Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Franek007

samotnosc

Polecane posty

Gość Franek007

Witam. Postaram sie wam opisac moje nudne i samotne zycie. Otoz ma prawie 20 lat. Jestem na 1 roku studiow. Cierpie na samotnosc. Moja ilosc przyjaciol jest bardzo mala. Jakies daw lata temu byla wieksza lecz kiedy moj najwiekszy przyjaciel zginal, ja zamknalem sie calkowicie w sobie. Przez dluzszy czas nie bylo to dla mnie problemem, lecz ostatnio poczulem sie strasznie samotny. Nie mam z kim tak naprawde pogadac. Z wiekszoscia kolegow jestem tylko na 'hej' a jesli juz o czyms gadamy to tylko o pilce noznej. Nie lubie nigdzie wychodzic bo jak mijam znajome mi osoby to juz wyobrazam sobie jak mnie obgadaja np. Gdy stoje sam na przystanku autobusowym a reszta osob gada w swoich grupkach. Wychodzenie z domu organiczam do wychodzenia do sklepu. Bardzo tez chcialbym miec dziewczyne. Z trudem wytrzymuje widok spacerujacych par po miescie czy osob, ktore wstawiaja swoje focie ze swoimi skarbami. Mimo tylu lat nigdy nie bylem z dziewczyna, ba nawet sie nigdy nie calowalem. A tak tego bym chcial. W dodatku na mojej ulicy mieszka piekna dziewczyny ( moj ideal - w typie Drew Barrymore). Jest dwa lata ode mnie mlodsza. Do niedawna nie mialem pojecia o jej istnieniu znalem tylko jej siostre. Dowiedzialem sie o niej dopiero gdy zaczela chodzic do mojej szkoly. Po kilku miesiacach od kiedy ja poznalem, napisalem do niej jak leci i wyslalem jej zaczepke na FB ( tak, wiem ze to dziecinne) wszystko szlo wedlug planu, pisalismy ze sb prawie codziennie lecz wciaz nigdy ze sb nie gadalismy w realu. Az nadszedl czas, gdy powiedzialem jej ze wyjezdam na miesiac za granice. Napisala, ze jej jest teraz smutno, ale nic nie miala przeciwko. Potem do dnia wyjazdu pisalismy nadal ze sb, ale juz zauwazylem ze czas odpisywania jej na moje SMS-y strasznie sie wydluzyl, ona tlumaczyla to tym ze nie zawsze patrzy na telefon. Dzien przed wylotem zaproponowalem spotkanie, lecz odmowila bo akurat w tym dniu brala udzial w zawodach sportowych i byla zmeczona. Nastepnie juz w Holandii, wyslaem do niej wiadomosc na FB na ktora nie odpisala, nawet nie wyswietlila i tak mijaly kolejne dni. Nie chcialem sie narzucac bo wciaz pisalismy po przyjacjelsku, ale juz po kolejnej wiadomosci ktorej nie wyswietlila przed kilka dni, postanowilem napisac do niej "czemu nagle zmienilas nastawienie do mnie", na ta wiadomosc rowniez nie odpisala, ale dla pociechy juz ja wyswietlila, po powrocie z Holandii, nie widzialem jej przez miesiac, lecz zblizaly sie jej urodziny nie wiedzialem jak postspic wiec wyslalem jej anonimowo bukiet 25 tulipanow i wyslalem zyczenia urodzinowe. Nagle dzien pozniej ku mojemu zdziwieniu dostalem SMS-a o tresci "dzieki za zyczenia". Nie wiedzialem co dalej robic. Dlugo nic nie robilem, lecz po pewnym czasie wyslalem krotkiego SMS-a "hej" na ktorego do dzis nie otrzymalem odpowiedzi. Chcialem kiedys do niej podejsc i wyjasnic sb to wprost ale po pierwsze moja niesmialosc, po drugie nigdy z nia nie gadalem w realu, po trzecie w smsach pisalimy tylko po przyjacielsku, wiec moze sb pomyslec o co mi chodzic, ale i tak moj kumpel po pijaku wygadal sie jej, ze mi sie podoba. W pewnym momencie postanowilem dac sb z nia spokoj. Zaczalem szukac dziewczyny na portalach randkowych ale to okazalo sie totalna klapa, dziewczyny albo woogole nie odpisywaly, albo w pewnym momencie przerywaly konwersacje albo nie traitors ally tego serwisu powaznie. Teraz wciaz czuje sie samotny. Nie chce juz pisac z virtualnymi dziewczynami. Jeszcze jedno a propo dziewczyny z sasiedztwa, gdy zadawalem jej pytania typu jesli nie chcesz ze mna pisac to mi powiedz, poniewaz chce wiedziec na czym stoje, wtedy zawsze odpowiadala mi ze chce ze mna dalej utrzymywac kontakt. Niestety po kilku dniach okazalo sie to nieprawda. Zastanawiam sie co jest we mnie do kitu. Wiem ze mam lekki problem ze skora i problem w wymawianiem "sz" ale to jest choroba, z ktora sie urodzilem. To nie bylo kwestia mojego wyboru. Nie wiem c dalej robic. Wiem ze niektorzy napisza ze niedlugo o niej zapomne i poznam lepsza ale juz od dlugiego czasu sieve niej podkichuje i wyglada jak moj ideal. Przepraszam ze tak sie rozpisalem, ale musialem z kims sie tym podzielic. Z gory dziekuje za rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przy końcu zapomniałam co było na początku. Słuchaj jesli ona nie odpisuje to może nie chce juz utrzymywać kontaktu albo nie chce robic ci nadziei. Nie narzucaj sie i zajmij sobą zamiast użalać sie. Jeśli przeszkadza ci wygląd twojej skóry to do dermatologa a co do "sz" to do logopedy. Troche za młody jesteś na takie żale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Franek007
Do dermatologa chodze, stan skory ciagle sie poprawia. Logopede mialem w dziecinstwie i kazdy wie ze on nikomu nie pomoze. Ok, rozumiem. Tylko dlaczego gdy zadalem pytanie wprost czy chce dalej ze mna pisac - to napisala Tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odmieniło się jej. Daj sobie spokój bo gdyby jej choc troche zależało to na pewno byś zauważył. Lepiej zintegruj się z towarzystwem bo studia to dobry czas żeby kogoś poznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Frank007
Na studiach jest Ok, sa kumple moze nie bliscy ale sa. Tylko dziwne dlaczego akurat odwidzialo sie jej po moim wyjezdzie. Latwo mi o niej zapomniec nie bedzie bo juz 7 miesiecy minelo a ja nadal o niej mysle. Jeszcze w dodatku wyglada tak jaki jest moj ideal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×