Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość rozmowa niekontrolowana

W blasku nie znającego zachodu Słońca

Polecane posty

Gość anialon
Dzieci w szkole odnajdują się wspaniale :) ogólnie dobrze się czują w kraju, mają wszystkich na miejscu, starsza córka szczęśliwa bo, jak mówi, lekcje trwają po 45 minut a nie godzinę i 15, a w domu z dojazdem z centrum bywa o 15.00 z odrobionymi lekcjami, a nie jak w tamtej szkole, codziennie koło 5, a potem jeszcze codziennie odrabiała lekcje. Także jest bardzo zadowolona. Młodsza też ma już przyjaciółkę, która tak jak ona kocha wszystkie pieski i kotki :) Czyta płynnie, z chęcią chodzi na zajęcia dodatkowe. Oby tak dalej, bo mojej koleżanki dzieci (też wróciły do kraju z zagranicy) mówią że nienawidzą szkoły, a to jest przykro usłyszeć od dziecka. Módlcie się proszę za mnie aby Pan wskazał mi światło bo idę na dwie rozmowy o pracę bym właściwie wybrała i aby praca była do pogodzenia z porankami bo młodszą córeczkę szykuję codziennie do szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość1 To fajnie anialon , ze wróciłaś do ojczyzny. <> Pomodlimy się ale wspomnij anialon jakiego to rodzaju praca , bo mamy doświadczenia ze świata , możemy czasem ostrzec jak by co. Nie musisz podawać adresu tylko rodzaj zatrudnienia. <> Dzięki ci gość2 , za link , tam działa okienko wyszukiwarki u góry po prawej stronie . Przyjmuje tylko dwa słowa ale jak wpiszecie 'Wesele w Kanie' to po po chwili pojawi się odpowiedni fragment , ale pojawiają się też teksy z innych książek <> To dzieło napisane przez Katarzynę Emmerich zostało zatwierdzone i uznane przezkosciół . A autorka beat.yfikowana przez JanaPawła II w 2004r. <> Pozdrawiam naszą przyjaciółkę Rozmowę Dobrego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam dzisiaj na Mszy Św z modlitwą o uzdrowienie prowadzoną przez zakonnego charyzmatyka, który jeździ po całej Polsce... Coś wspaniałego :) 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anialon
Szukam czegoś na recepcji z wykorzystaniem znajomości języka, mam też szanse pracować w żłobku ale tam nie chciałabym zapomnieć angielskiego. Po dzisiejszej rozmowie kwalifikacyjnej wyszłam z przeczuciem że mnie jednak nie zechcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość2 Pewna kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W tewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości. Znalazłam się nad moim miastem Barnułem, a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości. Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię. Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno. W czasie mojego lotu znajdowałam się w pozycji leżącej. Na czym leżałam – nie wiem. Doleciałam do osady. Zamiast ulicy była tam aleja, ale dalej było widać piękne drzewa, a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów. Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka? A potem patrzę, niedaleko idzie niewysoka, piękna kobieta w długim odzieniu i złocistej pelerynie i koronie , a za Nią chłopiec, który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic nie rozumiałam. Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „Boże gdzie ją umieścić ?”. Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie odpowiedzieć. Widziałam jak Ona doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności. Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły. Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu. Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy. A kiedy przyszłaKrólowaNiebios, powiedziałBóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”. I podniosła zasłonę i po lewej stronie zobaczyłam czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród. Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie, lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim Raju jest drogaMiłosierdzia. Nawet ta woda. Dawajcie jałmużnę, ile kto może, ze szczerego serca. A u was jest nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących, szczególnie tą wodą, która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu. Jak powiedział PanBóg wEwangelii. Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"... W oka mgnieniu doznałam męczarni jeszcze większych niż te, które widziałam na początku... Wtedy znów zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu, tyle się męczymy, wody nie ma ani kropli, a upał nieznośny”. Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście, nie prosiliście pomocy, nie kajaliście się, nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga. A ja nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego i dlatego nie mogę wam pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w piekleczyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność. Ja stałam na tej platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. ABóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... ".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość2 Módlmy się zadusze w czyśćcu cierpiące .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść. Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „Czy się nie zabiję” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało – ja tego nie wiem, tylko odczuwam zimno. Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci. Otworzyłam oczy i wszyscy, którzy to zobaczyli ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na plecach. Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy. Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach. Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić. Stopniowo przychodziłam do siebie. Odżywiano mnie sztucznie. Na dwunasty dzień dostałam śniadanie. Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę. Krzyczeli na mnie. Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę. Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość1 " ... Jedna kobieta – lekarz, w czasie mojego odpowiadania, czerwieniła się i bladła, a inni z wielkim zainteresowaniem słuchali. Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie naród, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację. Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie. Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni, ze strachu brali się za głowy, załamywali ręce, bledli i byli jak martwi. Powiedziałam, że Pan Bóg objawił swoją moc, po to, abym żyła i mówiła innym, że nad nami jest moc Najwyższego. Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację. Dawna Klawa: bezbożnica, aktywistka - już nie istnieje Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku. Chodzę po dworcach, pociągach i opowiadam wszystko, co mnie się przydarzyło, a Bóg mi we wszystkim pomaga. A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96. Jeśli jest coś niezrozumiałe w tym , proszę pisać. I Są rzeczy na tej ziemi co nawet filozofom się przydarzyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2018.10.18 gość 2018.10.18 gość 2018.10.19 gość 2018.10.20 🌻 Dzięki za tą historię. Przypomina mi historię powrotu na ziemię Andrzeja Duffka albo Glorii Polo, która wywarła na mnie ogromne wrażenie kiedy słuchałam jej na początku mojej drogi nawroocenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe co u Oli słychać? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość2 Nie wiecie czasem, co się dzieję ? 1 - z plików pdf na dysku c nie mogę skopiować ani jednego cytatu mimo , że niektóre sam kiedyś napisałem. 2 - na to forum z gogle nie da się wejść , tylko z linku. 3 - opcja szukaj na tym forum już nie działa . Czy wy też tak macie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Ci z całego serca, kochana Modelko za Twoją chęć pomocy w moim życiu d/uchowym. Niedawno otrzymałam miażdżącą mi serce wiadomość, rozwiewającą moje ostatnie nadzieje na wznowienie przerwanego na cały już rok kierownictwa d/uchowego. K/apłan, który mnie kiedyś duchowo prowadził, a który jest m/isjonarzem, wyjeżdża na drugi koniec świata i nawet kontakt telefoniczny będzie już niemożliwy. Cały ten rok m/odliłam się o cud zmiany tej decyzji przełożonych, ale Pan B/óg chciał inaczej. Kierownictwo d/uchowe to wielka ł/aska, której doświadcza niewielu. Utrata tej pomocy dla