Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zla synowa

Polecane posty

Gość gość
Prosze mnie nie obrazac i zachowac kulture wypowiedzi. Nic zlego wam nie zrobilam zeby czytac o sobie takie rzeczy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piszesz,że matka powinna pomagać dziecku(teściowa -synowi) więc dlaczego twoja ci nie pomaga?.Pewnie ma ciebie dosyć.wynocha na swoje albo podkul ogon jak zyjesz nie u siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mojaj mama jest sama i zyje z niewielkiej emerytury. czasami cos dorobi , ale nie sa to kokosy . Tesciowa majac tylko 2 synow moglaby pomoc . To przeciez jej syn, wnuki.... Ja mam czworo rodzenstwa i nie mam co liczyc na jakakolwiek pomoc ze strony mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czemu nie stosujesz antykoncepcji ?2 dzieci i mieszkanie z tesciowa i jedna pensja meza dziewczyno ile ty masz lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
25 . nie moge brac tabletek - niestety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie warunki zapewnisz dzieciom ,pewnie gniezdzicie sie w jednym pokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, w jednym bardzo malym. tesciowa ma 2. nie wiem jak to bedzie kiedy na swiat przyjdze 2 dziecko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze niema zlych synowych,tylko mamuski sa nad opiekuncze. Zapomnialy niektore ze tez mialy tesciowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak nie tabletki to gumy sa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masakra jakas 4 osoby w jednym pokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tabletki to nie jest jedyna dostępna antykoncepcja w dzisiejszych czasach. 25 lat, 2 dzieci na karku, brak pracy, ledwo wiążecie koniec z końcem, mieszkanie na kupie - to spytam jaki masz pomysł na dalsze życie? sorry, nie dziwię się ostrym opiniom, bo to wyjątkowa bezmyślność. mąż wyjedzie za granicę, no fajnie, że jesteście dobrym małżeństwem. Tylko że osobiście znam JEDNEGO faceta, który od dawna pracuje poza domem i nic nie kręci na boku (ale mało go znam, więc głowy nie dam), w 99% przypadków skończyło się to założeniem nowej rodziny, ale co tam - ty swojemu ufasz - to ufaj dalej. Tylko co będzie jak jednak nie wyjdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a tesc jest ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest 21 wiek i takie tępe kretynki chyba z jakiejs zacofanej wsi są ja dziś tłumaczylam swojemu synowi 20 letniemu, żeby nie zrobił jakiejś idiotce dzieciaka , jest internet, co 2 kroki przychodnie, prywatne gabinety , zawsze jakas metoda jest żeby nie skonczyło się tak że jakaś tępa dzida zaciązy bo lokum u mnie nie dostanie ale mam nadzieje syn jest mądry i wszystko wie, i mówi że ja wiem, ja sie ożenie najwczesniej 30 lat i jeszcze nie współżyje ale wole go uczyc i mówić na zapas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czytać się tego nie da. Idiotka nie może brać antykoncepcji czyli co rok to prorok będzie. Roochac się pod czyimś dachem i rodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niestety prawie wszystkie tesciowe to suki wstretne i zazdrosne o syneczkow kochanych,mialam 2,jedna gorsza od drugiej,wstretne stare zlosliwe wiedzmy,z zadna z nich nie mieszkalam ani minuty,pracuje,jestem super zadbana,dbam o dom,meza dzieci,do tego jestem towarzyska,mam przyjaciol,i z kazda z moich tesciowych probowalam sie zaprzyjaznic,a potem,jak zobaczylam ze to debilki,to kopa w dupe i zero kontaktu,latami,nawet zyczen na swieta,cha cha,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz,nie dziwie sie troche,ze takie ostre komentarze padaja.Jestescie oboje dorosli,ale gdzie macie rozum?To wy jestescie odpowiedzialni za rodzine i dzieci,a nie wasi rodzice.Moge zrozumiec,ze z praca ciezko,ale to trzeba kobieto dzialac,cos robic.Wiesz,ja tez bym nie byla zadowolona gdyby moj syn zwalil sie z rodzina i jeszcze plodzil kolejne dzieci,bo jakos to bedzie.Jak sobie wyobrazasz relacje z tesciowa,jak maz wyjedzie,skoro teraz juz temat zakladasz na forum?Najwieksza porazka zyciowa jest nieudacznictwo.Pochodzisz z wielodzietnej rodziny,u matki brak kata,wiec trzeba bylo pomyslec i starac sie,aby bledow nie powtarzac;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rodzice nie maja obowiązku utrzymywać i zapewniac byt dziecku które skończyło 18 lat oczywiście że to robią czyli utrzymują, karmią, opłacają bo wiadomo jakie jest życie a gdy taki lub taka na dodatek plodzą se dzieciaka i mieszkają na garnku matki to dla mnie jest największa porażka życiowa, ja bym sie ze wstydu spaliła , siedziec w kuchni tesciowej, korzystac z jej garów, talerzy bo nie mam miejsca u własnej matki przyszła przybłęda bezdomna i jeszcze się gździ pod dachem tesciowej i będzie dalej rodzić kto płaci za wodę którą sie myjesz ? płacisz za ogrzewanie ? byt ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten mezus to rozumu nie ma ****** chce a gumy nie zalozy , tak wlasnie bedzie co rok to prorok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Adrianna
