, mimo że jak sama piszesz, kobieta traktuje Cię życzliwie, ale Ty z góry założyłaś, że teściowa to zło konieczne. Mam w rodzinie taką dziewuchę, teściową ma super, ale co by kobieta nie zrobiła, to i tak zawsze będzie źle, bo przecież jest "tylko teściową". Ja do swojej miłością nie pałam, ale szacunek do niej mam, bo tak zostałam wychowana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nareszcie ktoś z moim podejściem. Matka jest jedna. Jak mój ojciec owdowieje i ożeni się z inną - nie powiem do niej mamo. Nie ważne czy bym miała 8 lat czy obecnie. Matka narzeczonego jest miła, ale to nie moja matka! Przez gardło mi to nie przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym to uznala za zdrade mojej mamy, i jakbym miala corke, i ona by tak do kogos mowila, to bym jej znac nie chciala, wydziedziczylabym, powiedzialabym, zeby sobie szla do swojej nowej mamusi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaka obca? To matka najbliższej na świecie osoby. Skoro jest się Małżeństwem, jest się jednym, to i rodzice są wspólni. To jest cudowne:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ehkm przepraszam ale sie nie zgodze. Dla mnie najblizsze jest dziecko, maz na 2 miejscu. Dziecko zawsze bedzie moim dzieckiem. A maz hm... Dzis jest mezem a ja wiem czy mu np. Za 30lat cos nie odbije? I co wtedy? Mama tesciowa juz nagle mama nie bedzie? A ktos pisze glupoty ze jestem negatywnie nastawiona. Nie jestem mam prawo miec swoje zdanie i decydowac jak do kogo bede sie zwracac. Ty jestes zlosliwa dziewczyno i masz chyba menstruacje albo jestes krotko przed.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też uważam, że teściowa jest obcą osobą, a nie z dnia na dzień mamą. tyle lat mówiłam do teściowej Pani, a nagle po ślubie każe mi do siebie mówić mamo,ja to kiedyś powiedziałam,że matka jest tylko jedna.poza tym zachowanie mojej teściowej wcale nie wskazuje jak na prawdziwą matkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
one wam kaza siebie tak nazywac, mamami? o ja - masakra, dla mnie najwazniejsi sa moi rodzice, jak bedzie dziecko to bedzie na rowni z rodzicami, potem moja kotka, potem w hierarchii jest maz, a tesciowa to prawie obcy czlowiek, a nie zadna mama, na pewno nie moja, i wcale nie jestem zlosliwa, ja poprostu nazywam rzeczy takimi jakimi sa, jak ktos robi inaczej, to jego sprawa - moja hierarchia tez moze sie wydaje dziwna, dla mnie jest oczywista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez uwazam ze to durny zwyczaj. Ja do swojej tescioweji tescia mowie po imieniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja p*****le kot wazniejszy od mea,,to jest chore.to po co ralas slub?.dieciaka moglas sobie zrobic sobie z kims na dyskoece.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×