Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chamstwo ze strony pracodawcy

Polecane posty

Gość gość

Nie ważne w co wierzy nie ważne co robi, ludzie są fałszywi i chamscy. Przykład w mojej pracy szefowa taka święta co to do kościoła lata każdego dnia, na portalach zamieszcza zdjęcia jezusa pisze o jakiejś dobroci i modlitwach za nie wiadomo kogo a sama pracowników traktuje jak śmieci. Utrudnia wiecznie życie, kłamie, kręci i ucina wypłaty ale ona taka święta wierząca kochająca Boga. Zazwyczaj większość katolików tak się właśnie zachowuje. W kościele i na pokaz wszyscy święci a w życiu prywatnym prymitywne s*******ny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo ona nie jest katolikiem , ona jest katolem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oto cali katolicy !! mają Boga na ustach lecz nie w sercach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zupełnie jak mój szef, chodzi z dziećmi i żonką do kościoła w każdą niedzielę i siedzi w drugiej ławce tak żeby go ksiądz widział. Święty na całego uczestniczy w wszystkim co związane z kościołem i parafią a prywatnie kawał chama, damski bokser, pijak itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No jak będziecie całe zbiorowisko oceniać po zachowaniu 10% to wszyscy będą źli :D nie tędy droga. Wiadomo że zawsze się rzuca w oczy złe zachowanie a nie to dobre. To tak jak oceniać kibiców przez pryzmat stada dresiarzy i zadymiarzy na trybunach. Generalizując to Polacy są po prostu w dużej mierze chamami i to niektórzy całkiem dobrze wykształconymi - co oczywiście ma sie nijak dl kultury bo jak powszechnie wiemy kultura i ogólnie kręgosłup moralny nie jest skorelowany jak dawniej z wykształceniem. Jak ktoś jest chamem to wiara tu nic nie zmieni nawet w samego Jezusa Chrystusa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, my nie oceniamy osób wierzących w Jezusa przez pryzmat katolików lecz zachowanie katolików, ci katolicy jakich ja znam to do kościoła prędko a po kościele to strach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo ten kto wierzy w te żydowskie bajki nie może być dobry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja znam różnych katolików i takich co to bez kija nie podchodź bo jak jechowi już działają a znam też bardzo porządnych ludzi i stonowanych, którzy pierwsi absolutnie nie poruszą problemu religi i nikogo nie nawracają, Znam też takich ateistów bo agnostyk to to nie jest, który każdą możliwą sytuację wykorzystuje że się pośmiać z katolików autentycznie każdą. Z takim człowiekiem nie da się porozmawiać o niczym bo jest totalnym ignorantem. A przecież nie oto tu chodzi, sama jestem hym no ja twierdze że katolikiem ale ksiądz mi ostatnio co innego powiedział jak chciałam zostać chrzestną, mimo że do kościoła nie chodzę bo nie potrzebuje oprawy graficznej do wiary ani jakiegoś pośrednika między mną a Bogiem to jak najbardziej wierzę w cały sens przekazu Biblijnego co nie do końca zgadza się z kościołem katolickim - ale główny nurt najbardziej istotny jest ten sam a jakieś obrzędy i inne ziemskie d**erele mnie nie interesują. Wracając do tematu przewodniego staram się zachować pewien poziom i zupełnie obce mi jest ubliżanie drugiemu człowiekowi czy jakiekolwiek wykorzystywanie posiadanej władzy przeciw niemu i sobie nie wyobrażam jak można jako pracodawca kupować nowy samochód a spóźniać się z wypłatami dla pracowników - bo takie historie też znam, albo nie podzielić się w jakimś stopniu dochodem jeśli firma lepiej prosperuje co jest też zasługą pracowników, ale prawda jest zawsze gdzieś po środku - i też się źle czuje jeśli widzę że pracodawca ma cięzki okres ale pozytywnie - ma więcej zleceń i potrzebuje rąk do pracy po godzinach a w odpowiedzi na prośbę zostania w następnym tygodniu po godzinach słyszy tylko 8h i do domu - nikt nikogo do niczego nie zmusi i pracodawca nie ma prawa nikogo do pracy zmuszać ale też nie ma nakazu dawać po 500zł premii na święta. I zamiast współpracować i razem z szefem zostać po godzinach i robić nadgodziny żeby zarobić więcej raz na jakiś czas w odpowiedzi słyszy że 8 godzin i koniec to też ma ręce związane bo zamiast dać zarobić w nadgodzinach i na premię świąteczną nic z tego nie wychodzi a zatrudniać 5 dodatkowych osób na pół etatu na 2 tyg mija się z celem - w związku z tym zamiast się rozwijać firma stoi w miejscu szef jest sfrustrowany - pracownicy też bo ani podwyżki ani premii a po jakimś czasie wszyscy sobie tylko pod górkę robią,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiara nie ma tu nic do rzeczy! Ważne est jakim jest się człowiekiem. Jakie wartości wyniosło się z domu i jaki ma się charakter.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawdziwy katolik nie obnosi się ze swoją wiarą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam taką sąsiadke. Na FB same papieże itp a ludziom pod drzwiami podsłuchuje i roznosi ploty co kto i z kim. Ze mnie zrobiła dziwke bo boli ją że jestem sama,wolna i mogę się umawiać z kim chce. Starsze osoby traktuje jak śmieci,wyzywa od s**********w,ćpunów i co ino a nie wie że jej córeczka się puszcza,że chodzi nawalona jak ona jest w pracy. Kiedyś mało nie rozbiła szyby na głowie mojej 8letniej córki jak wychodziła z psem. Jak ktoś umrze w wypadku czy coś to ona zaraz pierwsza na FB wstawia świeczki mimo że tej osoby nie znała i wypowiada się o depresji że to straszna choroba itp a sama ludzi do tej depresji doprowadza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×