Autorko, wiem że to trudne ale może postaraj się zmienić podejście? Obiad nie taki? - może faktycznie mogłam coś innego zrobić... a co mama/pani/ty proponujesz? Gołąbki? Ok, ale do tego będzie zupa wg mojej koncepcji. Obiad nie smakuje? Przepraszam, ale dopiero uczę się roli gospodyni, chętnie ugotuję NIEKTÓRE dania mamy/pani/ twoje pomysły. Z opieką i wychowaniem nieco trudniej, ale warto czasami zapytać nawet bez jakichkolwiek uwag ze strony teściowej - jak mama myśli, o tym... Piszę to z własnego doświadczenia. W pakiecie ślubnym dostała mi się teściowa, która mnie nie lubiła. Przez 5 lat było super, my mieszkaliśmy z moją babcia, teściowa była gościem. Po śmierci babci zostałam właścicielką dużego, własnościowego mieszkania. Zachciało nam się domku za miastem, sprzedaliśmy mieszkanie, ale przez prawie 2 lata zmuszeni byliśmy mieszkać z teściową. Starałam się bardzo, aby nasze wspólne mieszkanie nie stało się gehenną. Myślę, że udało się nam, dzisiaj już teściowa jest "ugłaskana". I polubiłam ją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tesciowa wiecznie zyc niebedzie. Olej ja zyj dalej . Pomysl ze jak ty kiedys bedziesztesciowa to mozesz byc gorsza:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak się zakłada własną rodzinę to nie czeka się na pomoc rodziców/teściów.Mogą pomagać ale nie muszą ani Wam dorosłym ani waszym dzieciom a swoim wnukom.Rodzice swoje dzieci wychowali,wykształcili i pomagali .Pępowina zostaje odcięta po ślubie dziecka.Dziwię się bardzo że oczekujesz na pomoc teściowej.jak dla mnie jesteś bardzo nieudolna. Patrzysz tylko na męża i czekasz na jego kasę a sama co??Zawsze jest wyjście z sytuacji jeśli się chce,dziecko do żłobka.przedszkola czy opiekunki a sama do pracy. Mam dwóch synów i synowe.Radzą sobie doskonale a ich żony to super dziewczyny a co najważniejsze są bardzo zorganizowane i oczywiście pracują oraz zajmują się dziećmi i domem ,wiadomo że ich mężowie a moi synowie czynnie biorą w tym udział.Jest współpraca miedzy nimi i tak powinno być.Nie wyciągają ręki do rodziców po prośbie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko nie ładnie ze z góry zakladasz rozląke z mężem tylko dlatego ze zachodzisz w ciążę. Ja z mężem walczylismy o to zeby byc razem. Bylo roznie ale wyjazd to ostatecznosc. Wiedzielismy ze relacje mogą się ochlodzic i być może dojdzie do rozstania przez wyjazdy za granicę. Dzis jesteśmy na prostej, udalo sie bez wyjazdow. Przemysl to bo czasem można żałować. Zacznijcie sie zabezpieczac. Dwoje dzieci to nie tragedia tez mam dwoje i dajemy rade. Jesli planujesz więcej dzieci to tylko wtedy kiedy was stać na to. Najpierw praca mieszkanie a potem dzieci. Co bys zrobila gdyby tesciowa kaxala sie wyprowadzic? Pisałaś ze mama nie pomoże. Przemyśl to zeby nie żałować. Matka która urodzi dziecko od 2016 roku bedzie otrzymywac co miesiąc tysiąc złotych przez rok ale ciebie nie obejmie bo juz jestes w ciąży. Szkoda bo było by lzej. Moze masz szanse przyjac sie do pracy nawet fikcyjnie a po trzecim miesiacu ciąży idziesz na zwolnienie i bierzesz pieniadze. Po urodzeniu jeszcze bralabys macierzynski przez rok. Jak juz wpadlas to zrob tak zebys jakies pieniadze otrzymywala. Dwie pensje to zawsze latwiej. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za rady. Widać,że tu sami odpowiedzialni,mądrzy,samowystarczalni młodzi ludzie z własnymi mieszkaniami się wypowiadają. Mamusie robiące karierę. Pewnie dzieci do żłobka na cały dzień, bo trzeba zarabiać. A może skoro dziewczyna jest już w ciąży i póki co swojej sytuacji nie zmieni, to bardziej potrzebuje pocieszenia niż nagonki. Z teściową trzeba spróbować się dogadać,bo w najbliższym czasie na zmiany się nie zapowiada. Dwie dorosłe kobiety pod jednym dachem to twardy orzech do zgryzienia,ale przy niewielkich kompromisach z obu stron wszystko da się ułożyć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wszystko się da ułożyć? jestem ciekawa czy tak głośno