Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość_autorka

nie kocham córki

Polecane posty

Gość gość_autorka

Nie kocham swojego dziecka, ma juz pół roku, ciąża była wpadką. Chciałam ją oddać do adopcji, ale ojciec dziecka by się na to nie zgodził. Mam już jedno dziecko, starsze i pamietam że kochałam go bardziej niz teraz córkę. Czuję się beznadziejnie, chyba się zabiję... Żałuję że nie usunęłam ciązy, wszystko byłoby wtedy dobrze, teraz nie mogę zaakceptować zmian w moim ciele po tej ciązy. Tatus w pracy a ja na macierzyńskim, siedze z nią w domu cały czas i wychodze co najwyżej do przedszkola ze starszym, nie widzę sensu swojego życia. W dodatku mój partner już mnie nawet nie przytula, chyba mu się nie podobam już po ciąży. Chyba się zabiję:( naprawdę czuję że przegrałam życie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gumka pękła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oddaj ją mi ,chętnie pokocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj komuś kto ja będzie kochał, biedna mała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po co jesteś z facetem z którym brzydzisz się mieć dzieci? Jesteś masochistka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty potworze !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A bylas u psychiatry? Pierwsze dziecko tez nie bardzo kochasz, faceta tez nie bo nie chcesz jego dzieci? Może jesteś psychiczna? Ktoś cie molestowal w dzieciństwie ze pakujesz się w problemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
slyszalam co mowili faceci u mnie w pracy na temat kobiet po ciazy.wam wmawiaja,ze nie widza zniam,ale widza:Osorry,troche nie temat ale chcialam otworzyc oczy co niektorym,wypisujacym na forum,ze maz´´niczego nie widzi´´.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko ja cie rozumiem , nie chcialas dziecka , to jak masz pokochac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11,04 autorka nie napisala ze nie kocha partnera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak się kocha faceta to znaczy że się zaraz chce dziecka? Skąd tyle jadu na autorkę? Nie kocha dziecka i tyle. W tym przypadku myślę że najlepiej będzie je oddać. Szkoda dziecka na sytuację w której matka go nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oddac autorka nie moze bo ojciec sie nie zgodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja myślę ze ona sama nie wie czego chce, jest z byle kim tylko po to żeby nie być sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
k... kobieto dziecko to dar ja bym oddala zycie by miec malenstwo a ty z tego robisz taki problem jak mozna nie kochac takiej malej istoty (moglabym zrozumiec g***t)co z ciebie za kobieta takie kobiety wogole nie powinny miec dzieci :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
owszem ze zmiany widac szczegolnie po kolejnych przebytych ciazach , widza te zmiany i faceci i kobiety ale na to mozna zaradzic jak dwije ludzi sie kocha i szanuje do lozka mozna sie seksownie ubrac , zrobic zakupy w seks shopie i kupic taka bielizne ktora tu zakryje tam wyeksponuje a co do faceta - normalny facet zmiany zaakceptuje bo zdaje sobie sprawe dlaczego one nastapily i ze jest to niestety normalny proces chcesz miec wiecznie lalke barbie to zrezygnuj z ojcostwa albo zarob tyle zeby swoja pania "naprawic"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba być diabłem w ludzkiej skórze żeby nie kochać własnej córki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marina34
Moze kogoś to zainteresuję. Wylicytowałam telewizor za 169zł. Strona jest nowa dlatego mało osob licytuję. Po dwóch dniach od zakończenia licytacji był kurier (przesyłka darmowa) Warto wykupić kredyty i wziąć udział w licytacjach,żeby wygrać np.laptopa czy telewizor. http://tanieaukcje.com/p/6724e89a965911e491220025907bb422

