Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość1395

brak akceptacji rodziców.

Polecane posty

Gość gość1395

Hej. Zacznę może od samego początku. Z Moim M. jestem już rok i 7 miesięcy, jest moim pierwszym i jedynym bardzo poważnym mężczyzną. Ma 22 lata. Poznaliśmy się przez internet, ale już po 2 tygodniach znajomości normalnie się spotykaliśmy, mieszkamy 60 km od siebie, ale bardzo się kochamy i dajemy radę przezwyciężyć dzielące Nas kilometry. Planujemy wspólną przyszłość, mimi wszystkich przeciwności losu.. sad A tymi przeciwnościami są moi rodzice. Przez 1,5 roku nic im nie przeszkadzało w osobie Mojego M., kompletnie, aż tu nagle tydzień temu, ojciec wyjeżdża mi z tym, że jak babce cos się stanie (jego mamie która mieszka z nami, miała depresje - była w zakładzie psychiatrycznym, nagle jej coś nie pasuje-nie wiem co, jak przez cały czas się o NIC nie przy##epszała, tylko teraz zaczęła BO tak, bo co w ogóle jej do mojego życia osobistego) to będzie moja wina, bo że on też ma nerwy, bo Mój M. nie jest taki jako on sobie wymarzył, i JEMU nie pasuje, bo że: mojego wzrostu, bo że chodzi w okularach, bo że nie mieszka blisko, bo nie pasuje do mnie (ale MI się podoba, to JA Go kocham i to JA chce z Nim żyć nie on ;( ) ;( Całe szczęście za tydzień wyprowadzam się do akademika, będę mogła jeżdzić do Mojego M. i spotykać się z Nim bez niczyjej kontroli. A najważniejsze, że nie będzie mnie tu, gdzie nie mogę wytrzymać nerwowo. Nikt nie może zrozumieć tego, że ja Go na prawdę kocham, pomimo tych dzielących Nas kilometrów i jestem pewna, że On darzy mnie tym samym uczuciem. Kochane, nie proszę Was o radę, co mam robić, bo wiem, że NIGDY w życiu Go nie zostawię, nie będę robić tego co chce ojciec, bo to nie jego życie, mogę żyć jak chce. Piszę tu tylko po to by się wypisać, bo nie mam nikogo bliskiego, kto mnie zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o Boże 60 km to ma byc daleko ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość1395
Dla mnie to nie jest daleko, odległość nie stanowi najmniejszego problemu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×