kogoś, kto z niej już korzystał, to wielki cios. Ból nie do opisania, bo żyjąc przez rok w d/uchowych ciemnościach i dowiadując się, że to trudne doświadczenie się nie skończy, doświadcza się ogromnego zawodu, który w moim przypadku, jest fizycznie odczuwalnym ciężarem na sercu. Trudne to wszystko, ale jedno wiem na pewno. Wobec tej bolesnej utraty kolejnego kierownika d/uchowego, nie poproszę już nikogo o taką pomoc. To jest zbyt bolesne tak ciągle tracić takie światło i pogrążać się w mroku. Wolę już w nim trwać. Czy mam żal do Pana B/oga? Tak. Ogromny i nic na to nie poradzę. Nie wyobrażam sobie także rozmawiać o swoich d/uchowych sprawach z k/apłanem, który mnie nie zna i nigdy nie widział na m/odlitwie. Jak niby opowiedzieć swoją duszę przez telefon obcej osobie? Nie da się. Kierownika d/uchowego szuka się wśród osób, które mają możliwość zobaczyć w praktyce naszą d/uchowość. Zobaczyć nas na m/odlitwie, na E/ucharystii, w życiu. Nie skorzystam więc z tej formy pomocy, Modelko, nie gniewaj się, ale bardzo Ci dziękuję za Twoją troskę. Naprawdę z całego serca Ci dziękuję i bardzo proszę Was wszystkich o westchnienie m/odlitewne w mojej intencji. B/łogosławionej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość życzyliwy agnostyk
Myślę, że wierząca osoba, nie powinna tak się przejmować utratą wsparcia konkretnego kapłana. Przecież jest Bóg? Nieprawdaż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość1 Nie wiem czy mam rację ale rozmowa chyba jest w wysokim wymiarze odpowiedzialności wobec Boga i ludzi i musi się częstospowiadać nie tylko w sprawie swoich win ale też zmartwień i obaw jakie jej serce ogarniają . Gdy w parku przypadkiem nadepnie stopą kwiatek polny to bardzo to przeżywa . Potrzebuje kogoś kto to wszystko w jej sercu ogarnie i pokieruję. Ja też taki byłem . Gdy bym przypadkiem uśmiercił nie chcącą jakiegoś ptaka , np. gołębia - to jeszcze niedawno umarł bym z rozpaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ze zdziwieniem przeczytałem , że gołębie były częstym pożywieniem wśródświętych rodzin , nawet w Izraelu . Były też składane w ofierze na ołtarzu wg przepisów prawa Mojżeszowego. Zresztą jak trzeba przygotować karpia na święta , też mam pewne wątpliwości czy dobrze czynię .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość życzyliwy agnostyk
Dlaczego ze zdziwieniem? Idea, by zwierzęta traktować podobnie jak ludzi, jest stosunkowo nowa w tym kształcie jakim obecnie jest wyznawana. Gołębie jedzono powszechnie, pewnie od zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W jaskini w Qummran nad morzem Martwym odnaleziono zwoje pisma zapisane przezsektę esseńczyków , którzy zapisali tam wiele ewangelii jaką głosiłJezus. Niedawno odczytane i przetłumaczone na język polski są dostępne w necie. Pisze tam w kazaniach jakJezus tłumaczy o 10przykazaniach . W piątymprzykazaniu mówi, że zakaz: Nie zabijaj , dotyczy nie tylko ludzi ale też zwierząt . Dla właściwego postępowania wobec zabijanych zwierząt jest konieczne ofiarowanie ich Bogu , tak jak w uboju rytualnym . Wówczas jest to sposób w oczach bożych poprawny. Więc jak chcesz sobie sprawić gołębia na kolację musisz najpierw ofiarować goBogu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość noc i mgła
Szacunek dla zwierząt, czy też przyrody w ogóle, to idea stara pewnie jak ludzkość. W podanym wyżej rozumieniu, akt zabicia zwierzęcia ma także sens w ramach relacji z Bogiem. Czyli zabijam, bo jestem głodny, przyroda też zabija, ale nie robię tego bezmyślnie, dla samego zabijania, tylko celowo w harmonii z naturą, którą stworzył Bóg, taką jaka jest. Zatem powiedzmy sobie jasno, że bez względu na nasze uczucia względem zwierząt (które też podzielam) przyroda ma swój porządek i to jest porządek ustanowiony przez Boga. Jeśli nawiązać do teodycei Leibnitza, to nawet świat skażony grzechem, wypchnięty z pierwotnego planu bożego, jest światem od Boga i jako taki wymaga szacunku, także przez stosunek do zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość noc i mgła