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nigdzie autorko tego nie napisalas ale mam wrazenie ze nie cos jest nie tak w twoim zwiazku , nie ma milosci? nie jestem psychologiem i bawic sie w niego nie zamierzam jak wiekszosc tutaj medrkujacych , poprostu przeczytalam twoj wpis i pierwsze wrazenie bylo takie ze zawialo chlodem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja swojej córki tez nie pokochałam na poczatku. To nie byli jak razenie piorunem.... Naciski, rady, placz malej, maz w pracy 24h a pozniej zmęczony żeby z nami spędzić czas, porąbani teściowie którzy doprowadzali mnie do furii... Mala zaczela chorować jak miala 6mies, przestala jeść i dostawala drgawek, tracila przytomnosc. Nawet nie wiem kiedy przestalam myslec o swoim "braku uczucia " do niej. Poprostu bralam malutka na ręce i ja kołysałam, żeby juz nie plakala w szpitalu. Cala ta walkę z chorobami przeszlysmy same. Dzis ma 9 lat. Jest dla mnie moze czymś wiecej jak młodsza siostra , inaczej ja kocham jak mlodsze dzieci. Napewno jestesmy przyjaciółkami i kochamy sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elll
Masz po prostu depresje poporodowa..minie i zobaczysz swoje zycie w innym swietle. Ja mam 3 dzieci i doskonale wiem co to znaczy patrzec na najukochansze stworzenie na swiecie i jednoczesnie czuc sie przegrana. Minie, malenka podrosnie, wrocisz do lepszej formy zobaczysz bedzie leszcze lepiej. Zdziwisz sie ze zycie ma jeszcze tyle do zaoferowania dla Ciebie. A coreczke to juz kochasz albo dopiero pokochasz.. dasz rade chociaz pewnie teraz w to nie wierzysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pamietam ze pierwsze kochalam bardziej, to co juz nie kochasz bo z tego co piszesz nadal je wychowujesz.wez sie ogarnij takie jak ty powinni STERYLIZOWAC na zywca! trzeba bylo sie zabezpieczac, twoje jedyne wyjscie to je oddac moze ktos te aniolki przygarnie i beda jeszcze kochane i zapomna o wyrodnej matce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspolczuje dziecku.. Juz widze jak bedzie się meczyc z Toba.. do czasu az Ty, albo ona nie popelni samobojstwa A Tobie bym przyj***la 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wam powinni odciąć te kąśliwe jęzory! Babsztyle niewyżyte! Kobieta ma problem , dowalcie jej dalej niech idzie i sie powiesi bo przyznala sie przed sama sobą ze nie jest w stanie pokochać własnego dziecka! Co z was za ludzie! Gdzie macie serca! Pomóżcie jej choc dobrym słowem a nie wiążcie jej kamieni u szyi . Dość sie katuje. A wy jeszcze takie wredne! Poniosła konsekwencje niezabezpieczenia, urodziła. Chciala pokochać! To wy jestescie wredne suki a nie katoliczki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokladnie to samo chcialam napisac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zycze jej, zeby wziela sie w garsc bo to chwilowe zalamanie. Jesli da malej szanse, jeszcze bedzie z niej dumna. Maz powienien ja wspierac zamiast ja dolowac. Bo nie jest jak przed ciaza? Przeciez mozna to naprawic. Co to ma byc.. Odechciewa mi sie zakladania rodziny :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno szybko idż do lekarza , masz najzwyklejszą depresje poporodową , miałam tak samo .Szybko się z tego wychodzi , tylko biegusiem leć po pomoc !!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak to jest, jak się dyma ile wlezie :P no ale rozumiem, anty też nie bywa 100% skuteczne, po prostu daliście ciała, szkoda mi małej, może jeszcze ją pokochasz, może i nie, ale na pewno jak w przypadku mojej toksycznej matki, w takim wypadku zawsze będziesz czuła ten żal i frustracje rozładowywać będziesz na niej, znam to :) moja matka też się dobrze nie wyszalała, mojego ojca kochała, ale dzieci nie planowała aż tak szybko i to głównie mój ojciec chciał dziecka, czyli mnie i chyba by moją matkę zabił, gdyby mnie usunęła... ale całe życie czułam jej frustrację i słuchałam niespełnionych marzeń (których i tak by nie zrealizowała, taki typ co to tylko dużo gada), kiepskie uczucie..Tobie po prostu potrzebna fachowa pomoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
milosc albo jest albo jej nie ma te glupie krowy co sie oburzaja jak mozna nie kochac chyba nie wiedza, ze czlowiek nie ma nad tym kontroli bo uczucie nie jest czyms co mozna przywolac i sprawic zeby sie pojawilo. Gdybysmy byli w stanie tym sterowac to nie byloby tematu. Dalabym po pysku kazdej pyskujacej tu maciorze za pisanie takich debilnych komentarzy. Goncie sie polmozgie suki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robicie z tej milosci jakis pieprzony obowiazek i spoleczny przymus. Babka nie czuje nic do swojego dzieciaka i ma prawo nie czuc, poza tym nie ma nad tym kontroli. Tak jest to mozliwe i sie zdarza. Rozumiem ze wy kochacie swoje dzieci ale nie sa one zadna swietoscia zeby kazdy mial obowiazek je kochac. Zgodze sie ze niekochane dziecko rozwija sie inaczej i ze brak owej milosci moze miec negatywny wplyw na jego zycie ale krew mnie zalewa gdy czytam takie idiotyzmy ze kobieta, w ktorej nie ma milosci do dziecka to jakis potwor i ze to jej wina ze tej milosci nie ma. A i jeszcze te wysylanie babki na terapie bo "to nie jest normalne i trzeba te milosc wzniecic szybko i blyskawicznie". W ten sposob petla zacisnia sie jeszcze bardziej wokol szyi biednej matki bo nacisk i frustracja rosnie. Najlepiej spokojnie zaakceptowac ten stan i obserwowac siebie i swoje reakcje. moze to sie zmieni samo. Nie rob sobie cisnien w glowie bo ten sposob tylko pogorszysz sprawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Trzeba być diabłem w ludzkiej skórze żeby nie kochać własnej córki" x A od kiedy to można sobie wybrać czy się kocha czy nie? Plujecie na autorkę za coś co jest od niej niezależne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×