bys szczekała jakby ci się pasożyt ze wściekiem macicy zwalił pod twój dach i jeszcze cie obrażał albo pouczał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko nie trzeba kłócić się z teściową tylko być miłą i współpracować z nią. Na pewno będzie jej miło gdy będziesz brala jej rady do serca. Dzis mlode dziewczyny są buntownicze i nawet jeśli nie mają racji robią po prostu na złość tesciowej. Nie każda tesciowa da sobie grac na nosie. Mieszkasz u niej i albo się dostosuj albo wyprowadz. Nawet jeśli na forum osoby wupowiadajace się wzielyby twoją stronę to przecież w twoim życiu nic to nie zmirni. Musicie razem usiąść do stołu powiedziec co kogo boli co przeszkadza i dojść do porozumienia. Wierze ze tesciowa ma serce i będzie chciała isc na kompromis. Nikt nie lubi takiej sytuacji w domu. Musisz się wykazac zacząć cos robic zeby w domu było posprzatane ugotowane poprane a wtedy tesciowa to doceni. Byc moze siedzisz caly dzień w domu z dzieckiem i uwazasz ze jak nim się opiekujesz to nic nie musisz. Jesli tak myślisz to jestes w błędzie. Pokaz jej ze się starasz a stosunki ulegną ociepleniu. Jeśli nic nie pomoze to proponuje wynajem skromnego mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 18:01 nie prawda ze tesciowe są sukami one mają oczy szeroko otwarte i widzą takie wyrachowane synowe jak ty. Po prostu cie wyczula ze lecisz na kase . Skoro masz druga tesciowa tzn ze miala racje co do twojej osoby teraz to ona spokojnie moze cie nazwac suką. I jeszcze jedno masz dwie tesciowe i z żadną nie umialas się dogadac tzn ze z tobą cos jest nie tak. Jestes wredna wyrachowana i lecisz na kase. Czasem synek ma zajszczane oczy i jego zrobisz w bambuko ale tesciowej nie oszukasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
subiektywnie patrząc na sytuacje. Nie wyobrażam sobie obcej baby co to tylko rodzić umie pod moim dachem.Nie wyobrażam sobie że na mojego syna spada całe utrzymanie. Nie wyobrażam sobie że TO JA będę musiała pomóc w utrzymaniu 4 osobowej rodziny.A już przegięciem totalnym byłoby gdyby gówniara mi się panoszyła po moim własnym domu i fochy strzelała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam syna który jest o krok od pelnoletnosci i nie wyobrażam sobie zeby przyprowadzil kobiete ktora będzie mnie obrazac lub po znajomych obgadywac. Mamy duży dom, samochody i dobrą pracę. Nawet ostatnio byl taki temat ze wolalabym aby młodzi mieszkali na swoim. Nie chce się do nich wtrącać. Oni mogą nad odwiedzac wpadc na obiad czy święta. Ja z mężem tez raz na jakis czas wpadniemy odwiedzic bez wytykania to zle tak nie rób. A i jesli pomoc finansowa co do nowego domu bedzie tylko z mojej strony, będzie w darowiznie tylko dla mojego syna. Jesli jego kobieta nie leci na kase to się zgodzi. Trudno w dzisiejszych czasach wyczuc czy panna kocha czy chce się ustawic. Mam nadzieje ze syn znajdzie uczciwą dziewczyne ktora będzie mile widziana w naszej rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ooo! Jakby mi się w trzypokojowym mieszkaniu taka huba zaczęła rozrastać, też bym jej dała popalić :o Znam zresztą taki przypadek: czteroosobowa rodzina w pokoju 9 metrów, a matka w dwóch większych pokojach i zakaz włażenia na jej terem. Szybko znaleźli sposób aby się wynieść. Gdyby matka się usunęła, sama wylądowałaby jako piate koło u wozu. Kibicuję teściowej, dobrze, że krótko was trzyma. A trzecie dziecko kiedy? U ciebie to widać rodzinne. "Mam czworo rodzeństwa" wszyscy tacy nieudaczni i roszczeniowi oczywiście. Z gołym tyłkiem i kupą dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jako agent nieruchomości miałam do czynienia wlasnie z kobietą której syn sie żenił. Kobieta bogata, stomatolog , dom 350 m2 urządzony nowoczesny, samochody , ogród itd itd nie chciała mieszkać z synem i jego narzeczoną a za 1,5 roku ślub. Szukałam dla nich mieszkania małego 2 pokojowego za które gotówką płaciła matka , miała okręsloną kwotę więc nie miały to być luksusy tylko zwykłe mieszkanie w mieście w wiezowcu/ Panna fochy strzelała, z żadnego mieszkania nie była zadowolona, przyszła tesciowa chciała chętnie kupić okazyjne 2 pokoje w wieżowcu po niskiej cenie bo własciciel potrzebował pieniędzy w ciągu miesiąca. Pannie się nie podobało :D naoglądała się komfortowego domu teściowej i uważała że chce ich zbyć byle czym A klientka mi mówiła że nie życzy sobie mieszkać z nimi w domu i że ona nie ma na co liczyć taka śmieszna sytuacja z życia przytoczyłam , prawdziwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×