Szacunek dla zwierząt, czy też przyrody w ogóle, to idea stara pewnie jak ludzkość. W podanym wyżej rozumieniu, akt zabicia zwierzęcia (ofiara) ma także sens w ramach relacji z Bogiem. Czyli zabijam, bo jestem głodny, przyroda też zabija, ale nie robię tego bezmyślnie, dla samego zabijania, tylko celowo w harmonii z naturą, którą stworzył Bóg, taką jaka jest. Zatem powiedzmy sobie jasno, że bez względu na nasze uczucia względem zwierząt (które też podzielam) przyroda ma swój porządek i to jest porządek ustanowiony przez Boga. Jeśli nawiązać do teodycei Leibnitza, to nawet świat skażony grzechem, wypchnięty z pierwotnego planu bożego, jest światem od Boga i jako taki wymaga szacunku, także przez stosunek do zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość noc i mgła
Szacunek dla zwierząt, czy też przyrody w ogóle, to idea stara pewnie jak ludzkość. W podanym wyżej rozumieniu, akt zabicia zwierzęcia (ofiara) ma także sens w ramach relacji z Bogiem. Czyli zabijam, bo jestem głodny, przyroda też zabija, ale nie robię tego bezmyślnie, dla samego zabijania, tylko celowo w harmonii z naturą, którą stworzył Bóg, taką jaka jest. Zatem powiedzmy sobie jasno, że bez względu na nasze uczucia względem zwierząt (które też podzielam) przyroda ma swój porządek i to jest porządek ustanowiony przez Boga. Jeśli nawiązać do teodycei Leibnitza, to nawet świat skażony grzechem, wypchnięty z pierwotnego planu bożego, jest światem od Boga i jako taki wymaga szacunku, także przez stosunek do zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
TBóg Ojciec: .... Chcę wam błogosławić, lecz nie mogę błogosławić występkowi i grzechowi. Grzech toczy całe społeczeństwo, całe narody. Wiele zła jest w każdym kraju, w każdym narodzie. Najmniej jest w Polsce, lecz i tu grzech masowo się rozprzestrzenia. Ostrzegam was , o ile się nie nawrócą narody, to zniknąć mogą całe Niemcy, Belgia, Holandia, kraje Skandynawskie. Zniknąć może wielka część Włoch, Hiszpanii, Francji, Portugalii, Rosji. Polska ucierpi najmniej, lecz może umrzeć wielu, wielu Polaków. Wołam więc i proszę, błagam i upominam, nie chcę karać, bo Moje Serce pęka Mi z bólu, lecz jeżeli się nie opamiętasz o ludzkości, jeżeli się nie nawrócisz, diametralnie zmniejszę waszą populację na całej Ziemi. Na tę chwilę, stan grzechu obciąża całą ludzkość w znacznym stopniu, a większości ludzi zagraża wieczne potępienie w jeziorze ognia i siarki, wpiekle. Nie mam zamiaru straszyć nikogo, lecz ostrzegam was przed tym wielkim niebezpieczeństwem zagrażającym wielu z was ... .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2018.10.22 gość2 Piszesz: " Nie wiecie czasem, co się dzieję ? " x Skąd niby mamy wiedzieć co się u Ciebie na kompie dzieje ;) 🌻 Piszesz: " 1 - z plików pdf na dysku c nie mogę skopiować ani jednego cytatu mimo , że niektóre sam kiedyś napisałem. " x Nowe uaktualnienie mogło to spowodować. Szczególnie jeśli program w którym kopiowałeś i zapisywałeś w pdf-e jest piracki. albo Po zapisaniu czegoś w pdf-e Twój program obsługujący pdf-y nie ma możliwości kopiowania z niego. Często się to zdarza. 🌻 Piszesz: "2 - na to forum z gogle nie da się wejść , tylko z linku." x Przeskanuj system antywirusem. 🌻 Piszesz: " 3 - opcja szukaj na tym forum już nie działa ." Czy wy też tak macie ? x Tak. I to od dłuższego czasu wyszukiwarka kaferyjna nie działa poprawnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość1 Ja też mam icony plików pdf otoczone na czerwono , i nie da się skopiować cytatów . Ale w czasie kilku prób zgłosił się jakiś program który zaoferował szybkie i wygodne kopiowanie textu i grafiki , za 67 zl miesięcznie. Można więc z dysku usunąć cały ten Acrobat i zastąpić go innym , problem zniknie. <> Najgorsze jest to, że przestała działać opcja "zgłoś " usuń . Do połowy sierpnia udawało mi się usunąć zboczone wpisy , teraz już nie da się . Prawdopodobnie Acta2 wymogła to w swych przepisach bo chce karać osoby rozpowszechniające treści p...filskie. Osoby te będą wyłapywane i karane mogą nawet trafić do więzienia. <> Pozdrawiam was , życzę wam dobrego dnia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×